Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. [quote name='caroolcia']wczoraj majac dosyć stresu na spacerkach - zrobiłam kolena próbę z kagańcem i na tyle odwróciło jej uwagę, że bardziej niż na obszczekiwaniu zależało jej na zdjęciu tego wstrętnego cosia z morki - by ło mi jej żal ale wytrzymałam i pod koniec spacerku nie było tak żle. marcin na wieczornym z kolei ją spuścił i jak byli w pobliżu domu kazał iść do domku - trafiła bezbłednie i bgzrecznie czekała pod furtką ;) ale z niej rozdwojona istotka :roll:[/quote] Karolina, nie martw się. Ona po prostu potrzebuje szkolenia i twardej ręki. Psy uwielbiają reguły ;) Co byś powiedziała na to, byśmy spędziły piątkowe popołudnie na placu treningowym pod okiem speca?
  2. Z pewnością łatwo się nie poddamy. A ja tymczasem trzymam kciuki za pięknego Sułtana i powodzenie jutrzejszej operacji. Obyś mógł się jeszcze cieszyć życiem piesku...jesteś w najlepszych rękach, no i czeka na Ciebie kochający dom, który nie będzie zważał na Twoją kulawiznę. A ja marzę o tym by Cię wkrótce zobaczyć...
  3. [quote name='basiaap']Pamiętaj, Gosiu, dać znać, kiedy wystawić Jeżynkę na portale:)[/quote] Będę pamiętała :) Może jutro będą nowe wieści o Jeżyneczce. No i ja mam nieśmiałą nadzieję, że panna będzie mogła już jutro wyjść ze szpitala i grzać dooopkę w dt. A w ogóle to po świętach planuję odwiedzić "naszych" rekonwalescentów" przeróżnych ;)
  4. Pierwsza operacja odbędzie się jutro. Operować będą Dr. Degórska i Dr. Trębacz. Trzymamy kciuki.
  5. Melduję posłusznie, że misja spełniona!!! Agatka jest już u Pani Anny pod Bonn. Podróż zniosła dzielnie, ale ani nie chciała pić, ani nie siusiała. Była bardzo nerwowa gdy TZ wyprowadzał ją z samochodu - nikomu nie trzeba tłumaczyć co to może oznaczać:-( Na wejściu przywitał ją Dusty - pies Pani Anny. Obwąchał Agatkę, pomerdał ogonkiem i pobiegł sobie do ogrodu... Tymczasem Agusia weszła do domu Pani Anny jak do siebie. Bardzo się spodobała, aczkolwiek Pani Anna myślała, że Agusia jest większa. Skwitowała jednak, że jest w sam raz dla Dustiego ;) Agusia natychmiast pobiegła do misek i wychłeptała wodę Dustiego i z wdziękiem i nieskrywaną radością poddawała się pieszczotom nowej opiekunki. Resztę wieści usłyszymy pewnie wkrótce od Pani Anny. Aguniu, bądź szczęśliwa psinko :loveu:
  6. Spieszę Wam donieść, że Agatka z TZtem jest na granicy... Przed chwilką TZ ją wyprowadził na siusiu i dał jej wodę. Podczas podróży Agatka ładnie leży i sobie śpi. Następne wieśći za Berlinem.
  7. Bardzo, ale to bardzo jest mi przykro :-( Trzymaj się Zosiu. Miśku, bądź szczęśliwy [*]
  8. [quote name='medar']Każdy pies ma szanse, muszą się tylko znaleźć odpowiedni ludzie w odpowiednim czasie. [SIZE=3]Plebiscyt zorganizowany jest pod hasłem [B]"Serce dla zwierząt"[/B] [B]Aby oddać głos na Emir należy wysłać SMS pod numer 7238 o treści:[/B] [B][COLOR=blue]MP SERCE 8 [/COLOR][/B][/SIZE][/quote] Wiecie? Czytam te Wasze komentarze i ryczę ze szczęścia. Emocje nie opadły, tylko ewaluowały... Wspominam ostatni weekend i nadal nie mogę uwierzyć... Wciąż przed oczyma stają obrazy Sułtana ze schroniska - biedne umęczone ciałko wspaniałego psa leżące we własnych odchodach... Ciasna klatka i te oczy... Piękne oczy wyrażające ból i tęsknotę za życiem i człowiekiem.... Widzę też Monikę i siebie, i na nowo przeżywam tę tragedię i bezsilność, jaką czułyśmy wtedy starając się Sułtana wyrwać i nam nie pozwalano. Nie mogłam zrozumieć jak można być tak okrutnym i nie pozwolić, nie dać psu szansy na godne życie... Przypominam sobie miliony telefonów do i od Pani Krystyny z Fundacji Emir, te łzy, wściekłość i psychiczną udrękę powodowaną niemocą. I widzę Monikę, słyszę Jej ostry i poirytowany głos, kiedy rozmawiała z kierownikiem i pracownikami... Pamiętam też radość, kiedy pies leżał już na noszch w samochodzie. Krzyczałam wtedy na biedną Monię, by jechała ostrożnie, a przecież prawie zatamowałyśmy ruch