Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. [quote name='Ajula']banerek już wzięłam, a wątek trochę powysyłam Goniu jesteś wielka, nawet jak masz pustki w kasie to nie zostawiasz psiaka bez pomocy[/QUOTE] Dzięki Ajula, i proszę nie zawstydzaj mnie. Większość z nas zrobiłaby to samo bo malec jest wyjątkowy. Nikt z nas nie może się nadziwić, że jeszcze wczoraj Zuluś chodził i grandził jak zdrowy szczeniaczek, jak gdyby nigdy nic - nie mogę tego pojąć... W ogóle się na nic nie skarżył, tylko troszkę oszczędzał nóżkę. Widać, że mniej jej używał, bo jest znacznie chudsza. Nie wspomniałam jeszcze, że przy obdukcji wyszła krzywica...
  2. [quote name='jostel5']Na razie mogę tylko podnosić,niestety...:( Historia malucha naprawdę przerażająca,czy ten jego "pan" poniesie jakieś konsekwencje?[/QUOTE] A jakież on może ponieść konsekwencje, skoro jest bezdomny i nie ma grosza przy duszy? Niestety prawo jest ułomne, i nawet gdybyśmy wnieśli przeciwko niemu sprawę nic by z tego nie wynikło ;(
  3. [quote name='MonikaP'] W ogóle to brawa dla chirurga :-). A co powiedział o rehabilitacji i w ogóle o szansach Zuluska? Czy rzeczywiście to złamanie jest takie fatalne?[/QUOTE] Mam nadzieję, że chirurg nie był zmęczony, ostatnio wszystkie operacje odbywają się "po godzinach" i to nie tylko w tym gabinecie. Ale brawa, a jakże! Całe szczęście stożek wzrostu był nienaruszony, za to złamanie stare, więc trochę pracy z oczyszczaniem było. Zwykle druty usuwa się po jakichś 3 miesiącach, tu może być ciężko, bo to szczenię, więc druty mogą się zbyt mocno "oblać" i mogą być zatem trudne do usunięcia. A maluch dzielny strasznie, wszyscy się dziwili... on nawet tą złamana łapką potrafił się drapać...
  4. [quote name='MonikaP']...aleś Ty elokwentna...[/QUOTE] A co mam pisać? Żal mi strasznie biedaka, bo czymże on zawinił???!!! :( Ma niespełna 3 miesiące, powinien się bawić, hasać, socjalizować, poznawać, i cieszyć się życiem psiego dziecka. A co w zamian ma? Życie pełne cierpienia :-( A kto mu takie życie zafundował??? Człowiek.... Ech, mam dość.
  5. [quote name='Asior']Goniu, jakie cudo!!! Postaram się porozsyłać wątek!!!! To TYLKO 500 zł... damy radę!!!!!!![/QUOTE] Dzięki, że zajrzałaś Asior. Sama operacja to 500zł, trzeba dodać resztę. Ogólnie wyjdzie jakiś 1000zł pewnie :(
  6. [quote name='MonikaP']No i??????[/QUOTE] I się powiodła. Teraz rehabilitacja... [img]http://lh4.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/S8n5yACK_rI/AAAAAAAA9kY/TSmkHcQZoeE/s400/CIMG1835.JPG[/img]
  7. Zuluś przeszedł dziś operację... [IMG]http://lh4.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/S8n4RIIKKxI/AAAAAAAA9e0/DhmGdkJWS2s/s400/CIMG1793.JPG[/IMG] [img]http://lh6.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/S8n4SJJ8QsI/AAAAAAAA9e8/-0rgoCj8wGw/s400/CIMG1794.JPG[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/S8n4TQsKSuI/AAAAAAAA9fE/Ml6dsocMFyM/s400/CIMG1795.JPG[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/S8n4YC0mUQI/AAAAAAAA9fk/QlwYXhOByh8/s400/CIMG1799.JPG[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/S8n4dU6k70I/AAAAAAAA9gI/AKWQFBLcPNw/s400/CIMG1803.JPG[/img] Tu są pozostałe zdjęcia, ale wrażliwców ostrzegam: [url]http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/ZuluOperacja?feat=directlink[/url] .
