-
Posts
11760 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by GoniaP
-
[quote name='Hakita']Co tam u cudownej Księżniczki??? :loveu: Są jakieś nowe wiadomości??? :cool3:[/quote] Cudowna Księżniczka to diabeł wcielony :diabloti: W domu niekłopotliwa, łagodna jak baranek, ale domu i domowników broni jak lwica. Dosłownie nie wejdziesz :evil_lol: Ponoć jest też postrachem okolicznych psów. No i wyszło szydło z wora.... Jutro zobaczę kochane suczydło, może mnie jednak nie zje.... Jak myślicie? Normalnie mam fefra :roll: Chyba zabiorę paróweczki :p
-
Ricz-przepiękny czekoladowy Dobek-już w nowym, wspaniałym domu!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Oj chyba Ricz jest na wakacjach albo coś....buuuu, za cicho tu! -
Bokserka Sonia - już w nowym domu!!!!!!!!!!!!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='dolly'] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img504.imageshack.us/img504/9541/sonia20do1.jpg[/IMG][/URL][/quote] Wiwat Soniulka! Wiwat Dolly! Pozdrowienia od zawsze spragnionej wieści Ciotki z Poznania :loveu: -
POZNAŃ - PIKUŚ i TABS, TABS i PIKUŚ obaj nowe domy mamy!
GoniaP replied to PaulinaT's topic in Już w nowym domu
Zaciskam kciuki Paulinko! -
Sułtan nadal czeka :-(
-
Łodź- dobermanka juz 3 raz w schronie..ZNALAZŁA SWOJEGO CZŁOWIEKA!!!
GoniaP replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Co z tym domkiem dla suni? -
połamana Jeżynka.Już dawno w swoim własnym domku!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Ja o Jeżynce nie zapominam, ale cóż mogę zrobić? Domu nie wyczaruję, choć się staram... -
Pzń: Demi wyrwana menelom ma stały dom u kaLOliny.. s. 61..
GoniaP replied to aamms's topic in Już w nowym domu
[quote name='kaLOlina'] wiec...z De3mi co 4 dni jestesmy u weta na zmianie opatrunkow...teraz ma nowqe-wysuszajace, ktore matka specjalnie zalatwiala-trzeba je bylo sprowadzic...ich koszt-60zlotych ale starcza przynajmniej na 4 wizyty...wzielam fakturke na Canis-ale jesli ciezko z pieniazkami na Demi to ja moge zaplacic... w sumie to juz Animalia zaplacila ok 400zlotych na AR... Canis dalo nam jedzenie, wyprawke, i mam dla nich fakturki na ok 160zlotych-ojjj czy to nie za duzo??? zostala jeszcze Zbaszynska-leczenie malej sporo kosztuje:( [/quote] Karolina, jakoś tymi rachunkami się podzielimy. Skoro masz dla nas faktury na 160 zł (przypomnij za co) plus za te plastry jak rozumiem, to jeszcze nie bankrutujemy. A o rachunki weta się nie martw, to też "się ureguluje" wspólnymi siłami. Najważniejsze by Demi wyzdrowiała jak najszybciej i wreszcie mogla zacząć cieszyć się życiem! -
Kropeczka bardzo potrzebuje miłości ... i już ją ma !!!
GoniaP replied to Martinee's topic in Już w nowym domu
[quote name='AgusiaTerierka']Rąbek tajemnicy uchylisz?...[/quote] Nie mogę, bo mnie jeszcze ktoś zbije :p -
Wika - pies który zmienił moje życie! + reszta Psiarni + inne stwory
GoniaP replied to Marta i Wika's topic in Foto Blogi
[quote name='PaulinaT'] A Czarek jaki piękniutki się zrobił... :loveu:[/quote] :mad::mad::mad: Czarek zawsze piękny był! Tylko Marta wydobyła to piękno w równie pięknych fotografiach! Fotek Wiki jednak Czarkowe nie pobiją! Mizianko dla pięknot! P.S. Ale się chłopakowi w życiu fuksnęło :) Wiem, wiem, powtarzam się. A w piątek będę trzymała kciuki! -
Kropeczka bardzo potrzebuje miłości ... i już ją ma !!!
