Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. [quote name='Lulka']aukcja cegiełkowa jak najbardziej, w ten sposob udało nam sie zebrac kilka stowek na chore Onki, duzo psiakow tak zbiera kase. zrobcie tez maila przechodniego i rozsyłajcie gdzie sie da.[/quote] No właśnie, my na Pikusię zebraliśmy około 4000.... Ale musi być dobrze napisany tekst i zdjęcia.
  2. Proponuję już założyć aukcję cegiełkową na allegro. To działa, coś o tym wiem. Potrzebne są jednak zdjęcia "do sprzedaży". Kto ma dobre pióro i napisze wzruszający tekst?
  3. Rzenia, napisz dokładnie, gdzie mieszkają Twoi Rodzice. Chciałabym, żeby ktoś złożył im wizytę;) Ustalamy właśnie termin kastracji naszego bohatera.:razz:
  4. Znane są już wyniki morfologii... Morfologie to chłopak ma wzorcową :multi: Czekamy na wyniki biochemii :eviltong:
  5. [quote name='Agata Balu']Cieszę się razem z Wami szczęściem Pikusi. Wprawdzie nie wiele to pomogło, ale zamieściłam apel o dom dla niej na naszej stronie [URL]http://amicus.malopolska.pl[/URL]. Dziś z radością uzupełniłam ten apel o informację, że Pikusia nie jest juz bezdomna :-) Tak się cieszę![/quote] Agato, dziękuję Tobie, i wszystkim innym ludziom, dla których los Pikusi nie był i nie jest obojętny. Pikusia jest sławna na cały kraj:lol: Do dziś dostaję maile i telefony z różnych stron Polski z pytaniami dotyczącymi jej sytuacji oraz propozycjami adopcji. Prawda jest taka, że dzięki pomocy ludzi z całej Polski, ludzi o wielkich sercach, udało się nam przetrwać gehennę i pozwolić sobie na kosztowne leczenie. Dzięki Waszemu wsparciu i zaangażowaniu, Pikusia znalazła też kochający dom, a ja mogę być spokojna o jej życie. Pierwszą noc w nowym domu, Pikusia przespała pod drzwiami wejściowymi. Ale je i pozwala nowym opiekunom na pieszczoty. Mam nadzieję, że wkrótce się zaadaptuje do nowej sytuacji i będzie bardzo szczęśliwa. Alex i ja odwiedzimy ją wkrótce, chcemy jednak dać jej i nowej Rodzinie czas na wzajemne poznanie. A ja muszę nabrać trochę dystansu do sprawy, bo za bardzo się w nią emocjonalnie zaangażowałam.
  6. [quote name='ewatonieja'][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#0000ff][FONT=Times New Roman][SIZE=4][COLOR=Black] GoniaP z poznania namawia swojego TZ na transport Agaty, jest jeszcze inna opcja. [/COLOR][/SIZE][/FONT][/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] Już namówiłam :multi: Warunek jest jeden: Agatka ma być wykąpana i pozbawiona pcheł. Muszę też pożyczyć transporter. Jeszcze się nie zadeklarował kiedy pojedzie, ale stawiam, że w 1 tyg kwietnia. Agatka musiałaby przyjechać do mnie, ja ją przenocuję, a potem w drogę. Co Wy na to? Czy procedura wyrobienia paszportu już zainicjowana?:lol:
  7. [B]Klusek miał wielkie szczęście, i trzymam kciuki, by wyzdrowiał zupełnie i wyrósł na pięknego i silnego psa. [/B] Nie wiem dlaczego wypowiedzi Dragoniastej przepełnione są taką ironią i żółcią. Ponieważ jest bardzo młodą osobą, należy wybaczyć i położyć to na karb niedoświadczenia. Zacytuję opis parwo: [I]"Do zakażenia parwirozą dochodzi głównie za pośrednictwem układu pokarmowego (głównie poprzez kontakt z kałem chorych zwierząt). [B]Badania udowodniły, że po 5-6 dniach chory pies wraz z kałem wydala 1 000 000 000 000 wirionów w 1 gramie kału. Biorąc pod uwagę, że około 1000 wirionów to dawka zakażająca, łatwo