Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. [quote name='zuziaM']. [IMG]http://howlingforjustice.files.wordpress.com/2011/11/candle-gif-photobucket-21.gif?w=353[/IMG] Nasza najukochansza Polunia umarla w czwartek (*) ..... Zdjecie RTG, które zrobiam, pokazalo, ze plucka zajęte sa na powierzchni 70-80% Oddech bardzo szybki i zmeczone bardzo serduszko. Polciunia zasnela sama. Jej serduszko stanelo .... Jadla do końca. Wieczorem zjadla kolacje, rano o 4,30 już nie zyla. Była u nas 8 lat i 3 miesiące. To była najwspanialsza suczka, jaka miałam kiedykolwiek. Takiej drugiej psinki nie ma na całym swiecie. Tesknie za nia ogromnie !!!![/QUOTE] Bardzo bardzo Ci współczuję. Poluni nigdy nie zapomnę. kochane milutkie słoneczko :-(
  2. [quote name='paula_t']Aniu, mało psiaków ma robionych tyle ogłoszeń co Baks przez to, że robię ogłoszenia, a przecież te poprzednie pakiety nie giną, tylko są odnawiane. Wysyłam Baksa, gdzie się tylko da z prośbą o wstawienie (psygarnij, strona KTOZ-u, strony fundacji, chwila dla pupila itd.itd.), a wyróżnienie ogłoszeń jest w sposób permanentny przedłużane:roll: Poprzednie ogłoszenie wyróżnione do 28 czerwca (6 odkryć telefonu...:shake:), a teraz wyróżniłam mu to nowe, zrobione kilka dni temu: [URL]http://olx.pl/oferta/czy-ktos-wreszcie-da-mu-szanse-CID103-ID69XS5.html[/URL][/QUOTE] Jakbym o swoim Baloniku/Guciu czytała... ech te niewidzialne psy .. takie fajne i tyle czasu w hotelu. :( Mocno trzymam, by dom dla Baksika w końcu się znalazł.
  3. Black_sheep wielkie całusy dla Ciebie i Deniska i dla Świnki też :) przeczytałam, że ten piesek chudziutki znaleziony przez Ciebie nie żyje :( straszne :(
  4. [quote name='WATACHA']W sumie myślę, że oprócz biegunki i tego charczenia wszystko idzie w dobrym kierunku.Zaczyna podchodzić i prosić o mizianie, czasami też bez proszenia jest gotowa do spaceru.[/QUOTE] WATACHA u mojego Fenomenka najskuteczniejszym jak dotąd sposobem panowania w miarę nad biegunkami jest wciąż ta sama karma: convalescent royala w puszcze plus gastro innestinal w granulach, który "aromatyzuję" przez parę godzin kiełbasą. Niestety wiele innych karm próbowałam i była tragedia biegunkowa po nich, o ile Fenio w ogóle chciał je jeść. Puszki animondy np. co z tego że dość lubił, jak jednak mu szkodziły. Nie dam rady całego wątku czytać, ale czym teraz tę cudną kruszynkę karmisz? :lol:
  5. [quote name='mar.gajko']Ja się już prawie naumiałam te zdjęcia wstawiać :oops: Więc też bazarek w przyszłym tygodniu jakiś zrobię.[/QUOTE] gdybym jakiś bazarek dla Misia przeoczyła, to napiszcie mi pw dziewczyny :) Jak tylko skończy się uporczywa walka, by stan Fenia w miarę ustabilizować postaram się finansowo wspomóc. A Misio banerka nie ma? :)
  6. [quote name='elik']Najnowsze paragony wklejam na prośbę Agi A ja Ciebie poproszę o wyjawienie tajemnicy - jak robisz zdjęcia malutkich paragonów, że są tak czytelne ? Zdjęcia faktur w formacie A 4 w moim wykonaniu są zupełnie nieczytelne. elik kładę na biurku i robię zdjęcia paragonów z bardzo bliskiej odległości. Ponieważ mam każdą wizytę w "Naszych Zwierzakach" z datą opisaną w książeczce Fenomena, to nie robi mi się bałagan z rozliczeniami leczenia. :) zwłaszcza, że z pozostałą trójką psów też latam i latam wciąż do mojej wetki. Co do faktur, to faktycznie format a4 jest za duży do objęcia aparatem, no ale fakturę warto wziąć już po zakończeniu leczenia. Bo trudno po każdej wizycie brać fakturę, zwłaszcza jak tłum chorych zwierzaków czeka w kolejce :) Marycha35 wielkie dzięki :) i nawzajem dla Ciebie i wszystkich cioć oraz wujków zaglądajacych do Fenomenka dużo serdeczności:loveu:
  7. Topi ma całkowitą rację: ) Black_sheep nie bądź taka skromna:) Denisek i inne psy, którymi się zajęłaś,zawdzięczają wszystko Tobie, Twojej wrażliwości. Black_sheep Ucałowania dla szczęściarza Deniska, wygląda jak pluszowy misio-wilczek:loveu:ależ on miał szczęście!!!! :) a Fenuś dziś słabiutki,nic tylko lula i lula. No i cały czas walczymy z brakiem apatytu, Lenka_Toruń przeoczyłam w biegu Twój post :) rozumiem Cię dobrze z tym poszukiwaniem wszystkiego, co możliwe, byle pies się lepiej poczuł. a co do snu, też nie lubię być niewyspana :) i miewam kiepski nastrój, gdy padam z nóg :), ale wierzę, że jak się sytuacja trochę unormuje, poodsypiam zarywane noce Już teraz jest odrobię lepiej, bo Fenomenek nie ma biegunek.
  8. Wymiziany i wycałowany :), także z radości, że wyniki, które dziś doszły z "arki" są dobre :multi: Vitamin B12 254 ( 173 - 599) pmol/l TLI (CLIA) 20.6 ug/l provisional referencie range: 8.5 - 35 ug/l jeszcze ich nie konsultowałam z dr Derkowską, bo juz wyszła, a u mojej Małgosi byliśmy z Feniem rano. Ale to opiszę jakoś w nocy, bo teraz czeka mnie mnóstwo mnóstwo zajęć. Zuzia wola, psy czekają na spacer itd. w nocy wyślę też paragony do wstawienia - te zaległe z "Naszych zwierzaków" i ten z dziś. :) W arce na razie doktor nic nie płaciliśmy ani za badania ani za wizytę. Mam dzwonic jutro:)
  9. hmm jak to wykonać? buzi w zielone ząbki Fenomenka? :roll:zwłaszcza, że ta zieloność nie taka miła jak łodyżek od fiołków i zapach trochę nie taki fiołkowy.. no ale miłość wszystko zniesie :loveu: Jak tylko się obudzi, będę głaskac i głaskać, od Cioci Figuni:loveu:, tylko niech no ciocia nie przesadza z tymi komplementami:oops: hi hi, pani domu to wygląda czasami jak z wybiegu... dla psów, zziajana, ubłocona, zwłaszcza po spacerach w deszczu, albo jak dzidzia buciki swoje mi odbije na ubraniu:) albo mnie jedzeniem upaprze. a tajemnica ;)względnego zdążania z toną obowiązków (bo zawsze coś jest niezrobione)? - sen tylko czasami i zwykle z przerwami:) pralka bez przerwy na chodzie, ja w biegu, blisko kochana wetka, zawsze odbierająca ode mnie telefony, mąż dzielny pomocnik przy wyprowadzaniu psów i pilnowanu dziecka. (Bo co do sprzątania, to pożytku z faceta zwykle się nie ma żadnego... racej odwrotnie) :) . Światło się u nas pali do świtu... u sąsiadów uchodzimy za dziwolągi. :p Ależ mnie dzisiaj zawstydzacie tymi komplementami:) black_sheep a co do dam, to nie zapomnę naszego pierwszego spotkania w 2005? chyba w deszczowy zimny dzień w krakowskim schronisku. Ja byłam cała w błocie, którym ochlapały mnie psy, z ubraniem przesiąkniętym tym koszmarnym schroniskowym odorem, a Ty z rozwianym włosem wypytująca o mokruteńkiego cudaka Deniska, który prawie pływał w boksie.