GoniaP replied to Martinee's topic in Już w nowym domu
No ja juz jestem spokojna o los Kropuńci :p:multi::loveu::lol::eviltong: -
Piękny ON wyrwany z piekła - na dobre we wspaniałym domu!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agata-Poznań']Witam! Chciałam serdecznie podziękować wszystkim,którzy trzymali kciuki za Kajanka :multi:,a w szczególności [COLOR=magenta]Goni [/COLOR][COLOR=black]za pomoc i dobre serce,za wszystko co zrobiła dla mnie i Kajanka.W drodze do W-wy poznałam Gosię trochę lepiej i wiem,że jest cudowną osobą o wielkim sercu![/COLOR] Jeszcze raz d z i ę k u j ę!!!!!!!!!!! P.S.Dzisiaj czuję się troszkę lepiej,ale cały czas bardzo tęsknię za Kajankiem :-( ,chociaż wiem,że w nowym domku jest mu bardzo dobrze.Czuję to!!!!!Jestem wdzięczna Joasi(nowa Pani Kajana) za maile i informacje o Kajanku,dzięki temu jestem bardziej spokojna ;). Gonia,mam nadzieję,że z nogą nie stało się nic poważnego.[/quote] [quote name='Joanna Maria']Goniu, dzięki wielkie za Kajana, za to, że jest z nami dzięki Tobie, i także Tobie za samą Ciebie. Za to że jesteś tak wspaniała, dobra, mądra i ciepła. Mam nadzieję, że z nogą nie jest źle:shake: Wracaj szybko do zdrowia :multi:Serdeczności wielkie:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Joanna, Kajan - zwany u nas Kruszynką (hmm... :lol::lol::lol::lol:), Perła, Tygrys (nieco wystraszone) oraz cała ludzka reszta rodziny[/quote] Kochane Dziewczyny! Sypiecie tymi komplementami w moją stronę jak z rękawa, bo nie znacie ciemnej strony mojej osobowości :diabloti::evil_lol::diabloti: Lecz dziękuję Wam bardzo, i nie ukrywam, że spociły mi się oczy :oops: To najpiękniejsza nagroda za to, co robię. Ujmujecie jednak sobie drogie Panie! [B]Agatko[/B], gdyby nie Ty i głębia Twojego serca, Kajan mógłby nigdy nie dostać szansy na normalne życie! To przecież Ty i Twoja Mama dokarmiałyście Kajana i jego towarzysza niedoli, kiedy ich dotknięty chorobą psychiczną "właściciel" zostawiał je bez opieki i znikał. To Ty zainteresowałaś się jego losem i szukałaś ich śladu po poznańskich ulicach, śmietnikach i zbierałaś po sąsiadach informacje, gdy on sie przeprowadził do miasta. Kto, jak nie Ty, pojechał do schroniska na wieść, że tam trafił Kajan bezpośrednio po interwencji? Kogo, jak nie właśnie Ciebie, poznałam przed kratą Kajanowego boksu, jak płakałaś nad jego losem? Wreszcie, kogo jak nie Ciebie, było stać na zabranie niepełnosprawnego szczenięcia do domu, na otoczenie go najlepszą z możliwych opieką, na bieganie po weterynarzach, na gotowanie mu wysokiej jakości jedzenia? Agatko, to Ty w moich oczach jesteś prawdziwą bohaterką. Dałaś Kajanowi część siebie i swojego serca. Dzięki tej ogromnej miłości jaką go obdarzyłaś, Kajan wyrósł na pięknego i dobrego psa. Dzięki Tobie osiągnął satysfakcjonujący poziom sprawności fizycznej, bo inni już dawno posłaliby go za TM. Nie dosyć, że walczyłaś o jego zdrowie jak lwica, to jeszcze znalazłaś w sobie tę siłę, by przekazać go w ręce ludzi, którym zaufałaś, że będą Kajana kochać równie żarliwie jak Ty, i że otoczą go wspaniałą opieką. Nie bacząc na swoje uczucia, rozstałaś się z Przyjacielem po to, by mógł być naprawdę szczęśliwy. To się nazywa miłość i poświęcenie. I to Tobie należą się szczególne podziękowania za dobro i wielkie serce. [B]Joasiu, [/B]odpowiedziałaś na nasz apel adopcyjny będąc w pełni świadomą stanu zdrowia Kajana. Nie zrażało Cię nic. Pokochałaś go takim, jaki jest; piękny i