Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. Ulaa, tak to ten sam, o którym Ci wspominałam. Oglądała go wczoraj Ola wetka, która zajrzała do schroniska, żeby sprawdzić, czy nie ma jakichś nosówkowców (Ola ma gabinet 30 km od Ostrowi, zadeklarowała, że czasem w miarę sił i moźliwości będzie nam pomagać). Stwierdziła, że niedowład łapek to drobiazg w porównaniu z psychiką. Że trzeba cudu, żeby jego psychika się choć trochę zaleczyła :-(. Że brak pozytywnych bodźców u szczeniaka, izolacja brak kontaktu z żywymi stworzeniami (ludźmi i innymi zwierzętami) to dla psychiki malucha zabójstwo. A Tymonek siedział całe życie na łańcuch w ciemnej ciasnej komórce. Czy uda nam się go uratować? Czy ktoś jest w stanie mu pomóc, żeby maluch przestał się bać? Ola w to wątpi. :placz:
  2. Dziewczynki kochane, proszę Was, nie wyczesujcie go na razie! Dla niego głaskanie jest stresem, a co dopiero czesanie :-( Ale domowe jedzonko pyszniutkie byłoby suuuper. On na pewno nigdy czegoś takiego nie próbował. No i przydałyby mu się witaminy jakieś. Warto z wetem skonsultyować, co byłoby dla niego dobre. Boję się, że niedożywienie i brak ruchu zatrzymał jego rozwój.
  3. Aniu, dzięki, AleksandroB, też dzięki wielkie, ale Magdarynka go już wystawia (albo za chwilę wystawi ;)). Pilnie bardzo szukamy miejsca, gdzie maluch mógłby dojść do siebie.
  4. Wątek Tymonka [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2163820#post2163820[/url]
  5. Od poniedziałku mamy nowego podopiecznego w schronisku, Tymonka. Trafił do nas inaczej niż inne psy, został przyjęty na moją prośbę. Długo się nad tym zastanawiałam, ale nie było innego wyjścia. On przez swoich włąścici8eli traktowany był bestialsko! Na szczęscie Dagmara (dziewczyna z Ostrowi) postyanowiła pomóc mu za wszelką cenę. Do siebie zabrać nie mogła, mieszka w bloku, ma dwa psy i często na długo wyjeżdża, zostawiając swoje psy pod opieką rodziców. Nie dało rady. Stąd ta decyzja. Tymonek jest piękny, ale bardzo, bardzo biedny. On po prostu umiera ze strachu. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img91.imageshack.us/img91/9459/img0003wm5.jpg[/IMG][/URL] Umieściliśmy go w nowym boksie. Przynajmniej może się poruszać i nikt go nie będzie bił. :-(:-(
  6. Tymon jest nowym "lokatorem" schroniska w Ostrowi Mazowieckiej. Trafił tu w poniedziałek 11 września, inaczej niż wszystkie inne psy. [B]To pierwszy pies, którego my - wolontariuszki - umieściłyśmy w schronie, bo... tu ma o wiele lepiej niż tam, gdzie był dotychczas. [/B] [B]Tak, to jednak możliwe...[/B] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img179.imageshack.us/img179/8365/img0001df3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img140.imageshack.us/img140/741/img0002xk0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img91.imageshack.us/img91/9459/img0003wm5.jpg[/IMG][/URL] Tymon ma zaledwie kilka miesięcy (6, najwyżej 7). Jest prześliczny, bardzo łagodny, ale potwornie wystrastraszony. Na widok człowieka kuli się w sobie i drży. Nic dziwnego. Przez swoich dotychczasowych właścicieli (zwłaszcza "pana") był traktowany bardzo brutalnie. Nie dość, że uwiązany na bardzo krótkim łańcuchu, który nie miał nawet metra, to jeszcze zamknięty w ciasnej komórce. Być może z tego powodu ma lekki niedowład tylnych łapek. Na pewno ten problem uda się zlikwidować, gorzej z psychiką. Mały na posesji bał się zaszczekać, bał się nawet spojrzeć na swoich właściceli. Teraz pozwala się już dotykać, głaskać, choć jeszcze kosztuje go to wiele strachu... Zdecydowanie bardziej akceptuje kobiety. Do schroniska w Ostrowi Mazowieckiej trafił dzięki interwencji Dagmary - mieszkanki Ostrowi, która odebrała go właścicielom. To nie była łatwa decyzja - w schronisku pies narażony jest na choroby, a zaszczepienie przy bardzo kiepskiej odporności pewnie by tylko pogorszyło sprawę. Ale nie było wyjścia. Trzeba było jak najszybciej wyrwać go z koszmaru. Teraz szukamy dla pieska odpowiedzialnego, cierpliwego domu. Prawdziwego, dobrego człowieka, który naprawi krzywdę wyrządząną przez tamtych "ludzi". To bardzo młode stworzenie, jeszcze jest w stanie zapomnieć wszystko, co go w życiu spotkało. Ale pod warunkiem, że dostanie taką szansę. W przeciwnym razie, jeśli zostanie dłużej w schronisku, będzie do końca życia przerażonym, drżącym cieniem psa. [B]Spójrzcie w jego oczy. Już ich nie zapomnicie. Ale ktoś z Was Dogomaniaków może sprawić, że z przerażonych zmienią się w pełne radości i miłości. [/B]
  7. [quote name='Owieczka']Słuchajcie . Załozyłam watek mamusiowo szczeniakowy ... Tam będziemy wklejać nasze szczeniaki i ich mamuśki :placz: Prosze niech ktoś powstawia ich gdzie tylko mozę ... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2159478#post2159478[/URL][/quote] Już mamy jeden wątek szczeniaczkowy: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27615[/url] Troszkę się zaczynam gubić :oops:
  8. _KanaR_ za 80 zł lodówka (wystarczy nam przecież b. mała) to taniej wychodzi niż transport moim małym saksiątkiem na gaz. Możesz spojrzeć, czy te lodóweczki jeszcze tam są?