  10. [quote name='zdwrdwd']Dziś nastąpił wielki postęp. Byłam u Zivy i siostry razem z tatą. Opracowałyśmy uprzednio cały plan - przechwyciłam Zivę, nacieszyła się mną, potem podszedł tata z siostrą. Na pierwszy rzut zaszczekała na tatę i wyskoczyła do niego, on nawet nie podszedł. Moja siostra chwilę wcześniej wzięła ją na godzinny spacer, teraz od razu poszliśmy na drugi. Było gorąco, Ziva była już (na szczęście) zmęczona. Szłam ja z Zivą, obok siostra i najbardziej z boku tata. Potem zrobiliśmy wymianę i tata szedł po mojej jednej stronie, a Ziva po drugiej. Dawał jej kiełbachę. Próbujemy po prostu zmienić jej sposób myślenia o facetach z : facet -----> trza go zeżreć na facet ------> smakołyk Potem wróciliśmy do mieszkania, wszedł tata, siostra, my na końcu. Tata się rozsiadł z kiełbachą w ręku, a ja najpierw krążyłam po mieszkaniu z Zivą, żeby zrozumiała, że tata jest niejako częścią mieszkania. Za którymś kółkiem tata dał jej znów kiełbachę, potem znów. W końcu usiadłyśmy w pokoju spokojnie. Co tata się ruszył ona wstawała, bo chciała przysmaka. Tata kazał jej siadać, dawała mu łapę i czekała grzecznie na kiełbasę. Nie chciałam ryzykować z głaskaniem, żeby się nie próbowała odgryźć, bo tata spisałby ją na straty, a moja siostra stwierdziłaby że ma w domu bestię. Wyszliśmy zadowoleni - i z taty i z psa i z kiełbasy :D Następnym razem zaliczymy głaskanie i może spuszczę ją ze smyczy w domu, bo dziś cały dzień na wszelki wypadek ją trzymałam. O ile wszystko dobrze pójdzie. Mam drażliwą rodzinę i muszę być ostrożna. Potem jeszcze zadzwoniła do mnie siostra, że tata jej współlokatorki przyszedł do mieszkania, i pierwsze na co natrafiła Ziva była jego ręka z... kiełbasą. Także nie było szczekania i zżerania!! Gość był w mieszkaniu dopiero drugi raz, a za pierwszym razem tradycyjnie chciała go zjeść. Postępy są, chęci są. Mam nadzieję, że kiedyś mój tata wejdzie odwiedzić swoją córkę, a ja nie będę już drżeć na samą myśl.[/QUOTE] jesteście kochane dziewczyny:) mocno mocno kciuki trzymam, by Zivunia robiła coraz większe postępy :) wielkie buziaki dla Was i dla Waszego Taty też
  11. [quote name='Figunia'] Dziękuję za chęć pomocy wszelkiej i rady. Wczoraj Lonia wytrzymała 4 godziny. A teraz prosiła o wyjście po godzinie z minutami...Żeby choć wiedzieć, co jest tego stanu przyczyną...czy to się da "naprawić". Mam nadzieję, że powolutku do tego dojdziemy i szkrab wyzdrowieje :lol: Kciuki niezwykle cenne! Dziękujemy!!!!:lol: [/QUOTE] Czasem może warto pieluchę nałożyć, zwłaszcza jak idziesz spać Figuniu. No chyba, że szkrab i w nocy Cię z łózka ściaga alarmami? :) a jakbym jakiś bazarek dla śliczej jamnisi przegapiła, to ciociu pisz mi proszę pw:) Sunia urocza :)
  12. dzielny i mądry! dokładnie tak, a zielone:p no zółto-zielone to ma ząbki :eviltong:zapewniam :) Dziękuję męzowi mojej wetki Małgosi :loveu:za przywiezienie z gabinetu convalescenta dla kosmitka, a dla niej nieustajace podziękowania :lol:
  13. [B]Czy ma ktoś w domu albo wie, gdzie[U] DZIŚ [/U] mogłabym kupić puszkę convalescence support Royal Canin? [/B] zapomniałam, że jest święto.. :( potrzbuję pilnie dla anorektycznego Fenomena, który akurat to chce jeść, a dostawa z netu nie dotarła :(
  14. AgaG

    Maks za TM

    [quote name='tamb']Nikt nie zagląda do Maksa a on cierpiący w kołnierzu.[/QUOTE] Biedny Maks, Całe szczęście, że już po zabiegu, no i że wyniki dobre Tamarko, ile Maks ma długu w lecznicy?