  8. [quote name='supergoga']Mam jeszcze wobec Ciebie Goniu dług. I chętnie pomoge psiul;kowi[/QUOTE] Nie masz wobec mnie żadnych długów Goniu. Ale chętnie przyjmę kredyt ;)
  9. A ja chyba mogę oficjalnie już napisać, że Amica wyraziła wolę adopcji Balbinki :) W przyszłym tygodniu dopełnimy formalności. Chyba można się już cieszyć :-D
  10. Julio, dlaczego milczysz?
  11. Dziękuję za banerek Isadorko, już wstawiłam. W tej chwili spływają kosztorysy od 3 różnych ortopedów... Jeden już odrzucony...
  12. [quote name='Zółwik :)']To już mały zulu ma domek? [/QUOTE] Jest w dt. [quote name='MonikaP']No nie wierzę, żebyś Ty się bała jakichś tam meneli.... Policjanci może i byli groźni, ale poetyccy, skoro tak ładnie nazwali swoje autko ;-). A...ekhem...byli chociaż przystojni?[/QUOTE] Monik, to typy spod ciemnej gwiazdy, uwierz mi... A co do policjantów, wystarczyło nam, że byli barczyści, uzbrojeni i pełni dobrych chęci ;)
  13. [quote name='MonikaP']O matko, Gonia, nie mów, że do tego swojego grzmota przyczepiasz koguta i siejesz postrach dressed in black razem z jakimiś men in black. Po prostu strach się bać i wychodzić na ulice Poznania! No pokażże tego nieszczęśnika...[/QUOTE] Nie martw się, podjechaliśmy stylowo, w policyjnej suce ubrani normalnie ;) Za to policjantów było 3 i wyglądali groźnie. Z tych nerwów i strachu przed tymi menelami zapomniałam zrobić zdjęć na miejscu.
  14. Na przestrzeni kilku dni otrzymaliśmy wiele telefonów od ludzi przejętych okrutnym losem szczeniaka. Ludzi, na których oczach codziennie rozgrywał się jego dramat, którzy go odwiedzali i karmili. Jego właściciel z kumplami zbierał pieniądze niby na karmę, po czym szybciutko udawał się do pobliskiej Żabki by kupić alkohol. Nie trzeba dodawać co działo się później... Kilkakrotnie nasi wolontariusze jeździli pod wskazany adres, gdzie mieli przebywać pijani "opiekunowie" Skandala, jednak dopiero wczoraj udało się nam ich zastać, dzięki m.in. zorganizowanej pomocy świadków, w tym p. Małgosi, która nieopodal pracuje. Na własne oczy widzieliśmy jak ciągną psiaka na sznurku po chodniku, jak ten biedak nie może za nimi nadążyć o 3 sprawnych łapinkach, jak się przewraca, jak się chowa i jak go nadeptują :( Całe szczęście ten widok poruszył również panów policjantów, którzy nam asystowali i w rezultacie psiak został odebrany. W samochodzie policyjnym natychmiast zasnął, tak był wykończony. To policjanci nadali mu imię Zulu, bo tak nazywa się ich samochód, z którego są bardzo dumni ;) W klinice Zulu podbił serca wszystkich, bo dzielnie znosił wszystkie nieprzyjemne zabiegi, a w przerwach spał. Niestety zdjęcie rtg ujawniło złamanie kości udowej tylnej łapki. Złamanie ma co najmniej 10 do 14 dni, i jeśli dobrze zrozumiałam lekarzy, jest w takim miejscu (blisko główki), że mogło uszkodzić stożek wzrostu kości, czy jakoś tak... W każdym razie potrzebna jest pilnie operacja by uratować łapę... Wstępny koszt operacji to 500zł plus koszty opieki pooperacyjnej. Proszę pomóżcie nam pomóc Zulusowi, przy obecnym stanie środków na koncie po prostu nie damy rady. Oto słodki Zulu już w domu tymczasowym: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/284/cdb059e174dbc718med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/284/ce0876de6d26b5ebmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/284/64accfe4c5660231.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/284/c7272d95641ef1f2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/284/08a4493922ba1299med.jpg[/IMG][/URL]
