Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. [quote name='madzia828']no to czekamy na wieści co z tego wyjdzie oby domek dla Kajana;)[/quote] Niestety... A Kajan czeka na swoje szczęście...
  2. [quote name='kaLOlina']cisza...ja pod telefonem czekam i czekam...[/quote] to tak jak ja...
  3. No to trzymajcie kciuki do czwartku ;)
  4. http://fundacja-emir.org/aktualnosci/semi.htm
  5. [quote name='Itinea']Wyslałam PM do założycielki wątku[/quote] Zadzwonię do Ciebie jutro. Do usłyszenia!
  6. [quote name='Mada:)']Jedyne co mogę jeszcze zrobić, to ponownie go ogłosić, zmieniając treść, na bardziej przejmującą. Nie wiem jednak, czy dozwolone jest powielanie ogłoszeń, ale może akurat nikt nie pozna, że to o tego samego pieska chodzi. Co o tym myślicie ? Nic innego mi do głowy nie przychodzi :placz:[/quote] Lepiej tego nie robić :shake:
  7. Agata pisze o Kajanie tak: [I]"Piesek jest bardzo grzeczny,ładnie chodzi na lince,jak również bez.[/I] [I]Jest pięknym psiakiem,którym wszyscy się zachwycają,ale także czują respekt,ponieważ ma groźny wygląd i gruby głos".[/I]
  8. Ja trzymam kciuki od 8 lutego.... Cudak jest już prawie 3,5 mies poza schronem. 3,5 miesiąca ogłoszeń i nic :placz: Mimo tego, że to młody, zdrowy pies. Mimo tego, że trudno oprzeć się jego uśmiechowi... ech
  9. Ależ Wikunia ma z Tobą dobrze :loveu: A co u Czarusia?
  10. Myślę, że to mógł być jednak stres. Wczoraj Bracia nie chcieli jeść, za to śmigali po ogrodzie jak 2 błyskawice :loveu: Dziś apetyt im wrócił, i incydent się już nie powtórzył. Straty po wieczorze i nocy: zdemolowany ogród, wykopane dołki i wyrwane krzaczki. :evil_lol: Zyski: piękny widok 2 roześmianych dobermanów :loveu: Dziś lub jutro dokładnie obejrzy je weterynarz. Czego wcześniej nie napisałam, to niestety Bracia nie są w najlepszej kondycji :shake: Na pierwszy rzut mojego nie eksperckiego oka, Bracia mają poważne problemy z oczami - spojówki zaczerwienione, ropny wyciek z oczu. Mają też problemy ze skórą - liczne otarcia i wyłysienia - mam nadzieję, że to nie grzybica... Jeden z nich ma dziwną narośl na klatce piersiowej. Nigdy czegoś takiego nie widziałam :shake: Wygląda to tak, jak by uszczypnąć fałdę skóry (jakieś 20-30cm) i odciąć dopływ krwi by obumarła...
