Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. Dyzio bezpieczny :multi: to Ciotka jedzie do Wawy w czwartek :eviltong: A Jeżynka ponoć broni wszystkiego... kanapy, zabawek, samej siebie... Czy mnie pozna? MUSI!!! Nie mogę się doczekać!!!
  2. [quote name='MonikaP']Nie bój się, Kajetanie,ja Cię przed szyderą Goni obronię :p .[/quote] No tak, a ja myślałam, że jesteś po mojej stronie :mad: [quote name='MonikaP']Cieszę się bardzo,że Dyzio zakończył swoją wędrówkę od domu do domu - oby tylko nie próbował znów żadnych wycieczek-ucieczek...[/quote] Dyzio to skarb, którego należy strzec i ..... wykastrować :oops: [quote name='MonikaP']Nawiasem mówiąc dziś w schronisku naliczyłam na kwarantannie chyba ze 4 czy 5 Dyzio - i Jeżynko-podobnych psiaków....:shake:[/quote] Bo ktoś je mnoży :placz: Kiedy to się skończy ???
  3. [quote name='PaulinaT']Niestety nikt sie nie odzywa z ogłoszeń... :shake:[/quote] Wiesz Paula, w związku z Dyziem zaobserwowałam bardzo ciekawe zjawisko socjologiczne... Rozwiesiłam około 70plakatów - własnoręcznie... Dziś jak je "odwiedzałam" wiele karteczek z kontaktem było pozrywanych... Czasami wyrwano całe ogłoszenia. I wyobraź sobie, że nie otrzymałam w sprawie Dyzia ŻADNEGO telefonu/?? Pomoc zawsze przychodzi nieoczekiwanie. Najważniejsze, to się nie poddawać. We mnie wstąpił lew!!! Nie ma co tracić nadziei!!!
  4. [quote name='Donvitow']To nie kpina ale sympatia. A Ty walisz poniżej pasa :mad:[/quote] Właśnie skasowałam własne, bardzo kontrowersyjne słowa :oops::eviltong::oops: (o miłości:eviltong:) Nie bij Donvitow!!! Ja juz taka dosadna z łona Matki wyszłam :eviltong: I nic na to nie poradzę, ale przysięgam, że krzywdy nikomu robić celowo nie chcę.... Ale szydera w moim wydaniu jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziła :p
  5. [quote name='Donvitow']Napewno dojechali, napewno bezpieczny,napewno mają net, napewno będą foty,napewno będzie dobrze tylko nie buuuucz.:evil_lol:[/quote] Wyczuwam kpinę :mad: Ja, jako ta matka kwoka, mam prawo się martwić. Taki już mój los :p Jestem ciekawa jak będziesz śpiewał jak Twoja Bonka opuści bezpieczne gniazdo:mad: Wtedy licz na szyderę :eviltong:
  6. Jejku, jejku, czy dojechali? Czy Dyziulek bezpieczny? Całe morze niepokoju przede mną.... Buuuuuuuuu
  7. Muszę Wam dopowiedzieć resztę historii. Otóż w dzień po znalezieniu Dyzia, Saksana i ja zawiozłyśmy go w miejsce skąd go zgarnęłam. Potem łaziłyśmy w deszczu parę godzin po okolicznych osiedlach w nadziei, że Dyzio zaprowadzi nas do domu. Jak wiecie, nic z tego nie wyszło. Pytałyśmy napotkanych ludzi, czy znają Dyzia. W koncu trafiłyśmy do apteki. Tam Pani skierowała nas pod pewien adres mówiąc, że z pewnościa jest to pies Państwa W. Niestety nikogo nie zastałyśmy. Wróciłam do apteki, i tam Pani dała mi nr. telefonu. Dzwoniłam wiele razy, aż w końcu po południu dodzwoniłam się. Niestety okazało się, że to nie pies tych Państwa. Jednak, od słowa do słowa, i bardzo miły głos w słuchawce zaproponował bym podjechała z Dyziem. I tak Dyzio znalazł swój drugi dt. Danusia bardzo zaangażowała sie w sprawę Dyzia i bardzo go pokochała. Rzeczywiście okazało się, że Jej suczka jest starszym odbiciem Dyzia... Pewnie nieborak zostałby tam, gdyby nie to, że Danusia studiuje i często wyjeżdża, w tym na 3 miesiące na wakacje za granicę... Jednak mam nadzieję, że za sprawą Dyzia, Danusia zaangażuje się w sprawy zwierząt. Wiem, że mogę na Nią w trudnych sytuacjach liczyć, bo to wspaniała i ciepła osoba.