  9. Ludki kochane, właściciel miał jechać po karmę (która stoi na paletach, czyli jeest w dużych ilościach) załątwianą prtzez Owieczkę. Ale ta karma nie jest jeszcze do odbioru (tak mi się wydaje, w każdym razie miał być sygnał, jak będzie). Palety na razie w schronisku są w zapasie. Wierzcie mi, nie warto wysyłać ciężarówki (albo trucka) tylko po lodówkę i to taką, która nie wiadomo, ile pochodzi (z całym szacunkiem, ale KingaW mówiła, że ta lodówka ma z 30 lat), bo koszt transportu przekracza wartość lodówki! Nie wspominająć już o tym, ile taka lodówka prądu zjada. Czy ktoś może poszukał na allegro (albo gdzie indziej) ofert sprzedaży używanych małych lodówek? KanaR, masz rację, bez sensu, żeby kilka osób dzowniło w tej samej sprawie, bo się znów bałagan zrobi.
  10. To jest Mińsk (chyba) sięgający do biustu niewiasty wzrostu słusznego (170 zm niewiasta mierzy mniej więcej). Podobno - zdaniem fachowców - trzeba tę lodówkę wieźć w pionie, bo jak się położy, freon się psuje :(
  11. [quote name='AśkaK'] [B]PS.Ja po raz ostatni pytam, proszę odpowiedzcie - czy mamy sunię o imieniu Psotka?[/B] Na stronie schroniska nie znalazlam takiej, a w nowych psiakach się nie orientuję. Od paru dni próbuję dojść, o jakiego psa chodzi pewnej osobie z dogo i ni w ząb nie możemy się dogadać. A dziewczyna mogłaby psinę zabrać na tymczas do Niemiec i tam szukać jej domu, oferuje pokrycie kosztów paszportu, chipa i szczepień.[/quote] Asiu, jakoś przeoczyłam chyba wcześniejsze pytania. Czy możesz coś więcej na temat tej suni? (skąd ta pani ją wynalazła, bo na stronie schronu takiej nie było, a żadnej nowej suni nie dawałyśmy tak na imie, albo ja nic o tym nie wiem). Może daj mi kontakt do osoby pytającej, łatwiej będzie cokolwiek ustalić.
  12. Dzięki za relację. Igusia, napisz proszę, który to Bosman? Bo w tych imionach to się zaczynam gubić :oops: A, i proszę o link do jego wątku, bardzo proszę... Bo się wszyscy pogubimy za chwilę.
  13. Ulaa, nie ma problemu, przed wyjadem Terci załatwimy jakiś środek uspokajający (realnimal jest chyba jeszcze w schronie).
  14. [quote name='Owieczka']Buda jest suuuper !! Co do Sabara to było by fajnie gdyby tam można jakos było go zobaczyć jak on tam sie trzyma .. moze uda sie wyprosic u faceta żeby naprawde miał lepsze warunki w końcu kojec to nie taki wielki koszt ...? :placz: Albo przynajmniej dłuuugi ten łańcuch i obrożę ...bo spotkałam sie z tym ze psiak na samym łańcuchu wisiał i miał rany od metalu :-( Bosze ja chyba panikuje już równo... :eviltong:[/quote] Owieczko, chyba już pisałam na wątku Sabara, że trochę za miłe jesteśmy. Nie będziemy u nikogo wypraszać lepszych warunków ani długiego łańcucha. :angryy::angryy::angryy:Facetr ma zapowiedziane, że jeśli pies będzie na łańcuchu trzymany albo w złych warunkach, NATYCHMIAST go zabieramy. Dziewczyny, poza wszystkim, to jest Sabar, który umrze na łańcuchu!