na Bukowskiej, bo już ostrożniej jechać nie mogła. Pamiętam telefon do Emir, kiedy mogłam Jej wykrzyczeć, że "mamy psa" i Jej okrzyk radości przez łzy, i to wspaniałe uczucie, że pies właśnie dostał swoją szansę. Wspominam, jak zniosłyśmy Sułtana do bezpiecznej oazy w piwnicy, jak gorączkowo biegałam w poszukiwaniu misek i jedzenia. Widzę jak Sułtan łapczywie je, jak się tuli, jak całym swoim okaleczonym jestestwem wyraża ulgę. On wiedział, wiedział, że znalazł ludzi, którzy mu pomogą. Czekaliśmy wtedy na Pana Tomasza. Pamiętam jaką ulgę poczułam jak przyjechał i fachowo zaopiekował się Sułtanem. Biło wtedy od niego takie ciepło i taka troska, i wiem, że Sułtan też to czuł... Widziałam to. Bardzo się cieszę, że on dostał szansę. Że jeszcze będzie mógł zaznać psich uciech, że będzie miał swojego Człowieka. Nie byłoby to możliwe bez Emir, bez Jej wiedzy i doświadczenia. Bez Jej serca. Uwierzcie, to SERCE.... to studnia bez dna. Zagłosujcie na Emir, tym samym zagłosujecie na Sułtana i inne bardzo pokrzywdzone i cierpiące zwierzęta, którym Ona dała szansę. Zawalczmy!
  9. Oj Karola, Ty to potrafisz uszczęśliwić skrzywdzone przez los boksie :crazyeye: Bona wygląda tak, jakby od zawsze była pod Twoją opieką. Zrobiłaś z niej bardzo szczęśliwego psa - i za to Ci po stokroć dziękuję.
  10. Jeżynka gania na 3 łapkach jak pijany zając :loveu: Jeśli rekonwalescsencja będzie nadal szła tak dobrze jak do tej pory (tfu, tfu) maleńka pojedzie do Cioci Emir jeszcze przed Świętami, która obiecała, że Jeżyka dostąpi zaszczytu spania z nią w łóżu :loveu::multi: Zdrowiej Kruszynko!!!
  11. Głosujcie zatem na Emir w plebiscycie "Mojego Psa". Nie znam drugiej takiej osoby, która byłaby tak skuteczna i oddana pomocy psom w potrzebie. [url]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=55957[/url]
  12. [quote name='MonikaP']Do mrówy? A jakieś szczegóły? Przez ostatnie dni nie miałam za dużo czasu na śledzenie wątków :oops: .[/quote] Szczegóły były omawiane ze mną. Zapomniałam Tobie Pani Prezes powiedzieć :oops: No ale dziś nie możesz się na mnie gniewać ;):eviltong:
  13. Kochani, Sułtan był konsultowany przez Dr. Degórską i Dr. Trębacza (tak się to pisze?) i UWAGA!!!! Po potwornych operacjach 2 albo 3 powinien odzyskać 95% sprawności :multi::loveu::multi: Można polegać na ich słowie, bo to wybitni specjaliści!!! Pierwsza operacja (na lewą nóżkę) odbędzie się prawdopodobnie jeszcze przed Świętami! Niestety nie powtórzę Wam diagnozy, bo stałam z siatami w sklepie jak zadzwoniła Emir :evil_lol: (nota bene spotkałam w nim Monikę). No to się uściskałyśmy na tę okoliczność i odtańczyłyśmy taniec radości ku ogólnemu zdziwieniu wszystkich kupujących. :cool3::eviltong: Nasz chłopczyk jeszcze będzie cieszył się super życiem u boku kochającej Pani, która już na niego czeka :loveu:
  14. [quote name='emir']Bira juz po badaniach - babesjoza została wykluczona; suka jest nawadniana i dożywiana także pozajelitowao; dodatkowo dostaje kurczaki z ryżem i karmę RC Convalescene Support; została odrobaczona i spryskana preperatem p/kleszczowym; będzie w klinice 2 tyg. i zostanie zbadana jeszcze w kierunku wykluczenia dysplazji; będzie miała też robione usg jamy brzusznej; potem zostanie wysterylizowana; [SIZE=3][B]Po sterylizacji "idzie" do nowego stałego domu.[/B][/SIZE] jest to dom z duzym ogrodem . Za towarzystwo będzie miała starszego faceta - bernardyna; Będzie suką do kochania i do pieszczenia - jak to okreslił jej nowy opiekun. Proszę więc o zdjęcie suki ze wszystkich wątków. [CENTER][SIZE=4][COLOR=red][B][U]Bira ma już dom ![/U][/B][/COLOR][/SIZE][/CENTER] EMIR[/quote] I tak oto działa Emir!!! :Rose::bigcool::modla::calus:
  15. Ojoj, jakie piękne zdjęcia :loveu: A Ty się trzymaj Asiu :glaszcze:
  16. Maile wymieniłyśmy, nie martwcie się;) Przedwczoraj też ukazała się wzmianka o Riczu w GW. Dzwoniła jedna Pani, z którą mam nawiązać kontakt po Świętach. Ricz szukaj domku!!