  15. [I][B]Urodziłem się niedawno, jestem mały i bardzo zmęczony życiem, bo życie boli.[/B] Kiedy mój pan zabrał mnie siłą od mamusi bardzo się bałem, bo strasznie śmierdział alkoholem. Na nic zdały się moje łzy, bo jak płakałem to mnie bił i bolało jeszcze bardziej. Nazwał mnie Skandal :shake: Codziennie, godzinami tułaliśmy się razem po ulicach Poznania, pan nigdy nie brał mnie na ręce, więc przebierałem łapkami tak szybko jak potrafiłem, a jak już nie miałem sił, to mój pan mnie ciągnął na sznurku po chodniku. Odczuwałem ulgę kiedy mój pan spotykał swoich kolegów, bo siadali wtedy na chodniku i mogłem troszkę odpocząć. Wtedy też podchodzili do nas inni, pachnący ludzie, i mnie głaskali i mówili, że jestem śliczny ale taki biedny, czasem wrzucali też pieniążki do mojej pustej miseczki albo przynosili mi parówki z pobliskiego sklepu. Chyba wiedzieli że jestem głodny, bo przecież mój pan zbierał na wódkę a nie na jedzonko dla mnie. :-( Cieszyłem się też kiedy padał deszcz, bo wtedy mogłem ugasić pragnienie, nie lubiłem jak świeci słońce bo wtedy bardzo chciało mi się pić. Najgorzej było kiedy moja miseczka napełniła się pieniążkami. Mój pan i jego koledzy szli wtedy do sklepu i kupowali alkohol, a jak się napili, to wtedy się zataczali i robili mi krzywdę. :placz::placz::placz: Nigdy nie byłem szczęśliwy, ale najgorsze miało jeszcze nadejść :-( To było jakieś dziesięć dni temu... Mój pan i jego koledzy byli bardzo pijani. Któryś z nich potknął się i zwalił się na mnie całym ciężarem i poczułem straszny ból. Bardzo płakałem, bo tak strasznie bolało :placz::placz::placz: Nie mogłem chodzić a oni mnie zmuszali :placz::placz::placz: Dzień płynął za dniem jak zwykle, zdążyłem się do tego bólu już trochę przyzwyczaić, ale ciągle mnie trącali i bolało znów. Nie miałem już sił żyć :shake::shake::shake: I wtedy podjechał taki duży samochód z niebieskim światełkiem, z którego wysiadło 2 panów ubranych na czarno i jakieś panie. Mój pan i jego koledzy bardzo się ich przestraszyli. Rozmawiali długo i podpisywali jakieś papiery. W końcu jeden z panów policjantów w końcu podniósł mnie z chodnika i oddał tym paniom. Wsiedliśmy do samochodu i tam było przyjemnie. Grała jakaś muzyka, a panie mnie głaskały i obiecywały, że nie pozwolą mi dłużej cierpieć. Panowie w czarnych ubraniach nadali mi nowe imię: Zulu, i kazali mi godnie je nosić, bo to od ich samochodu. Pozwoliłem więc sobie znów zasnąć, trochę uspokojony, że nic mi nie grozi. Obudziłem się już w klinice dla zwierząt, gdzie pani doktor mnie długo badała. Prześwietlili mi też łapkę, bardzo bolało, ale nawet nie pisnąłem bo się bałem. Ukłuli mnie potem kilka razy, ale dali mi zaraz potem wodę, więc chyba dobrze zrobiłem, że byłem grzeczny. Na koniec mnie spryskali czymś, ale przestało mnie wreszcie swędzieć, więc znowu zasnąłem. Przedtem jednak usłyszałem, że moja łapka jest brzydko złamana i potrzebuję operacji żebym mógł kiedyś chodzić. [B] Wolę już zbierać na operację niż na wódkę, więc proszę Was dobrych ludzi, napełnijcie znów moją miseczkę pieniążkami...