nie do końca zdrowy. Pisałaś do mnie piękne listy, nie zrażały Cię moje wnikliwe pytania. Kiedy napisałam Ci, że Kajan został adoptowany w Poznaniu, nie obrzuciłaś mnie obelgami na które właściwie byłam gotowa, ze względu na zaawansowane stadium postępowania adopcyjnego i te 20 stron wymienionej przez nas korespondencji :lol:. (Pamiętam, że pisałam wtedy do Ciebie z ciężkim sercem, bo w skrytości ducha to Ciebie wybrałam na opiekunkę Kajana). Potem odebrałaś moje rozpaczliwe maile (bo telefonu Joasi nie zapisałam) i zadzwoniłaś bezzwłocznie. Przyjęłaś nas wreszcie w swoim domu jak starych przyjaciół. Przez te parę godzin spędzonych u Was potwierdziliście wszystkie napisane słowa, rozwialiście wszelkie strzępki wątpliwości. Zostawialiśmy Kajana w DOMU i odjeżdżaliśmy spokojni o jego los. Jak wielkie musi być Twoje serce Joasiu, że zdecydowałaś się na niepełnosprawnego psa? Nie poszłaś na łatwiznę, nie kupiłaś psa z renomowanej hodowli. Zdecydowałaś się na dodatkowe obowiązki związane z dbaniem o chorego psa. Zdecydowałaś sie na wielką niewiadomą. I za to Ci dziękuję, zasługujesz na najwyższe uznanie. Było dla mnie zaszczytem Ciebie, Was poznać, i pamiętaj, że we mnie masz przyjaciela. Jestem dumna, że Kajan trafił do takich LUDZI jak Wy, i że mogłam się do tego przyczynić. -
Piękny ON wyrwany z piekła - na dobre we wspaniałym domu!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
A ja tak z radości wczoraj skakałam, że aż skręciłam nogę (albo złamałam, jeszcze nie wiem):cool1: -
Piękny ON wyrwany z piekła - na dobre we wspaniałym domu!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Dziś rano, Joanna napisala tak: [I]"[/I] [I]Hej, hej![/I] [I]Noc minęła spokojnie. Co prawda zamknęliśmy psa w przedpokoju, ale nie trwało to długo, bo Darek oglądał mecz do godziny 4 rano - koty spały ze mną na górze, a Kajan towarzyszył Darkowi, dopiero potem został wyekspediowany na posłanie. Z którego to posłania chyba nie korzystał, bo ma już ulubione miejsce na dywaniku pod drzwiami wejściowymi. Kiedy wstałam po siódmej i poszłam do niego, powitał mnie bardzo przyjaźnie i wesoło. Wypuściłam go do ogrodu: obleciał dom dookoła, usiadł sobie przy cyprysiku i ... sobie poszczekał. Na co? A tak "w świat", przy czym było to takie szczekanie "informujące" - tutaj jestem, bez agresji i pretensji. [/I] [I]Opędzlował na śniadanie trzy kromki chleba z pasztetem i miarkę chrupek. Oczywiście potem przylazl sprawdzić kocie miski. Ponieważ jednak koty zdążyły też zjeść w międzyczasie, miski stały na parapecie, a my tłumaczymy Kajanowi, że ma ich nie szukać i zostawić w spokoju. Potem mi przyniósł piszczącą kość i trochę się pobawiliśmy. Natomiast, jak zapewne wiesz, Kajan jest łasuch - zagląda w nasze talerze, ale nic z tego. Trudno, on jest za wielki i musi się nauczyć, że ludzki talerz jest nie dla niego, bo inaczej będzie nam ściągał ze stołu. [/I] [I]Zwierzaki są bardzo sobą zainteresowane, ale Kajan jest dla kotów za duży, zanim się obróci, to one zdążą zwiać, ale co chwila zaglądają na dół i go obserwują. Widać, że są jednocześnie strasznie zainteresowane (kiedy Kajan jest w ogrodzie, ona "wizytują" jego legowisko i obwą****ą... miskę!) i przestraszone, ale nie wściekłe. Wczoraj jeszcze późnym wieczorem odbyła sie "rozmowa" Kajana z Perłą. On stał na dole i lekko poszczekiwał, a ona w połowie schodów z góry na niego "wyła", tak na wszelki wypadek. Na nim nie robiło to najmniejszego wrażenia, ale