  11. Piękny Kajan szuka wspaniałego domu!
  12. Obiecane fotki; [img]http://upload.miau.pl/3/10308.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/10310.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/10312.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/10314.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/10316.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/10318.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/10320.jpg[/img]
  13. Agata podarowała Kajanowi nowe życie. Ale chce mu podarować jeszcze więcej. Ponieważ kocha go mądrze, wie, że jemu potrzebny jest Człowiek, który poświęci mu o wiele więcej czasu aniżeli Ona sama. Liczę na to, że tak jak pisze Bumerang, znajdzie się ktoś komu Kajan skradnie serce. Ktoś kto będzie go kochał i opiekował się nim do końca jego dni. Kto go ani nie skrzywdzi, ani nie wykorzysta, ani nie zawiedzie. Kto będzie miał czas i środki na kontrolne wizyty u weterynarza, i kto nie zaniedba podawania mu tabletek tak długo jak będzie trzeba. [img]http://upload.miau.pl/3/10306.jpg[/img]
  14. Agatę, dziewczynę, która zabrała Kajana ze schroniska, poznałam właśnie tam... Chodziła od boksu do boksu i płakała nad psim losem. Razem zatrzymałyśmy się przed boksem zjawiskowo pięknego szczeniaka ON, który był tak chory, że nie mógł wstać. Jak się okazało, trafił do schroniska z interwencji... Jako szczenię był głodzony...:-( Niedobór pokarmu, witamin i minerałów w wieku intensywnego wzrostu, zrobiły z tego pięknego zwierzęcia małego kalekę. Na schroniskowym wikcie nie miałby szans. Agata wkrótce wyrwała go z kolejnego koszmaru, i zabrała do siebie, mimo, iż sama posiada już 3 psy. Zaczęło sie długotrwałe i kosztowne leczenie, które przyniosło wspaniałe efekty. Parę miesięcy intensywnej kuracji i najlepszej karmy sprawiły, że pies prawie normalnie chodzi, nabrał masy, zmężniał i otoczony miłością, rozkwitł. Niestety ma też małą wadę serca, i jak pisze Agata: [I]"ona prawdopodobnie zaniknie,ale przez pół roku musi brać tabletki,które ma już wykupione.Ta wada serca często występuje u młodych piesków.Weterynarz podejrzewa,że u Kajana wystąpiła z powodu zażywania dużej ilości wapna na krzywicę". [img]http://upload.miau.pl/3/10288.jpg[/img] [/I]
  15. Jestem 9-miesięcznym owczarkiem niemieckim. Moja obecna Pani przygarnęła mnie krótko po tym jak zostałem odebrany pierwszemu właścicielowi, ponieważ żle mnie traktował.W okresie,w którym miałem dostawać dużo witamin i wapna byłem głodzony i pozostawiany nawet na tydzień bez opieki. Miałem mocną krzywicę, dlatego musiałem dostawać dużo wapna, witamin i jeść bardzo smaczne chrupki. Żebym mógł jeszcze lepiej biegać i żeby uniknąć krzywicy w przyszłości, 3 tygodnie temu miałem mały zabieg kosmetyczny przecięcia mięśni w łapkach z tyłu.Teraz czuję się bardzo dobrze i dzięki mojej tymczasowej Pani jestem zdrowym, wesołym pieskiem. Ona bardzo mnie kocha, ale wie, że pragnę kogoś kto będzie spędzał ze mną więcej czasu. Najchętniej wszędzie chodziłbym za nią, ale nie mam takiej możliwości. Jest bardzo zabiegana, rano wychodzi i dopiero wieczorem wraca, a ja pragnę towarzystwa. Jestem bardzo szczęśliwy, kiedy przyjeżdża do nas siostrzeniec mojej Pani. Bardzo lubię dzieci i zabawę z nimi. A koty to moi przyjaciele! [IMG]http://upload.miau.pl/3/10276.jpg[/IMG]
  16. Dzięki Mada. Oby Cudaczek miał szczęście tym razem...
  17. Sułtan w ogrodzie Fundacji Emir: [img]http://upload.miau.pl/3/10209.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/10211.jpg[/img]
  18. dziwne, że sunia sie nie pokazała...
  19. Bracia dotarli do swojego nowego domu. Zostali z marszu wykąpani i mogli do woli poszaleć w ogrodzie. Gonią kota Państwa... kot nie ryzykuje i chowa się pod tarasem. Niestety też zdążyli już się pogryźć... Ponoć jeden z nich się tarzał, a ten drugi doskoczył i zaczął go gryźć. Na szczęście nic się nie stało, ale prawdę mówiąc zaskoczyło mnie to, bo to zgodna para. Państwo trochę spanikowali i martwią się żeby to nie było nagminne. Czy sądzicie, że to pod wpływem nerwow związanych z podróżą i nowym miejscem? Czy ustalają hierarchię?
  20. Potem wrzucę zdjęcia:lol: jak dojadą, mają dzwonić! Chłopaki oszaleją jak będą mogły pobiegać:multi: Ale sie cieszę :Dog_run:
  21. [quote name='daga_27'] [B]Laski normalnie Was wycaluje przy najblizszej okazji:loveu: :lol: [/B][/quote] To ja Cię trzymam za słowo!!! I potwierdzam, iż chłopaki właśnie opuściły schron i jadą do domu oddalonego od Poznania o 570 km:crazyeye:
×
×
  • Create New...