Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. [quote name='basiaap'] A ta druga operacja to jest tylko odłożona, czy w ogóle nie będzie trzeba?[/quote] Chyba odłożona, bo jakoś nie mogę sobie wyobrazić by tak to miało zostać:shake:
  2. Cytuję ze strony Fundacji Emir: "10.05.07:SUŁTAN - dziś opuścił klinike i przeniósł się do fundacji. Wczoraj był konsultowany przez chirurga dr. Degórską, która zadecydowała, że w chwili obecnej stan psa i jego sprawnośc ruchowa jest na tyle dobra, że druga operacja nie jest teraz konieczna. Tak więc : dobre jedzenie+ Caniviton, umiarkowany ruch na świeżym powietrzu oraz dużo czułości - to są rzeczy najbardziej potrzebne naszemu Sułtankowi."
  3. cudak vel Alfi w GW: [url]http://zwierzakipoznan.blox.pl/html[/url]
  4. [quote name='ewatonieja']ok jutro z rana go wystawię :) tylko jak on ma w końcu na imie i na kogo podac namiary?[/quote]Cudak, ani Elvis nie przyniosły mu szczęścia... Ja nazywam go Alfi. A namiary proszę podać na mnie: Małgorzata: 661 955 880 [email][email protected][/email] :lol:
  5. [B]Alfi – pies z najpiękniejszym uśmiechem świata jest bezdomny [/B] [B]i szuka swojego Człowieka!!![/B] Alfi przeszedł już swoje piekło. Jako szczenię został porzucony i wtrącony za schroniskowe kraty. Tam dorastał… Zamknięty w nieprzeniknionych ścianach małego boksu nie potrafił spożytkować swojej energii. Popadał w skrajności – od totalnej apatii, poprzez szaleństwo. Albo leżał skulony bez relacji z otaczającym go światem, albo szalał i za wszelką cenę próbował wydostać się z klatki, klinując głowę pomiędzy sztachetami… [B]Fundacja Canis et[/B] Felis postanowiła mu pomóc. Alfi trafił pod opiekę wolontariuszki, która dzielnie walczyła z Jego lękami. W domowym środowisku nauczył się obcowania z człowiekiem, nauczył się czystości… Teraz to zupełnie inne zwierzę, nade wszystko ceniące kontakt z Człowiekiem, chętne do współpracy, uwielbiające zabawę. Szukamy dla naszego Alfiego wspaniałego domu. Domu, który doceni jego ogromne serce dla Ludzi. Domu, który już nigdy go nie skrzywdzi i nie porzuci. Który da mu miłość, cierpliwość, opiekę i odpowiedzialność. A sam Alfi, no cóż – jest wspaniałym psem: zdrowym, chętnym do współpracy, z pięknym uśmiechem. [B]Podaruj mu DOM. Pozwól mu się uśmiechać. Zostań Jego Przyjacielem. Zobaczysz, nie pożałujesz![/B]
  6. Dobranoc Westa... Ty pewnie juz dawno śpisz... A ja, no cóż myślę o Tobie wieczorową porą. Wyśnij swój dom!
  7. [img]http://upload.miau.pl/3/7530.jpg[/img]
  8. [quote name='PaulinaT']Arena? Czyżby była opcja że zostaniemy sąsiadami??[/quote] Maybe, ale jest jeszcze inna opcja....(DZISIEJSZA)
  9. Nie puszczę kciuków przez całą noc, do rana, do momentu kiedy Abra sie nie wybudzi! Abruniu, przesyłam Ci najbardziej pozytywne myśli jakie w sobie mam. Bądź dzielna psinko!
  10. [center][size=4][b]pomocy!!!!!!!!!!!!!!![/b][/size] [/center]
  11. [quote name='basiaap']Ja Ci dam porażkę chirurga:mad: :lol: Nasz Fuks też ma artrodezę, płytkę znaczy (jeszcze miesiąc, potem wyjmujemy) jak powiem jego chirurgowi że to jego porażka a nie sukces marny Twój los:evil_lol:[/quote] Łomatko, Anka, to kryj mnie ;):diabloti:
  12. Nikt do Ciebie nie zagląda kudłaczku...:-(
  13. Westa jest taka delikatna... Czułaby sie znacznie lepiej w swoim własnym domu, gdzie mogłaby obdarować psią miłością domowników i wreszcie pokazać, do czego zdolne jest psie serce. Proszę, pomóżmy jej wspólnie.