uzmysłowić sobie skalę szerzenia się choroby. Teoretycznie 1 gram kału może wywołać chorobę u 1 mld zdrowych, lecz niezaszczepionych psów. [/B] Okres inkubacji choroby wynosi 3 - 8 dni. Objawy pojawiają się nagle. Początkowo są to uporczywe, męczące wymioty, po 24 godz. dołącza do nich silna biegunka, początkowo szara, potem zazwyczaj krwawa. Zwierzęta, u których nie wystąpiło krwawienie mają większe szanse na przeżycie. Uporczywe wymioty i biegunka w ciągu kilku godzin doprowadzają do krańcowego odwodnienia. Chore psy wykazują silne osłabienie, leżą, nie reagują na otoczenie. Postępujące odwodnienie organizmu objawia się utratą elastyczności skóry, zmatowieniem i wypadaniem sierści. Gałki oczne sprawiają wrażenie zapadniętych, a rysy pyska ulegają zaostrzeniu. Błony śluzowe są blade i bardziej suche. Parwowiroza atakuje psy bez względu na wiek, płeć i rasę. Jednakże ponad 80 proc. przypadków - to psy od 2 do 12 miesiąca życia. [B]Podejmując działania terapeutyczne celowym jest podanie swoistej gammaglobuliny.[/B] Poza tym konieczne jest podawanie leków przeciwkrwotocznych i przeciwwymiotnych. Nie wolno zapomnieć też o prowadzeniu kuracji wodno - elektrolitowej (uwzględniającej kwasicę lub zasadowicę). Ze względu na możliwość powikłań wywołanych przez bakterie, niezbędne jest także podawanie antybiotyku o szerokim spektrum działania."[/I] Czy wobec powyższego odpowiedzialnym było wyprowadzać Kluska na spacery wokół kliniki? Czy odpowiedzialnym było narażać jego wycieńczony organizm na podłapanie innych wirósów, np. nosówki - obecnych zapewne na tych trawnikach? Nadmienię jeszcze tylko, że wielu lekarzy weterynarii stosuje stare metody leczenia, bo po prostu nie znają najnowszych. Wielu nie wie o istnieniu surowicy, której zdobycie, do niedawna graniczyło z cudem. Prowadzą zatem leczenie książkowe, czerpiąc często ze starych źródeł. Na szczęście surowica ne jest już potrzebna Kluskowi. [COLOR=Red]Proszę zatem o zlokalizowanie jej, odpowiednie zabezpieczenie w czasie transportu, i oddanie go w ręce Moniki P, która zapewne zrobi z niej użytek, i uratuje tym samym jakieś zagrożone życie.[/COLOR]
  8. Nie wiem Agusia... Byś może Jeżynka jest uważana za zbyt zwykłą, zbyt brzydką, zbyt małą, zbyt....już nie wiem co, i serc nie wzrusza. Ale nic to, damy radę jakoś sami. Ważne, by Jeżynka w przyszłości była kochana za to jaka jest - kochana, mądra i piękna, i żeby uż nikt jej nigdy nie skrzywdził.
  9. Ten pies powinien jak najszybciej znaleźć się w szpitalu. Czy jest u Was klinika 24 h?
  10. Podnoszę i proszę o pomoc! Trzymam kciuki za biedaka. Pieniądze się znajda i u mnie. Tylko niech żyje.
  11. Ja bardzo wszystkich przepraszam za wprowadzenie w błąd... Jeżynka [B]jest już po sterylce!!![/B] To chyba zmęczenie i grypsko, które mnie chwyta :shake: [SIZE=1]Kochana Monika P zwróciła mi uwagę dyskretnie na PW. Dziekuję, że czuwasz Pani Prezes! Jak będę w Tworkach, wiem, że będę mogła liczyć na Twoje odwiedziny ;)[/SIZE]
  12. [quote name='agusiazet']A kiedy będzie operacja i ile będzie kosztować?? Jeżynka kochamy cię i pamietamy o Tobie!!![/quote] Operacja tylniej nóżki już się odbyła 15 marca. Teraz sunia przechodzi rekonwalescencję. Za jakiś miesiąc amputacja, a później jeszcze sterylka...:shake: Biedne maleńkie stworzonko:placz: O koszty się dowiem, bo nie mam bladego pojęcia...
