-
Posts
11760 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by GoniaP
-
[B]Ponawiam moje pytanie o fundusze. Napiszcie proszę kto ile wpłacił i na ile możemy liczyć... Pies musi opuścić dom Justyny:-( [/B]
-
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
GoniaP replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
Misiek przytulasty, który z łakomstwa gryzie Paulinowy paluch bo go bierze za mięsko :evil_lol: Szarik szuka domu! -
To ile już mamy funduszy na Chudego?
-
Halo Łódź, potrzebny inny tymczas lub tani hotel. Trzeba pomóc Justynie i temu psu!!
-
Wcześniej zrodziały się duskusje co do konta na ktore należy wpłacać. Jeśli macie zaufanie do AFN, to dla porządku wpłacajcie tam z dopiskiem "na Chudego".
-
Dziewczyny, czy deklaracje wpłat na tego psa są nadal aktualne? Bo żadne pieniądze z tego co mi wiadomo nie wplynęły na żadne z podanych kont... Sytuacja jest TRAGICZNA i trzeba wymyśleć coś konstruktywnego i to JUŻ. Pies zostal wyciągnięty ze schroniska z wiadomych powodów. Jest w opłakanym stanie i wymaga leczenia i opieki. Potrzebne sa na to fundusze i dom tymczasowy który zajmie się leczeniem. Nie możemy zostawić Justyny z problemem i olać sprawy, bo skończy się tym, że pies zostanie uśpiony, bo nie będzie co z nim zrobić:placz: Emir do siebie go wziąć nie może bo w szpitalu nie ma miejsca, tyle u niej psich nieszczęść:shake: Myślcie proszę szybko i błagam pomóżcie!!!
-
Chudy w lepszej kondycji. Jest problem... Chudy zaczyna być agresywny wobec suni rezydentki... Justyna godzi się go przetrzymać do jutra... Potrzebny NATYCHMIAST dom tymczasowy. Myślcie co zrobić.....
-
Misiu pokazuje sie na 1 stronie. Kto pokocha wielki pychol???
-
Poznań-maluszki-boberki-już w nowych domach!!!!
GoniaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
A ja właśnie wróciłam z inspekcji przyszłego domu Mamby i Fanty;) Bo Panie będą sąsiadkami :evil_lol: No i fiu fiu Wam powiem, że sama bym tam chętnie zamieszkała:eviltong: A przyszłych właścicieli Mamby to już podziwiam, że dzielnie znieśli moje inwigilacje:evil_lol: -
Ależ on musi cierpieć:-( A w tych oczach bezmiar smutku:-( Co za :angryy: tak go potraktował:angryy::angryy:
-
[quote name='JustynaT']Jakby ktoś mi powiedział, jak dodać zdjęcia to zrobiłabym to teraz.[/quote] Justyna, proszę prześlij na [email][email protected][/email] to wstawię wieczorem. Biedny piesio. :-(
-
Poznań-maluszki-boberki-już w nowych domach!!!!
GoniaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Troche mnie Monika teraz zmartwiła, bo Józio znów rano zwymiotował... Jest strasznym niejadkiem i trzeba go karmić na siłę. Wszystkie 3 trafią dziś do weta. -
[quote name='asiuniap']Jakieś wieści z nocy???? Zdjęcia??? Napiszcie coś więcej :cool1:[/quote] Justyna obiecała, że zaraz wejdzie na forum i napisze sama, żebyście były spokojniejsze.
-
[quote name='lavinia']ja nadal deklaruję wpłatę na Chudego, jednak poproszę o numer konta osoby bezpośrednio opiekującej się psem, tzn Justyny - na to konto mogę wpłacić pieniądze. proszę o dane na pw.[/quote] Lavinia, nie do końca rozumiem Twoja postawę. Myślisz, że Emir zdefrauduje Twoje pieniądze, czy jak? Umowa między Emir i Justyna jest taka, że Justyna wykłada, a Emir zwraca. Koszt pierwszej wizyty wyniósł 42 zł, ale wet moim zdaniem sie spieszył, bo np. nie zauważył wielkiej rany na łapie z widocznymi mięśniami:crazyeye: Chyba trzeba byloby go zmienić...