  14. Ojojoj, toż to już jutro :crazyeye: Trzymam mocno kciuki!!!
  15. Tekst trochę przydługi... Czy macie jakieś sugestie? Proszę, pomóżcie. Co by tu zmienić? (Nie obrażę się).
  16. [CENTER][CENTER]Piękny Sułtan[/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]Husky [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER]Skazany na kalectwo przez zaniedbanie[/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#000000]prosi o wsparcie…[/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B][COLOR=#000000]i o DOM!!![/COLOR][/B][/CENTER] [/CENTER] [B]Spróbuj, choć przez chwilę wcielić się w psa. Pięknego psa, rodowodowego Husky… Psa, który musiał mieć dom, lecz w niewyjaśnionych okolicznościach go stracił.[/B] [B]Wyobraź sobie, że biegniesz, czujesz nadchodzącą wiosnę, cieszysz się promieniami słońca, rozpiera Cię energia. I nagle czujesz przeraźliwy ból, nie możesz się ruszyć. Leżysz oszołomiony na poboczu ulicy, cierpisz… Szukasz swojego Pana, ale na próżno… Wreszcie pojawiają się ludzie, którzy zabierają Cię stamtąd i masz nadzieję, że ten zły sen przeminie, że wkrótce trafisz do domu, znajdziesz się wśród kochającej Cię Rodziny, u której zaznasz ukojenia. Zawsze przecież mogłeś na nich liczyć, zawsze czułeś się w swoim domu bezpieczny… [/B] [B]Nie wierzysz w to co się dzieje… Zamiast do domu, trafiasz za kraty. Nieznajomi ludzie wtrącają Cię do małego boksu, który pachnie grozą, a wokół słyszysz przeraźliwe ujadanie i skowyt braci niedoli… Nie wróży to nic dobrego i oprócz tego, że odczuwasz ból nie do zniesienia, jesteś na wpół przytomny z cierpienia fizycznego, Twoje serce zamiera ze strachu i przerażenia…[/B] [B]Przetrzymujesz noc, i mimo bólu masz wciąż nadzieję na odmianę losu. Nasłu****esz znajomych kroków, głosów, wciąż nie tracisz nadziei…[/B] [B]Jednak wybawienie nie nadchodzi, ból nie ustępuje, a wręcz wzmaga się. Ponadto nie możesz wstać by się wypróżnić… Długo wstrzymujesz, cierpisz dodatkowe męki, aż w końcu w totalnym upokorzeniu załatwiasz się pod siebie. I leżysz tak, we własnych odchodach i cierpisz, obojętniejesz, przestajesz walczyć, płaczesz, bo nic innego Ci nie pozostało… [/B] [B][I]Sułtan, bo jak ustaliliśmy, to rodowodowe imię tego nieszczęśnika, w schronisku przecierpiał aż miesiąc. Wszelkie próby ustalenia właściciela spełzły na niczym. Nikt go nie szukał.[/I][/B] [B][I]Schronisko z bliżej nieokreślonych powodów nie potrafiło, nie chciało mu pomóc. Ponadto, brak dobrej woli oraz czystej ludzkiej empatii ze strony kierownictwa i pracowników, długo udaremniały próby pomocy Sułtanowi ze strony naszej Fundacji, mimo, iż okres kwarantanny wymaganej prawem upłynął po 2 tygodniach pobytu psa w schronisku.[/I][/B] [B][I]We współpracy i ze wsparciem Fundacji Emir, Fundacja Canis et Felis po wielu perturbacjach wymusiła na kierownictwu schroniska wydanie psa, który natychmiast został fachowo przetransportowany do Kliniki Małych Zwierząt przy SGGW w Warszawie . Natychmiast też otrzymał stosowną pomoc weterynaryjną i został prawidłowo zdiagnozowany. Natomiast ciężar opieki i odpowiedzialności za psa wzięła na swoje barki Fundacja Emir…[/I][/B] [B][I]W momencie przyjęcia na SGGW Sułtan był w stanie:[/I][/B] [B][I]-umiarkowanego odwodnienia[/I][/B] [B][I]-umiarkowanego wychudzenia[/I][/B] [B][I]-z wyraźnie wystającymi wyrostkami kręgosłupa[/I][/B] [B][I]-braku tkanki tłuszczowej[/I][/B] [B][I]-w złej kondycji ogólnej[/I][/B] [B][I]-bardzo złej kondycji psychicznej[/I][/B] [B][I]Lekarze natychmiast wdrożyli kroplówki, podawali preparaty wzmacniające i witaminy.