  13. Piękna czekoladko, wskakuj na górę!
  14. Mała Jeżynka prosi o wsparcie!
  15. A co to za krew sączy się z suni???? Po sterylce nie powinno tak być!!!!! Sprawdźcie!!!!!!!!!!!!!
  16. Emir wie... Złożyła już jakiś czas temu zawiadomienie o poełnieniu przestępstwa. Jak widać nie przejęli się:angryy: Emir wybiera sie tam na inspekcję wkrótce. Sprawa jest niezwykle trudna:placz:
  17. Właśnie wróciłyśmy, zostawiwszy Pikusię w nowym domu. Psinko kochana, bądź bardzo szczęśliwa!!! Nigdy nie było mi tak ciężko kiedy oddawałam psy do wspaniałych domów, jak ten :placz: Pikusia to dla mnie ten pierwszy, i jedyny, jak dotąd, "przypadek" kiedy serce mi się właśnie rozpadło na kawałki. [B][IMG]http://upload.miau.pl/2/23278.jpg[/IMG] [/B][B][IMG]http://upload.miau.pl/2/23279.jpg[/IMG] [/B][B][IMG]http://upload.miau.pl/2/23281.jpg[/IMG][/B]
  18. Dzięki Agusia :lol: Jakoś oprócz wąskiego grona wielbicieli, nikogo nie wzrusza los małej, cierpiacej suczki...:shake:
  19. [quote name='agusiazet']Goniu to tylko propozycja!!! Ja wiem, że i u nas są ludzie o wielkich sercach, tylko powiem szczerze ciężko ich znaleźć. Ja dla swojej tymczasowej Jetki szukałam domu przez ponad 3 miesiące, piesek mały, młody, zdrowy i ładny, niestety pojechała do Niemiec, tylko tam znalazł się domek!!! Więc tylko stąd ta sugestia! Jeżynka pewnie będzie mieć więcej szczęścia, czego jej bardzo gorąco życzę!!![/quote] Ja wszystko wiem, jeśli nie będzie wyjścia, będziemy szukać domku nawet na końcu świata. Ta mała z pewnością zasługuje na najlepszy!!!
  20. [quote name='ewatonieja']Agata ma czip ,a o wyrobienie paszportu moge poprosic Moriaa,obiecała sie tym zając jak tylko sprawa się wyjasni. Rozumiem że wyjazd jeszcze w marcu?[/quote] Najdalej tuż przed Świętami. Trzeba byłoby się spieszyć. A czy dom jest sprawdzony?
  21. Speedy? :evil_lol: (czyt. Spidi)
  22. [quote name='ewatonieja']Sprawa jest aktualna tylko bedzie problem z transportem,Bonn jest blisko granicy z Francją,a ta pani ma mozliwośc odebrania Agaty z okolic w promieniu 400 km od Bonn :( ja nie znam nikogo kto by się wybierał w tamta stronę,Pani wymysliła że można by było zapłacić konduktorowi za przypilnowanie Agaty w trakcie jazdy pociagiem. kurde jak zwykle musi byc pod górkę :(( poprosiłam o radę Pajunie ,mam nadzieję ze coś doradzi[/quote] To ja mam pomysł. Na razie nieśmiały, bo muszę pogadać z TZtem. TZ ma centralę w Bonn i niedługo się tam wybiera........Może da się namówić. Tyle, że Agatka musialaby w umówionym terminie dojechać do Poznania, do tego czysta... Tylko TZ jedzie niedługo, i nie wiem, czy udałoby się załatwić czip i paszport w tak krótkim czasie.... Nic nie obiecuję, ale myślcie razem ze mną...
  23. [quote name='Rymonka']:loveu: :Rose: :klacz:no to zdrowie okazja wielka !!!! :beerchug:[/quote] Tak od rana ???:-o:crazyeye::evil_lol: A oto mail, który dostałam od Alex: [I]Heyyyyyyyy!!![/I] [I]Pikulinka has just been washed and brushed. Judging from the amount of hair I just removed from her (and the giant hairball clogging my bathtub drain right now), Pikusia probably just lost five pounds. ;-) [/I] [I]Anyway, she is absolutely GLISTENING, and ready to begin life with her 'forever family'!!! I'm excited about tonight......we'll pack right after I get home from my exam. [/I] [I]What do you want me to do with the blanket you gave us from Babel? You want it back? Or will you let it go to Pikusia? It's filthy as hell, so perhaps you should take it. ;-) [/I] [I]I'll call you after my exam to let you know exactly when we'll be ready. [/I] [I]See ya![/I] [I]-Alex and Pikusia, XOXOX[/I] [I]PS. I think she knows something's up today.....she's lying on the rug and looking at me funny. ;-) [/I]No, to Pikunia jest czyściutka i gotowa rozpocząć nowe życie. Tylko mnie dziwna "gula" stoi w gardle...
  24. Dzięki blue.berry za relacje. Smutne to wszystko od początku... Ja jednak wierzę, że jakoś temu psu da się pomóc. I trzymam kciuki.
×
×
  • Create New...