-
Gerdunia chodź ze mną na pierwszą stronę.
-
Poznań-maluszki-boberki-już w nowych domach!!!!
GoniaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='basiaap']Co tam u boberków? Ciotka Monika zeskrobała juz z głowy Convalescence:evil_lol: ?[/quote] Wczoraj Ciotka Monika łaskawie wpuściła mnie na wizję lokalną a to pewnie tylko dlatego, że miałam w ręku 10 nowiusieńkich saszetek Convalescence:evil_lol: Moim oczom wyłonił się iście niesamowity hejzel:crazyeye: czyli sypialnia, z czyściutko zaścielonym łóżkiem nadmienię, na którym stało żarcie dla kotka:loveu:, i podlogą zaścieloną folią malarską, zabawkami i rozbrykanymi łapkami, mordkami i ogonkami, niekoniecznie tego samego gatunku. Przemieszczały się wszystkie (zabawki i ogonki) z szybkością błyskawicy (śmiesznie się zataczając:lol:) i wydając z siebie odgłosy kojarzące się z tymi wydawanymi przez filmowe Gremliny:razz:. No i jeszcze ciotka, która na zmianę tulila to kotka, to pieska, czule do nich przemawiając, potargana, z sińcami pod oczyma:p Nie chcąc zakłocać tej sielanki, nacieszyłam oczy, poprzytulalam (nie ciotkę, tylko futrzaki), dałam ciotce niezbędne (:razz:) rady i poszłam zanim ciotkowa zaborczość wobec małych by mnie zabiła:diabloti: -
Poznań-maluszki-boberki-już w nowych domach!!!!
GoniaP replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT']Ech... jak ja lubię takie zakończenia takich histori... :lol:[/quote] Paulinko, za wcześnie się cieszyć! Świętować będziemy dopiero wtedy, jak wszystkie 4 będą się wylegiwać w ciepełku swoich nowych domów. A droga przed nami jeszcze długa. -
Ponawiam prośbę o regularne dofinansowywanie psiaka, który ma szansę dostać się do domu tymczasowego i być leczony. W przeciwnym razie może stracić łapę lub umrzeć zapomniany w schronisku, w bólach i męczarniach!
-
Misiek, szukaj domu na 1 stronie!
-
[quote name='zuziaM']Ucieszylam sie wczoraj bardzo, kiedy dostalam wiadomosc od JoliK, ze piesio juz zabrany ze schroniska ... a juz bylam gotowa do wyjazdu po niego. Wiec pisze juz na przyszlosc, ze [B]jesli kiedykolwiek bedzie problem z odbiorem i transportem psiakow z jeleniogorskiego schroniska do - np. jak w tym przypadku do hoteliku - TO JA JESTEM DO DYSPOZYCJI ![/B] [/quote] Zuziu, dziękujemy :calus: Myślę, że Ciebie i Twoją "gotowość" należałoby sklonować nawet razy paręset;) Nie wykluczone, że zwrócimy się do Ciebie z prośbą o przetransportowanie Chudego dalej, jak tylko zostanie ustalone gdzie.