  15. [quote name='_KanaR_']A w którym kierunku te 40 km?? Bo jeśli w moim to ja będę miał najblizej pewnie :) Jak możesz podaj miejscowość.[/quote] Sabar jest w Zambrowie
  16. [quote name='*Gajowa*']Duzy ONkowaty pies - kumpel Sofii ma zranioną poduszkę w tylnej prawej łapie, kuleje.[/quote] Niestety, to nie zranienie, tylko bardzo poważne owrzodzenie, niestety może być to jeden z objawów nosówki. Miejscowy wet oglądał go 3 tygodnie temu, pies (Marlon) dostawał silny antybiotyk. Jak widać nie pomógł. To niestety może potwierdzać nosówkę. Z facetem, który zabrał Sabara bardzo ostro rozmawiałam przez telefon (aż dziw, że nie rzucił słuchawką). Niestety, nie mogłam nic zrobić na odległość. Tym bardziej, że w końcu (pewnie dla świętego spokoju) powiedziął, że nie będzie na łańcuchu tylko w kojcu. Wzięłam od niego wszystkie dane i zapowiedziałam, że będziemy go nachodzić i kontrolować. Jeśli pies będzie miał złe warunki, zabieramy. Czy ktoś mi pomoże przy tych kontrolach? Facet mieszka 40 km od Ostrowi
  17. Gilotynki w schronisku wprawdzie nie widziałam, ale skoro jest to jest. Za to szczotki to są na pewno.
  18. Kochani, ja tak sobie siedzę i dumam (czasami) i wydumałam, że lepiej, coby Tercia za jednym zamachem pojechała z Ostrowi do Uli, bez przesiadek i poczekań. Pamiętajcie, że ona jest naprawdę w bardzo kiepskim stanie psychicznym, każda zmiana miejsca, wsadzanie do samochodu, wysadzanie, nowi ludzie itp to dla niej wielki stres. Ula, jesli Twoi znajomi mogliby pojechać do Ostrowi, to kasę na paliwo wyskrobiemy. Tak sobie wymyśliłam, ale nie wiem, czy dobrze...
  19. Jayo prawdopodobnie będzie mogła (a własciwie jej TZ będzie mógł) zabrac Tercię, ale raczej nie wczesniej niź 16 października. Czy ktoś nie wybiera się wcześniej w stronę Krakowa?
  20. Być może uda się Mikrusowi do czwartku znaleźć tymczas - on musi mieć prześwietloną łapkę, czy palce nie zostały złamane. Jeśli uda mu się znaleźć miejscówkę, będzie wielka prośba o zabranie go do Wawy. Być może do zabrania będzie też ON-kowata sunia (mamusia maluchów, które trafiły do Klaudyny i już są w swoich domkach). Na sunię czeka dom w Pszczynie, ale najpierw chcemy ją wysterylizować. Jeszcze to jednak potwierdzę, musimy ustalić z wetami, czy tak szybko po szczeniakach można ciachać. Na miejscu - wielka prośba o odrobaczenie maluchów. Magdarynka doskonale wie jak (z tą parafiną to naprawdę super patent). Poza tym byłoby śuper, gdybyście spojrzały na te biedaki z glutami. Bo wiadomo, Janusz dopiero zauważy, że coś nie tak, jak jeść przestaną i przestaną wstawać. No i oczywiście zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia... ;)
  21. annibal, wielkie dzięki! A my tacy beztroscy, że sunia w dobrych rękach spokojnie domu szuka... Ech. Dzięki Tobie i Twojemu wspaniałemu wetowi i innym dobrym ludziom. Odzywaj się, prosimy Cię. Będziemy pomagać jak tylko się da (jak się nie da też).
  22. oj Ronja, podła osóbka z Ciebie :mad: :evil_lol:
  23. Słuchajcie ciotki (i wujki), trza Jayo podpytac, ona czasem kursuje Wawa-Kraków...
  24. Asiu, ale nie z Januszem byś jechała, tylko z Esperanzą...
  25. Ronja, ślicznie! a najpiekniej Kastor z budy wygląda. (Kastorek ma teraz cuuudnie. Jego ulubionym towrzyszem zabaw jest... żółw, a miejscem do spania - łóżko pani. Pierwszego dnia zasnął twardo w ogródku pod orzechem, ale teraz zdecydowanie preferuje inne miejsca i tylko przenosi się z łóżka na kanapę, z kanapy na fotel, z fotela na tapczan :evil_lol: ). Hmmm, pojazd pana opalonego, o którym Ulaa wspomina, to przydałby się i nam tu w Warszawie, bo te nędzne 100 km (niecałe) nijak autobusem ani pociągiem nie da się pokonać :niewiem:
×
×
  • Create New...