ona powiedziała, co miała do powiedzenia. [/I] [I]Kajan strasznie pcha się na górę, ale go na razie nie puszczamy. Raz ze względu na łapy, żeby sobie krzywdy nie zrobił, dwa, ze względu na koty - niech tu mają swój azyl, żeby się całkiem nie obraziły. [/I] [I]Agatko, wiem, że tęsknisz za Kajanem. Byłabym zdumiona, gdyby tak nie było. Jeśli będziesz miała czas i ochotę , zawsze możecie do nas wpaść, żeby zobaczyć się z Kajanem. Obiecujemy, że będzie mu u nas dobrze. I będę Wam pisać o wszystkim, żebyście byli spokojni.[/I] [I]Teraz czekamy na "lekarza rodzinnego", a potem przejdę się z Kajanem na spacer. [/I] [I] Pozdrawiamy cieplutko[/I] [I]Joanna i cała reszta.[/I] [I][FONT="]PS. Napiszę wieczorem, już po przyjeździe naszej Olki i opisze Wam wrażenia z ich spotkania i całego dnia. "[/FONT][/I] -
Piękny ON wyrwany z piekła - na dobre we wspaniałym domu!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Kajan w ogrodzie... [img]http://upload.miau.pl/3/19206.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/19208.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/19210.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/19212.jpg[/img] -
Piękny ON wyrwany z piekła - na dobre we wspaniałym domu!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
No ja bardzo się cieszę, że Kajan szczęśliwie wylądował u Joanny i Jej Rodziny!!! Pomijając fakt, że od razu złapałam bardzo dobry kontakt z Joanną, i że "nadajemy" na tych samych falach, to wczoraj potwierdziło się również moje przeczucie, że Kajan pasuje zarówno do Rodziny, otoczenia, no i urokliwego domu! Poza tym, Joasia ma niezwykły dar pisania, i pokładam w Niej bardzo wielkie nadzieje na regularne i kwieciste relacje ;) bo aż miło się czyta Jej przekazy. Uspokoję się jednak do końca dopiero za jakiś tydzień ;) Tyle zwykle trwa docieranie się psa i ludzi w nowej sytuacji... -
połamana Jeżynka.Już dawno w swoim własnym domku!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Och ta nasza Jeżynka.... Biegnij po dom! -
Dziś byłam tak blisko Sułtana, ale nie było jak go odwiedzić :-( Cały dzień dziś o nim myślałam...
-
Piękny ON wyrwany z piekła - na dobre we wspaniałym domu!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Najbardziej rozczulające było pożegnanie z Agatką... nie obyło sie bez łez...Tak na nich patrzę i sobie myślę, że oni nawet są do siebie podobni... Agata to skarb, taki sam jak Kajan... [img]http://upload.miau.pl/3/19144.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/19146.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/19148.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/19150.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/19152.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/19154.jpg[/img] -
Piękny ON wyrwany z piekła - na dobre we wspaniałym domu!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='bumerang']Czytając Joanne, tak jakoś dziwne ukłucie poczułam - czyżby to miało być to:loveu: :loveu: Kajana trzeba poznać na żywo! On kocha wszystkich! łasi się i tuli! oprowadza po swoim terenie,przynosi zabawki! on wręcz swoimi czynami rozmawia z człowiekiem! On poprostu jest wyjątkowy - dzieki Agacie:loveu:[/quote] Prawdę mówisz kobieto!!! -
Piękny ON wyrwany z piekła - na dobre we wspaniałym domu!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Oto Tygrys i Perła - z nimi Kajan musi sie zżyć ;) [img]http://upload.miau.pl/3/19142.jpg[/img] -