-
[quote name='Seaside']Wróciłąm do domku i tyle dobrego słyszę. Goniu jesteś czarodziejką - wprawdzie słyszałam to już od kuzynki "Jowita Poznań" ale teraz wierzę w to bez zastrzerzeń. Musimy mieć tylko konto na które będzie można wpłacić pieniążki - dziewczyny chcą być pewne na co idzie :) [/quote] Seaside, to nie ja jestem czarodziejką:roll:. To Emir jest czarodziejką - Emir i cały zakulisowy łańcuszek ludzi dobrej woli, którzy mało mówią, dużo robią:loveu: Jak już napisalam, gwarantem całej akcji jest Fundacja Emir. Justyna narazie wykłada pieniążki na leczenie i utrzymanie z wlasnej kieszeni, ale Emir będzie musiała Jej oddać. Chudy będzie wymagał jeszcze wielu wizyt u weta, bo ja nie widząc go, a słysząc o jego stanie, dostałam dreszczy z przerażenia:-( Zajrzyjcie na stronę Fundacji: [URL]http://fundacja-emir.org/index1.htm[/URL] I wpłacajcie zatem pieniążki z dopiskiem "Na Chudego" na: [FONT=comic sans ms][SIZE=5] [IMG]http://fundacja-emir.org/graf/lapa.gif[/IMG][/SIZE][/FONT] [CENTER][FONT=comic sans ms]Fundacja dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych[/FONT][/CENTER] [CENTER][FONT=comic sans ms][SIZE=7]"EMIR"[/SIZE][/FONT][/CENTER] [B] [FONT=Tahoma] [B] [FONT=Tahoma][COLOR=#ff0000]Konto Fundacji: [/COLOR][/FONT] [FONT=Tahoma][SIZE=2] Bank Śląski O / Grodzisk Maz.[/SIZE][/FONT][/B] [B] [FONT=Tahoma] 88 1050 1924 1000 0022 6878 6056[/FONT][/B][/FONT][/B]
-
Przekazuję co wiem - cd. Pies trafił do schronu po interwencji... Był trzymany na krótkim łańcuchu przy budzie... Ma liczne rany od pogryzień, z których dosłownie leje się ropa:-( Pies jest wychudzony i bardzo słaby, aczkolwiek je samodzienie. Wet opatrzył rany, dał leki wspomagające. Pies ma ponad 45 stopni gorączki. W tej chwili jest u Justyny i odpoczywa. Justyna sama zatAragała go na 4 piętro, bo nie mial siły iść samodzielnie. Zjadł po trochu 2 razy, napił sie wody. Jutro kolejna wizyta u weta. będą też zdjęcia.
-
Dziewczyny, ja tylko pośredniczę, i niewiele więcej wiem. Rano po przeczytaniu wątku, mocno zmartwiona wyglądem tego psa, który juz na 1 rzut oka wyglądał na takiego co juz 1 nogą po tamtej stronie, rozdzwoniłam sie po ludziach. W takich sytuacjach nie ma co deliberować tylko trzeba działać. Jasnym bylo dla mnie, ze psiaka trzeba jak najszybciej zabrać ze schroniska i to prosto do weta. Skontaktowalam się więc z Emir, jedyną osobą, która w sytuacjach kryzysowych niejednokrotnie okazała się nieoceniona. Potem nie wiem co się dzialo, bo dalej, juz poza mną poszedł łańcuszek gg i telefonów. Justyna, która jest koordynatorem działń akcji Stop Okrucieństwu w Jeleniej Górze zgodziła sie wyciągnąć i zaopiekowac się psem natychmiast. Gwarantem jest w tym momencie Emir. Justyna tylko powiedziala mi przez telefon , że zaraz wchodzi z psem do weta, i że psa w takim stanie jeszcze nie widziala. Wiem też, że jeśli pies nie zostanie w klinice, a ja sądzę, że właśnie tak się stanie, to Justyna weźmie go do siebie na parę dni. Potem trzeba zdecydować kto da najodpowiedniejszą opiekę tak choremu zwierzęciu. Jeśli kogoś uraziłam swoim dzialaniem to przepraszam. Wątek się rozwijał, a ja bylam poza domem ratując poznańskie bidy, więc tu nie zaglądalam.
-
Dziewczyny, wszystko pod kontrolą. Pies jest w strasznym stanie, ale juz poza schronem i juz u weta. Wzięła go Justyna, która po wszystkim wejdzie na forum i o wszystkim nas poinformuje. Najważniejsze, że pies jest pod doskonalą opieką. Dostał więc szansę.