  8. [quote name='Marta i Wika'] Poza tym leżał cichutko, a kiedy zaczęłam opowiadac jak krążył od domu do domu, zaczął wyć i wtedy serce mojej mamy rozpłynęło... [/quote] :placz::placz::placz: Biedny mały Dyzio! Bardzo go pokochałam ja, nie wspominając o Danusi. (Danusia to "stary" dt) Oby juz nic przykrego go nigdy więcej nie spotkało :roll:
  9. [quote name='Marta i Wika'] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/182/29164f66a55f0ec4.jpg[/IMG][/URL] Czy nie są do siebie podobni? :lol: [/quote] Podobieństwo jest uderzające :megagrin:
  10. [quote name='Marta i Wika']Pochodziłyśmy z pieskami po Lasku Marcelińskim, potem przyjechałyśmy do mnie... No i teraz dziewczyny pojechały. Dyzio na początku bardzo płakał, szczekał, wył. Wika dołączała :-) i był niezły harmider. Wyszłam z nim na mały spacerek. Teraz się uspokoiło, leżą oba koło mnie, Dyzio spięty, wystraszony, wstaje na każdy szmer, . Czekamy na moją mamę i brata, którzy go zabiorą do nowego domku... [/quote] Danusia szlochała, a i mnie sie udzieliło :shake:. Ciężkie są rozstania, nawet, kiedy wiadomo, że pies jedzie po lepsze życie. Tylko świadomość tego, że pies nie rozumie, że po raz któryś czuje się porzucony, po prostu rozwala :placz:Mam nadzieję, że Dyzio sie spodoba Mamie i Bratu, i że zaaklimatyzuje się w nowym miejscu szybko. Pisz Marta jak najwięcej.
  11. [quote name='PaulinaT']Uważajcie domki ja wam dobrze radzę - ciotka Gonia jest w bojowym nastroju :evil_lol:[/quote] A jak!!!!:razz::razz::razz: Może Dyzio znajdzie domek Tabsowi lub Pikusiowi? Rower gotowy, ale nie wiem czy zdejmować Dyziowe plakaty, czy nie....
  12. [quote name='PaulinaT']Widzę, że nowe siły i wiara w Ciebie wstąpiły cioteczka :razz:[/quote] To po Dyziulkowym cudzie :eviltong:
  13. [quote name='PaulinaT']To prawda - Jeżynka, Dyzio i... Pikuś są takie do siebie podobne... aż podejrzanie...tylko gdzie znaleźć domki dla tylu takich piesków?? :-([/quote] Trzeba próbować i się nie poddawać!! Walczmy!!
  14. [quote name='PaulinaT'] Ach te domki - gdzie jesteście?? :shake:[/quote] No gdzie???:mad::mad::mad:
  15. [quote name='swan']podbijać do góry trzeba[/quote] I jeszcze raz!!
  16. [quote name='MateuszNesterok'] GORĄCE POZDROWIENIA DLA GOSI I DYZIA !!!!! :D[/quote] A dla Marty i Jej Rodziny?????:mad:
  17. To jest dowód na to, że NIE WOLNO się poddawać!!!! Donvitow, miałeś rację, dziękuję!!!! No to ja jutro hyc na rowerek, i jadę pozdejmować plakaty :multi::loveu::multi:
  18. I deklaruję wszem i wobec, że zasponsoruję szczepienia i karmę na start.:placz::p:loveu::lol::evil_lol::multi: Nie mogę uwierzyć:-o Jestem szczęśliwa i kamlot spadł mi z serca. Marta, brak słów!!!
  19. Marta, jest WIELKA :Rose: Dziękuję po stokroć!!! W imieniu swoim i Dyzia :loveu::multi::multi: Ryczę ze szczęścia:placz::placz::placz::evil_lol::evil_lol::evil_lol::multi::multi::multi:
  20. [quote name='mysiaw']a proszę bardzo! Tylko musimy umowę adopcyjną przygotować :loveu: ale czy lubi Pani gotowanego kurczaczka ?[/quote] Małgosia jestem ;) Oj lubię lubię, muszę lubić, bo na diecie jestem :eviltong: I dużo warzywek ;) Zupełnie jak Mysia :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  21. Sułtanik, tak bardzo mi przykro, że Cię jutro jednak nie przytulę :-( Muszę zostać w Poznaniu i zająć się małym Dyziem w potrzebie. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=58791[/url] Przyjadę jak tylko będę mogla, a ty się trzymaj i zdrowiej!
  22. Dudi, miałam Cię jutro odwiedzić.Plany padły, bo muszę ratować psie dziecko. Wybacz :placz: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=58791
  23. Jeżynko, miałam takie piękne plany wobec Ciebie... Jutro miałam Cię przytulić. Ale nie moge wyjechać :-( Muszę ratować Twojego braciszka w potrzebie :placz: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=58791[/url]
×
×
  • Create New...