  15. Romanek miał dużo szczęścia! Z Fenusiem o tyle większy jest problem, że kaleka łapa go boli, utrudnia ruch, i łobuz jak ma wybór na rączakch pańci czy na swoich łapkach, to wybiera na rączkach. :) Dr Derkowska powiedziała mi też, że w jego wieku może być bardzo ciężko osiagnąć jakiś większy przyrost masy ciała niż to 1,5 kilo więcej.
  16. [quote name='sharka']Czy to przypadkiem nie rodzina? ;) Z całą pewnością rodzina!!:p:loveu: [quote name='mar.gajko']Tak czy owak MOC JEST Z NIMI [ o tak! bez mocy to byłoby kiepsko, :lol:wciąż ganiam jak z pórem i ledwo nadążam, ale dajemy radę! :) Wczoraj dotarłam koło 20 do gabietu. Wetka moje zdecydowała, bym oprócz tej pasty na jelita, nadal podawała Feniowi peritol, a na anamię hemovet. W nocy po wizycie Feniuś zjadł troszeczkę karmy nasączonej zapachem wiejskiej kiełbaski, chociaż bardzo niechętnie, nawet udało mi się ze dwie garści mokrego convalescenta mu wmusić, dziś znowu nic :( na dodatek leki zwrócił. :shake:Może w nocy lepiej się poczuje. Bardzo dziękuję Topi za przesyłkę z lekami na stawy (canivitonem). :lol:Oby tylko Fenuś dał sobie dziś cokolwiek z leków przemycić w jedzeniu i poczuł się lepiej. :multi:uff Puszkę convalescenta dokończył, nawet trochę gastro zjadł i wszystkie leki udało mi się mu podać. Szkoda, że dziś święto, bo zamówiłam 12 puszek tego jedzonka, podobno najlepszego dla anorektycznych psów, i przecież nie przywiozą.
  17. zaraz zerknę na bazarki dla jamnisi u Figuni, żeby choć tak pomóc :) i cichutko kibicuję. :) Figuniu, co do częstego sikania sunieczki, to z doświadczeń z moimi psami powiem tak, że niekoniecznie coś złego musi wyjść w badaniach. Trzymam kcikuki za dobre wyniki! Jeśli sunieczka sika sporo, to moze się jej mocz nie zagęszcza. Nie pamietam już, jak się nazywało to schorzenie, które miała moja Zośka nieodżałowana, ale dotyczyło zdaje się miedniczek nerkowych i własnie dlatego, że mocz się nie zagęszczał, w pęcherzu się go duzo zbierało, latałam z nią na si co cztery godziny, bo inaczej była kałuża na podłodze. :)
  18. [quote name='AMIGA']AgaG moja Amiga to już 11 letnia kobieta, więc już za wiele nie uda mi się jej wytłumaczyć. Ona szczeniakom we wszystkim ustępuje, odchodzi od michy, schodzi z fotela jak jakiś gówniarz akurat się zechce na fotel wepchnąć. Ale co do dorosłych - to nie nie nie. Ona jest najważniejsza i koniec. Jak nastał u nas Bonuś, to Amiga przez miesiąc paradowała po mieszkaniu w kagańcu, bo nie było innego wyjścia[IMG][/QUOTE] Raz miałam taką sytuację, że izolowałam psy (Zahira i Huga), to wiem, o czym mówisz..i jest to bardzo trudne i stresujące. Wyobrażam sobie, jak się o Bonusia bałaś. Oj ta Amiga, takiego kawalera malutkiego i bezbronnego gonić, ale Nurii chyba nie zacznie prześladować, jak ona wyjdzie z podrostkowatości ?:) [quote name='elik']Aga wybacz zapomniałam o Majuni. Wkleiłam zdjęcia Fenia i zadowolona wyłączyłam kompa. [/QUOTE] elik to ja przepraszam, no i AMIGĘ, że Was tyloma zdjęciami zarzuciłam. Szkoda, że założycielka wątku nie zagląda do Majuni, jej Majunia zawdzięcza, że nas ma. :) a do powitań ze mną Majunia zawsze na korytarz wylatuje i to szaleństwo trwa dobrych parę minut :) [quote name='Poprawna']Fantastyczne fotki [/QUOTE] bo fantastyczna sunia :)
  19. No niestety on się bardzo męczy na spacerach :-(:( a wszystkie zrobione "na rączkach") były pstryknięte po spacerze. Doktor Derkowski jednak wyraźnie mi powiedział, by nie pozwalać Feniowi tylko leżeć, spać,bo zaniki mięśniowe nie mogą postępować. Nawet tragicznie mogłoby się to skończyć.:shake: Fenio ma 4 spacery dziennie, króciutkie oczywiście, ale idzie tak wolno i tak niewiele jest w stanie przejść na łapkach, że czasem ten spacer to na zmianę jego stanie, moje czy męża noszenie go. I to bardzo martwi. dobra wiadomość to taka, że część wyników krwi, które już omawiałam z doktorkami, jest całkiem niezła. :lol:Pełną diagnozę trzustki, między innymi jakieś TLI poznam w piątek.
