Jump to content
Dogomania

jotpeg

Members
  • Posts

    8543
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jotpeg

  1. myślę o Was. Jaszo, zrobiłaś więcej niż każdy. Taka sytuacja niejednego by przerosła. :calus: Popatrz na Elzę, udało się. Nori - trzymam kciuki. :happy1:
  2. a to schodziliście do Rytra tzw. chodniczkiem? czerwonym szlakiem? :jumpie: prześliczne te zdjęcia, od wczoraj oglądam i nie mogę się napatrzeć! :laola: Beskidy, wiatr, łąki, prawie czuję zapach siana! Przestrzeń, zieleń, kolor!!! ależ mi tego brakuje - i jak tu wytrzymać do wiosny?!
  3. też bym nie łamała drugi raz tej nogi, jeśli go to nie będzie boleć, tylko będzie utykał troszkę, to nic nie szkodzi. świetnie, że ma także budę od gryf80 - na pewno się w niej bezpieczniej czuje. :iloveyou: jesteście bardzo dzielni! zdrowiej, Kojotku! :iloveyou:
  4. myślę tak samo, najchętniej zakopałabym się w kupce zeschłych liści i przespała - do wiosny. też czuję ból, jak pomyślę o zwierzakach w schroniskach albo przy lichej budzie na łańcuchu; mnie jest zimno i straszno w botkach, ciepłej kurtce, a one tam same, nierzadko o głodzie i strachu... patrzę na Pana Kota i myślę sobie, jak go znalazłam, pewnym grudniowym wieczorem, śnieg z deszczem padał, tuż przed samymi świętami - a ktoś go wyrzucił. Pewnie, że nie zmienisz świata, ale jeśli zmienisz życie choć jednego stworzenia na lepsze - już jest lepiej. przesyłam buziaki, pijąc pomarańczową herbatę Teekane (moja ostatnia fascynacja) ;) :)
  5. Bjutko, dla osób wywodzących się stamtąd (tych starszych) może to być niełatwe doświadczenie... Lwów ma niepowtarzalny urok, nawet w paskudny listopadowy dzień (padał śnieg z deszczem!) powyżej: dawne Ossolineum, teraz biblioteka pierzeja Rynku Pałac Potockich, teraz - muzeum sztuki Orlęta i coś odmiennego w nastroju, bo Lwów nie jest smutnym miastem, lecz zaczarowanym. Jak w Krk - pełno kawiarni i knajp z dobrym jedzeniem, piciem i rozbawionymi ludźmi :)
  6. jesteście bardzo dzielni! :klacz: to chyba naprawdę ostatnia chwila; za zimno, by zagłodzony pies przeżył na gołym polu... i jeszcze ta łapka... dobrze, że okazał się być łagodnym stworzeniem. a stajenka to dla niego wybawienie od wygwizdowa na polu!
  7. dzielny Kichotek!!! :klacz: :klacz: :klacz: wiem, że powinnam pomóc jakoś konkretnie, ale nie mam jak :cry:
  8. co za wiadomość!!! Nie mogła być lepsza! Pucku, długiego, dobrego, zdrowego, radosnego życia w nowym domu!!! :laola: :laola:
  9. zima idzie. Jak sobie radzicie? :hand:
  10. a tu - odpoczynek wojownika trochę się psisko zmęczyło... w Krk odpocznie! i na koniec - trochę słońca dla wszystkich!! Dano, tu możesz zobaczyć Homerka (wątek krak. weteranów na fb, wpis z 14 listopada): https://www.facebook.com/events/1588250398069251/1623770867850537/?notif_t=plan_mall_activity
  11. tak się obserwuje na wałach; ulubiona łąka "myszowa"; a tu, poniżej, uprawa wikliny (często chowają się w niej bażanty i sarny);
  12. Jestem pewna, że Pan Kot też tęskni. Bardzo. Z Norciem jest inaczej; on jest szczęśliwy, byle z nami razem. Oczywiście, ze na letnisku jest najlepiej, ale miejsce jest mniej ważne od tego, żeby być RAZEM.
  13. Norek łyka co rano Arthovet. A tutaj http://i58.tinypic.com/2lcn0wy.jpg pożegnalny spacer polami i wałami Dunajca. Listopad. Zamykamy letnisko. Ależ będę tęsknić. Za przestrzenią, zapachem, światłem, swobodą.
  14. Dano, Norkowe łapki jakby lepiej, odkąd przyjmuje artho...cośtam. Norek ma dużo energii i jest radosny. Byle nie było mokro, nie lubi się tego. I skrajne temperatury też nie są odpowiednie, tak niskie, jak i wysokie - jak to u osób w pewnym wieku.
  15. Jest coraz zimniej, na Podhalu śnieg spadł i już pozostał, więc w Krk zaraz to odczuwamy. Dziś zniosłam kwiatki z balkonu. Zwierzaki mają mniej ruchu, więcej spania i, niestety, nudy (zwłaszcza w przypadku Pana Kota). Norek ma mnóstwo energii, ale spacery robimy raczej krótkie, Pan Norycjusz musi się szanować. Jego zainteresowanie kuchnią rośnie.
  16. (pozwoliłam sobie zacytować) Nori...
  17. o, tak, herbata to podstawa! (jak dla mnie) :happy1: faktycznie, zima idzie, nie ma na to rady; dla takich ciepłolubów jak ja - ciężki czas. najgorszy ten brak światła, słońca. Dobrze, że Muszkieterowie zdrowi; zwierzaki czują, że zimno i trzeba się oszczędzać!
  18. wyprawa była rocznicowa i wspomnieniowa, tropem dawnych śladów... Okazało się, że czułam się tam, jak w domu, jakby nie było tak długiej przerwy... Kijów: Lwów:
  19. i co, macie kogoś na wizytę, czy już może po? jakie wieści? pomyślałm, ze mozna by też na miau poprosić, moze jest ktoś z Muszyny.
  20. ale fajne zdjęcia! Jak się polubiły, a to wcale nie jest takie oczywiste (u kotów) ;)
  21. Nareszcie forum działa. Cieszycie się? ;) A za mną niezwykła wyprawa na Wschód...
  22. Piękne. Forum wreszcie działa, witajcie!! Nie mogła znaleźć wątku - już wiem, dlaczego. Nowy tytuł - idealny! :) I awatar też (chociaż wszyscy wiedzą, że ja się podkochuję w Reksiu) ;) Pozdrowionka! :)
  23. no wreszcie forum działa!!! Witajcie, chłopaki!!
  24. można spróbować zmienić przeglądarke - pod Chromem nic takiego nie widzę, w Operze - mam emotki, w Explorerze też. Ktoś pisał też, że w Mozilli są.
×
×
  • Create New...