Piękny ON wyrwany z piekła - na dobre we wspaniałym domu!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
A oto kolejna wiadomość z nowego domu: [I]"[B]Hej![/B][FONT="] [B]Cieszę się, że już jesteście w domu. I dziękuję za miłe słowa. Nie wiem, czy Kajan trafił do psiego raju, ale zrobimy wszystko, żeby było mu tu dobrze. Natomiast ja muszę powiedzieć, że bardzo się cieszę, że przy okazji Kajana żeśmy się poznali i mam nadzieję, że nie było to nasze "pierwsze i ostatnie" spotkanie. Szkoda tylko, że tak daleko od siebie mieszkamy. Jesteście niesamowici, wielu ludzi mówi o opiece nad zwierzetami, ale żeby faktycznie coś zrobić, to już zdecydowanie mniej. Musicie do nas przyjechać kiedyś, jak już będzie Olka, tyle że zamęczy Was, każąc sobie opowiadać o wszystkich psich i kocich przypadkach. [/B] [B]Z nowinek to tak: wpadł nasz przyjaciel. Kajan leżał w przedpokoju, a Piotr usiłowal wejść Oczywiście trudno Kajana ominąć i więc się zatrzymał i pyta psa grzecznie, czy go puści, a Kajan: wrrr. No to Darek wyszedł i przedstawił psu Piotra. Kajan Piotra wpuścił, ale przyszedł za nim do kuchni i niezbyt głośno, ale zdecydowanie kilka razy szczeknął. Oczywiście, pochwaliliśmy go za czujność, ale wytłumaczyliśmy, że to "wujek", z którym ma się zakolegować. Piotr dał mu ciasteczko i już było dobrze. A potem Kajan wyszedł do ogrodu i koty skorzystały z okazji, żeby zejść na dół. Zjadły i wyszły do ogrodu takoż. Perła wlazła pod werandę, a Kajan usiłował wejść za nią! Kino na kółkach, bo się uczywiście nie zmieścił. Przed chwilą zaś spotkali się w salonie z Tygrysem. Kajan zaczął merdać ogonem, a Tygrys dal drapaka na górę. Kot siedzi ze mną w bibliotece, a Kajan lata wokół komina na dole i szuka kota. Gdzie jest Perła, nie wiem, ale się znajdzie. W międzyczasie koty obejrzały jeszcze psie posłanie (leży już na miejscu - wyschło, bardzo ładnie się zmieściło, po odsunięciu szafeczki o kawałek, a pod lustrem stoi stojak jadalniany), psie michy oraz zabawki. O właśnie znalazła się Perła. [/B] [B]Kajan wyraźnie dawał mi do zrozumienia, że chciałby pójść na spacer, ale wolałam dzisiaj go jeszcze za działkę nie wyprowadzać. Jak go jutro obejrzy Rafał, to sobie utniemy przechadzkę. O moją córkę się nie martw - przypuszczam, że to Kajan będzie się przed nią chował, jak będzie chciał w spokoju pospać. [/B] [B]Oczywiście, że jesteśmy jeszcze napięci, zachowujemy czujność (zwłaszcza na linii koty-pies), ale jesteśmy przekonani, że sie wszystko dobrze ułoży. Staramy się raczej teraz zarówno psa, jak i koty wyciszyć - siebie też. No i koniecznie odzwyczaić Kajana od "żerowania" w kocich miskach, ale to będzie trudne - wiem. Przykro mi tylko, że dziś na noc jednak Kajanowi zamkniemy drzwi. Koty muszą tamtedy przejść, żeby dojść do kuwety, a trudno wyczuć, co by się stało... Długo jednak zamknięty nie będzie, bo jak znam nasz tryb życia, to spać pójdziemy późno, a Darek wstanie skoro świt. Zresztą po Kajanie widać, że jednak jest to dla niego nowa sytuacja i odrobina spokoju może być mu nawet potrzebna.[/B] [B]Moje maile możesz cytować śmiało, zdjęcie jakieś zamieścić też. [/B] [B]To tyle na dziś. [/B] [B]Pozdrawiamy serdecznie wszyscy[/B] [B]Joanna"[/B][/FONT][/I] -
Piękny ON wyrwany z piekła - na dobre we wspaniałym domu!!!
GoniaP replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Kokietuję "starą" i "nową" Pańcię :loveu: [img]http://upload.miau.pl/3/19138.jpg[/img] [img]http://upload.miau.pl/3/19140.jpg[/img]