Hotel w jej przypadku - to najparwdopodobniej dożywocie.
Czyli koszta - pół roku, rok czy więcej. Badania wetowskie.
Nie sądzę, żeby ktos się zdeklarował długoterminowo, aż tak.
Śmiem twierdzić, że to nie były jej szczenięta.
Patrząc na jej sutki.
Kilka dni po prodzie, bez szczeniąt wyglądałaby o niebo gorzej.
Napuchnięta, pełna mleka.
Może tamta suka zjadła swoje?
[quote name='Jagienka']
Ale tego długowłosego co sie rzuca na kraty, ludzi przechodzących i psy??
Super... A myślałyśmy że Kiciusia im dadzą...
[/quote]
Kiciusia?
"Mojego" Kiciusia?
Tego co był w hotelu.
Wczoraj udało się nam zapłacić zaległości w lecznicy, więc prosiłam doktora żeby jak będą, wzięłi krew na morfologię i mocznik i kreatyninę.
Żeby sprawdzić co tam słychać z parematrami.
Odpytajcie czy on na 100% jest do adopcji.
Bo jakieś 3 lata temu nie był.
Był "pupilkiem", "podopiecznym", "bardzo chorym", etc.
Nie było mowy o wydaniu ze schroniska.
Jak wszyscy pytają, to mówimy ;)
u Ciapka w normie, kroplówki rzadsze, pryskania.
Mamy dobry humorek.
Uśmiechamy sie trochę i doopą kręcimy.
Dodam chudą doopą.
Pajowi "siadają" tylne nogi.
I już.
Bierze Rimadyl. Trochę pomaga.
Najgorzej, że już lepiej raczej nei będzie.
szprotko nr konta jest na [URL="http://www.amicus.malopolska.pl"]www.amicus.malopolska.pl[/URL]
Camara kiedys jeździła sprawdzac dom do Michałowic. Spytajcie.
Szukali psa, a tam tragedia. Zagłodzony pies na łańcuchu. Brudny.
Żeby to nei to samo było. Pewnei ma nr telefonu, albo adres jeszcze.