  17. Wkrótce mamy się dowiedzieć kiedy Dudi zostanie poddany operacji oczu. Czekam na to z niecierpliwością. Po operacji i rekonwalescencji, Dudi będzie mógł opuścić szpital.
  18. Jeżynka bardzo dobrze radzi sobie bez łapki :multi: Jest szansa na to, że już niedługo będzie wesołym, zdrowym i wyzwolonym z bólu, pięknym mały psiakiem :multi: Trzymajcie kciuki, by jej rekonwalescencja przebiegała szybko i bez niespodzianek!!!
  19. Dziś wielki dzień dla Sułtana. Prawdopodobnie około 14 odbędzie się konsultacja chirurgiczna. Na wyniki będziemy musieli poczekać - a to jest najgorsze - cierpliwośc nie jest moją dobrą stroną;) Sułtan nauczył się, że śpi się w łóżku z dyżurnymi. I nie pozwala na to, by było inaczej:evil_lol: Widocznie jest przekonywujący w swoich trelach, bo osiąga co noc swój cel ;)
  20. Justa, proszę Cię o kontakt na mój mail. Chciałabym, żebyś napisała parę słów o sobie, swoim trybie życia, Rodzinie, i warunkach, które mogłabyś zapewnić psu. Czy miałaś kiedyś zwierzęta? Jakie masz doświadzczenia z psami? To wszystko jest bardzo ważne... Ricz ma za sobą niewiadomą i przykrą przeszłość, chcemy więc jak najlepiej dopasować psa do człowieka i odwrotnie, żeby zapobiec niespodziankom. ;)
  21. Wczoraj rozmawiałam z Panią Anną, która zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. TZ szykuje się do drogi - niestety transporter, który ja mam w domu, nie wejdzie do Jego samochodu. Jeśli ktoś miałby mniejszy, proszę o kontakt. Agusia jest wielkości Borderki, a TZ będzie jechał Skodą Superb. Jeśli nie znajdzie się transporter, TZ kupi pasy dla psów. Wszystko zatem idzie ku dobremu, a za parę dni Agusia zmieni narodowość i będzie szczekać po niemiecku :evil_lol:
  22. [quote name='MonikaP']Ponieważ widzę, że sprawa domu dla Kropka zaczyna stawać się realna, chciałabym zapytać, czy wiecie, że Kropek to dziewczynka, a przynajmniej na to wskazuje czerwona zawieszka na jego szyi. Warto byłoby to zaznaczyć w ogłoszeniach.[/quote] A ja jeszcze dodam, że sunia jest wysterylizowana.
  23. [quote name='Czarodziejka']Właśnie, właśnie :) Mój staruszek Misiek, kiedy miał 21 lat w walce o suczkę został ugryziony w nasadę ogona. Pewnie go który za ten ogon odciągał, a piękną długą, zawiniętą i puszystą miał kitę....Potem ten ogon mu nieszczęśliwie wisiał, myślałam naiwna, że on smutny, bo na suki nie puszczam, a tu pewnego ranka ogon mu odpadł. Siedzimy na werandzie, leży misiek i nagle obok leży kawałek Miśka. Martwy ogon, to nie ogon. I teraz Misiek jest krótki :-?[/quote] :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Czarodziejko, czy Ty sie nie pomyliłaś? Czy Ty masz pieska, który ma 21 lat, do tego bez ogona, który mu po prostu odpadł???:crazyeye: No i nie ma tam rany? ani nic?
  24. Wczoraj odwiedziłam Bumerang, Agatkę i Cezara:loveu: Agatka jest przekochana!!! I przepiękna!!! Przywitała mnie po królewsku - były tańce, lizanie po rękach, podskoki :loveu: No mówię Wam, to nie ten sam smutny pies, który uwidoczniony jest na zdjęciach z pierwszej strony!!! Bumerang pięknie o nią zadbała :lol: Jej sierść lśni, dredów nie ma. Oczka są pełne radości i blasku :loveu: Przypomina mi z wyglądu i zachowania Border Collie - i jestem pewna, że któryś z przodków nim był. Byłyśmy u weta, wszystko w porządku zarówno ze zdrowiem Agusi, jak i papierami. :multi: Agusia dostała też szelki, żeby podczas podróży nie było niespodzianek. Suma sumarum, dziewczyna jest gotowa do podróży po szczęście!!! Z Polski wyjeżdża 2 kwietnia :multi: Bumerang - dziękujemy za wspaniałą opiekę nad Agusią, na pewno będzie Cię nosić w sercu do końca :calus:
×
×
  • Create New...