[/I][/B] [B][I]Po paru dniach, Sułtan miał wykonane badania RTG...[/I][/B] [B][I]kończyna lewa tylna:[/I][/B] [B][I]stare złamanie w obrębie kości udowej ze wskazaniem amputacji główki kości udowej.[/I][/B] [B][I]kończyna prawa tylna:[/I][/B] [B][I]zestarzałe złamanie dot. stanu kolanowego (złuszczenie i przemieszczenie kości piszczelowej, strzałkowej i trzeszczki mięśnia brzuchatego) nienadające się do odtworzenia anatomicznego.[/I][/B] [B][I]Następstwem powyższego były oczywiście powyrywane więzadła, co każdy doświadczony lekarz mógł sobie dopowiedzieć.[/I][/B] [B][I][U]Pierwsza operacja[/U], która już się odbyła: usunięcie główki kości udowej[/I][/B] [B][I]Po 3 dniach, Sułtan odzyskał rezon i wolę życia. Widocznie mu ulżyło. Zaczął się samodzielnie poruszać.[/I][/B] [B][I]Ponieważ prawą tylną kończynę ma niesprawną, ciężar ciała przenosi na zoperowaną nogę, co jest samo w sobie świetna rehabilitacją.[/I][/B] [B][I][U]Druga, planowana operacja[/U] to artrodeza stanu kolanowego.[/I][/B] [B][I]Dla prawej kończyny już nic więcej sie nie zrobi - to ostateczność i jedyne wyjście...[/I][/B] [B][I]Obecnie Sułtan już chodzi i zarówno jego kondycja fizyczna, jak i psychiczna, znacznie się poprawiły. Na jego mordce pojawił się prawdziwy uśmiech.[/I][/B] [B][I]Czeka go jednak jeszcze długa i żmudna droga do zdrowia. Dostał od losu szansę bo jest pod wspaniałą opieką wybitnych specjalistów. Jednak nie sposób nie mieć pretensji, że pomoc nie została udzielona wcześniej… Jesteśmy zdania, że to przez zaniedbanie, przez nieudzielenie szybkiej pomocy, Sułtan został pozbawiony szansy na 100% wyleczenie. Niemniej, ma szansę być sprawnym psem. Nie będzie nadawał się do psich sportów, jednak będzie chodził o własnych siłach, będzie mógł cieszyć się życiem![/I][/B] [B][I][COLOR=#f79646]Zwracamy się do Państwa o pomoc w dwojaki sposób.[/COLOR][/I][/B] [B][I][COLOR=#f79646]Po pierwsze prosimy o pomoc finansową by pokryć koszty leczenia, rehabilitacji i pobytu Sułtana w klinice.[/COLOR][/I][/B] [B][I][COLOR=#f79646]Po drugie, prosimy o pomoc w znalezieniu dla niego ostatecznej i kochającej przystani.[/COLOR][/I][/B] [B][I]Sułtan to pies w sile wieku, piękny, dostojny, łagodny i spragniony jednego: miłości własnego człowieka i bezpieczeństwa.[/I][/B] [B][I]Wielu ludzi przyczyniło się do tego by wyrwać go z koszmaru. Postarajmy się wspólnie przemienić jego niezawinioną udrękę w niczym już niezakłócone psie szczęście do końca jego dni.[/I][/B] [B][I]Fundacja Emir ratuje psy w największej potrzebie bez względu na odległość. Nie pozostała w tym obojętna na cierpienie poznańskiego Husky. Sprawiła, że to piękne stworzenie dostało drugą szansę. Całkowity dochód z aukcji zostanie przekazany na poczet leczenia Sułtana.[/I][/B] [B][I]Każda przekazana złotówka przybliży go do odzyskania sprawności, a dodatkowo odciąży Fundację Emir, i pozwoli na ratowanie innych nieszczęśników.[/I][/B]
  17. [quote name='PaulinaT']Co to jest artrodeza?[/quote] Usztywnienie. Tzn.porażka chirurga... Tzn. że jedyne co można zrobić, to wsadzić płytki, ustawić łapę w pozycji anatomicznej... Nie będzie sie zginać, ale będzie prosta...
