Spacer sylwestrowy. Niesłychana rzecz - w Krk zaświeciło słonce!
Norek szczęśliwy, że śnieg, a nie sól - wokoło strasznie sypią solą, mamy problem!
łapki pieką, Norek zatrzymuje się i patrzy błagalnym wzrokiem: "zrób coś!"
wycieram łapkę albo biorę na ręce pieska i przenoszę trochę
a tu ulubione grzebanie łapami
nawet chodnik, którym idziemy nad Wisłę posypali solą - nie mogliśmy dojść!
mewki na cienkim lodzie:
Noruś na śniegu, zajęty nawąchiwaniem:
oraz wypatrywaniem;
Norek życzy lepszego Nowego Roku!