[/B][/I][B] [I]Bardzo Was proszę...[/I][/B] [I]Wasz przyjaciel Zulu[/I] [I]Zbieram na to konto: [B]Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych "EMIR" Oddział Poznań Konto Fundacji: Bank Śląski O/Pruszków [COLOR=blue]80 1050 1924 1000 0023 0438 1029 [/COLOR] [/B][/I] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/283/cc5c2dc55370262cmed.jpg[/IMG][/URL] Wpływy na dzień 30 kwietnia 2010 Mirosław G - 100zł Estera P - 50zł Rodzice - 10zł Karolina K - 10zł Tula - 30zł Jacek D - 30zł Livka - 30zł izabelka_70 - 20zł Joanna S - 20zł Małgorzata M - 100zł Monika z Katowic - 30zł Linolinka - 10zł radek_re - 15zł cwieku - czarna - 5zł Włodek T - 30zł Legsik - 15zł Ajula - 20zł Katarzyna G - 20zł Trafiony 65 - 5zł Cynamon 19 - 5 zł irek_kk2 - 30zł pablo 64 d - 10zł Menrzuś - 100zł Ooza - 50zł Alicja D - 10zł Razem: 775zł Wydatki:
  16. [quote name='julia001']Mam mały problem z psem. Rana zaczyna mocno ropiec, w domu bylam jakies 10 minut w ciagu calego dnia. Jezdze jak glupia od lekarza do lekarza i wszyscy odsylaja mnie do tego co zrobil operacje. Jak tylko znajde doslownie pare sekund wolnych wszystko zrobie. Zresza jeszcze policja ma jakies problemy,ze rozglasniam ten temat...Kurde co za swiat!!! musze juz uciekac, boje sie,ze to zakazenie sie dostalo. ropa jest kleista az nachodzi na drut. Ale wszystko postaram sie w jak najszybszym czasie wysylac. moze w nocy siade do papierow[/QUOTE] Julio, stało się coś przed czym Cię telefonicznie przestrzegałam! Trudno mi podważać kompetencje lekarza, który operował Any, ale ustaliłyśmy przecież telefonicznie, że "coś" jest nie tak w jego postępowaniu...chociażby "wypożyczenie" drutu, który ma być zwrócony ????, zalecenia, nie wspominając mało profesjonalnie wyglądającego opatrunku po operacji.... Już dawno prosiłam żebyś przesłała mi dokumentację, byś przewiozła sunię do kliniki w Śremie, bo ogród nie jest najlepszym miejscem dla psa, z którego kości sterczy drut. Jeśli nie podejmiesz natychmiastowych działań, to sunia przypłaci to życiem, już nawet nie zdrowiem!
  17. Julio, nie dostałam od Ciebie dokumentacji medycznej ani skanów zdjęć rtg :(
  18. Julio, bardzo Cie proszę o telefon jutro po godzinie 12, dobrze?
  19. [quote name='IVV']Dominika, moze juz cos wiesz czy doszly pieniadze ,ktore wyslalam na Rodiego leczenie ? z watkow innych bidulek juz dostalam powiadomienia:lol:[/QUOTE] IVV, dostałam taki komunikat: transakcja oczekująca; przybliżona data realizacji czeku elektronicznego: 16-04-2010-20-04-2010".
  20. Julio, koniecznie kup puszki dobrej jakości, np. Hillsa, bo nie daj Boże przypląta się Any biegunka, i dopiero będzie! Weź fakturę!
  21. Ha!!! No to chyba sobie poszedł na dobre! Ile jeszcze zastrzyków i przymoczek?
  22. A czy pani doktor pobrała kontrolne zeskrobiny? Wykurzyliśmy tego nużeńca już???
  23. Czy ja dobrze widzę, że ta łapinka po operacji jest podwiązana?
  24. Za to ja rozmawiałam z lekarzem, który twierdzi, że znów jest lepiej. Jesli jutro morfologia odzwierciedli stan ducha Rodiego, zostanie nam do leczenia "jedynie" skóra...
×
×
  • Create New...