  18. [img]http://upload.miau.pl/3/7295.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/7297.jpg[/img]
  19. [quote name='PaulinaT']Cieszymy się? Cieszymy! Pikuś ma dom :multi: Ma dwie Panie, bardzo miłe i spokojne dziewczyny, które będą go kochać, o niego dbać i rozpieszczać. Co prawda zostawiłam dzisiaj Pikusia baaardzo przestraszonego i niepewnego co się dzieje - ale jestem pewna, że już za kilka oswoi się z nową sytuacją i że będzie szczęśliwy!!![/quote] :multi::multi::multi:\ Łomatko, jakżesz Tyś tego dokonała???:crazyeye::crazyeye::crazyeye::loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi:
  20. [CENTER][B]DIAGNOZA WDROŻONE I PLANOWANE LECZENIE [/B][LEFT]W momencie przyjęcia na SGGW Sułtan był w stanie: -umiarkowanego odwodnienia -umiarkowanego wychudzenia -z wyraźnie wystającymi wyrostkami kręgosłupa -braku tkanki tłuszczowej -w złej kondycji ogólnej -bardzo złej kondycji psychicznej Lekarze natychmiast wdrożyli kroplówki, podawali preparaty wzmacniające i witaminy. Po paru dniach, Sułtan miał wykonane badania RTG... [U]kończyna lewa tylna: [/U]stare złamanie w obrębie kości udowej ze wskazaniem amputacji główki kości udowej. [U]kończyna prawa tylna: [/U]zestarzałe złamanie dot. stanu kolanowego (złuszczenie i przemieszczenie kości piszczelowej, strzałkowej i trzeszczki mięśnia brzuchatego) nienadające się do odtworzenia anatomicznego. Następstwem powyższego były oczywiście powyrywane więzadła, co każdy doświadczony lekarz mógł sobie dopowiedzieć. Pierwsza operacja, która już się odbyła: usunięcie główki kości udowej Po 3 dniach, Sułtan odzyskał rezon i wolę życia. Widocznie mu ulżyło. Zaczął się samodzielnie poruszać. Ponieważ prawą tylną kończynę ma niesprawną,ciężar ciała przenosi na zoperowaną nogę, co jest samo w sobie świetna rehabilitacją. Druga, planowana operacja to artrodeza stanu kolanowego. Dla prawej kończyny już nic więcej sie nie zrobi - to ostateczność i jedyne wyjście... [COLOR=Red][B]Bardzo proszę o jakiekolwiek wsparcie dla Sułtana i pomoc w znalezieniu dla niego odpowiedniego domu!!! [COLOR=Black]On bez nas wszystkich już dawno by umarł w męczarniach. Nie zostawiajmy go i teraz. Bo teraz też bardzo nas potrzebuje!!![/COLOR] [/B][/COLOR][/LEFT] [/CENTER]
  21. Westa... Przeszła juz w życiu tak wiele... Czy doczeka sie swojego kącika, miski strawy i kochającej człowieczej dłoni???
  22. [quote=Marta i Wika;5294812 [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/269/928dd4519936b412.jpg[/IMG][/URL] [/quote] No mój Radarek kochany :loveu::loveu::loveu:
  23. Westa chciałaby mieć własnego człowieka... [img]http://upload.miau.pl/3/7087.jpg[/img]
  24. [quote name='MonikaP']O, taki piękny ryjek prosi o dom dla siebie i braciszka! [B][IMG]http://upload.miau.pl/3/6943.jpg[/IMG][/B][/quote] Jaki smutny ten ryjek :-(
×
×
  • Create New...