  20. [quote name='AMIGA']Poznałam Majunie niedawno osobiście. To faktycznie młódka w porównaniu z resztą "bandy". Podziwiam stadko AgiG, że tak fantastycznie akceptuje następnych dorosłych mieszkańców domu. Moja Amiga toleruje tylko szczeniaki, a tam - pełna zgoda :-) I miłość [/QUOTE] Majunia jest cudowna. Ona jest nawet bardziej niż tolerancyjna, sama pierwsza ustępuje miejsca, gdy np któryś z psiaków chce wejść do jej legowiska, no i czeka cierpliwie na głaskanko :) ale wita mnie zawsze pierwsza z szalonym entuzjazmem. Tak jest codziennie :) AMIGA swojej suni przekaż, że powinna bardziej mamusi słuchać. :)
  21. [quote name='zachary']AgaG, fotki cudne a ten uśmiechnięty Zahircio...rewelacja! Z tymi biszkoptami to ma rozpustę, hi,hi...[/QUOTE] Trochę się skończy ta rozpusta, no chyba że coś ucieknie mojemu spojrzeniu:roll: bo Zahirek od jutra przechodzi na karmę specjalistyczną dla wątrobowców ze względu na podwyższone parametry wątroby.
  22. [quote name='Panna Marple']Ale orgia zdjęciowa! Super!:loveu:Ja tam nigdzie kosmity nie widzę...:???: a ja widzę! :) AMIGA Wytypowała bezbłędnie zdjęcie. :loveu: Chyba bym go nie zamieszczała, bo z powodu zmęczenia wyszłam na nim beznadziejnie :), ale ten wygląd Fenia jest po prostu NIESAMOWITY Czy ktoś gdzieś kiedyś widział równie niezwykłego psa? Te uszy, ten pazur... a spojrzenie niby niewidzących oczu jest przenikliwe i zagadkowe. po prostu cudo!
  23. dziewczyny dowiedziałam się, że u moich wetek jest tego leku trochę. Przepraszam, ale ze wględu na choroby moich psów nie dam rady doczytać teraz, czy się przydadzą w tych dawkach, jakie są dostępne. Jest 20 sztuk vetorylu "60" po 16 złotych jedna kapsułka oraz 50 kapsułek vetorylu "120" po 25zł za sztukę Cena porażająca :( Czy mam coś zarezerwować dla Misia? jeśli tak, to które i ile?
  24. AMIGA dziękuję za wstawienie. :) Zahirek jest stanowczo za gruby, zwłaszcza odkąd moja córeczka go dokarmia:roll:, no bo to wielka atrakcja dla małego brzdąca mieć wielkiego Misia, który w locie łapie na przykład biszkopty.:p
  25. AMIGA, elik :loveu:dziewczyny wielkie dzięki za wstawienie fot. :) (niektóre fotki Zahira i Majuni skopiuję zaraz do ich watków w dziale: nowym domu):) a do do wszystkich cioć i wujków: ma rację Amiga odpowiadając na moje pytanie z wczoraj co do kosmity?:p
×
×
  • Create New...