Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. No właśnie, ja też spodziewałam się agresora... Kaganiec założyłyśmy asekuracyjnie i wbrew sobie. Ale musiałyśmy, musimy być ostrożne, zwłaszcza, że samochód nie jest jeszcze przystosowany do przewozu psów. Zachowanie Pompeja nas rozbroiło... On chciał biegać, chciał szaleć, napawał się nieskrępowaną wolnością, pilnował nas, podbiegał, podbijał rękę, zatrzymywał się na całusa i biegł dalej... Oczywiście pies z taką przeszłością, musi być traktowany szczególnie. Nigdy nie wiadomo jak zareaguje na zapach alkoholu, albo kiedy uzna daną sytuację jako zagrożenie. To oczywiście dmuchanie na zimne, bo może po prostu "doceni" ofiarowany mu spokój i dobro... Tej ostatniej myśli czepiam się kurczowo i mam nadzieję, że z pomocą Niebios, Bassetomaniaków i innych Mocy, Pompej znajdzie wspaniały dom.
  2. Fotek jest multum, z dziś... Kiedy pies oszalał z poczucia wolności, którą mu zafundowaliśmy... Kręcił ósemki, szalał, rozdawał buziaki: [url=http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/Pompej?feat=directlink]Picasa Web Albums - Małgorzata - Pompej[/url] Jeśli ktoś ma siłę, proszę o wstawienie. Ja ledwie przebieram palcami.
  3. Biegaj szczęśliwy piesku... [*] [*] [*]
  4. Piccolo, w swoim 1,5 rocznym życiu miał już 3 właścicieli i cudem uniknął śmierci... Pierwszy, degenerat i pijak, poił psa alkoholem by stłumić młodzieńczą energię... Ten sam "patent na psa" sprzedał wraz z psem kolejnej opiekunce... Ona i jej bliźniacza siostra stosowały, oprócz wódki i piwa, kolejne środki wychowawcze, takie jak tabletki uspokajające i obrożę elektryczną nastawioną na najwyższe obroty... W końcu przebrała się miarka, i dorastający pies postawił się... Czy ugryzł? nie wiem, ale zasłużył na śmierć. Tydzień temu, siostry bliźniaczki poszły z psem w ustronne, jak im się wydawało, miejsce. Zabrały ze sobą konowała ze śmiercionośną strzykawką. Wykopali dół, ale w ostatnim momencie zbrodnię udaremniła policja zaalarmowana przez świadków. Konował zwiał, a bliźniaczki, z nakazu policji, oddały psa do schroniska... Asekuracyjnie jednak, oddały go do prowadzonego przez schronisko hotelu, płacąc z góry za tydzień pobytu... Wieść niesie, że postawiły sobie za punkt honoru, by go pogrzebać jak sprawa przycichnie. Przytomność umysłu kierownika schroniska uchroniła psa przed niezasłużoną śmiercią. Pominąwszy wszelkie perypetie i zawiłości, Piccolo dziś przeszedł pod opiekę Fundacji Emir i jest bezpieczny. 2 dni spędzi u behawiorysty, którego zadaniem jest rozpoznać potencjalny problem, a potem trafi do hotelu, pod opiekuńcze skrzydła pani K., która zrobi dla niego co będzie mogła, by przywrócić jego wiarę w dobrego człowieka. Szukajmy dla niego miejsca, gdzie już nikt, nigdy go nie skrzywdzi...Gdzie będzie mógł rozkwitnąć i żyć pełnią życia bez bólu i używek... [URL="http://picasaweb.google.pl/lh/photo/SCVCjxvKsVVNLzHxVBLseg?feat=directlink"]Picasa Web Albums - Małgorzata - Pompej[/URL]
  5. Dorociu, oj Dorociu!!! Isadorko!!! Kochana nasza!!! Jedyna i niezawodna, wspaniała!!! Słowna i odpowiedzialna, zdolna ponad przeciętność nas maluczkich!!! Dziękuję, i oby się udało!!! :loveu::calus::buzi::mdleje::loveu:
  6. Isadoruś :loveu: Klęczę przed Tobą!!!! Dziękuję!!!
  7. [quote name='irenaka'] Kto o sobie pisze: [COLOR=navy][FONT=Verdana][SIZE=2]"Ja kulturę wyssałam z mlekiem matki"[/SIZE][/FONT][/COLOR] [/quote] Ja wiem!!! Ja wiem!!! To moja ulubienica przecież :angryy:
  8. [quote name='moniaa7'].Także GoniaP mozesz byc spokojna ,ale ja mysle że Ty jesteś o nia spokojna;)[/quote] Witaj Moniaa, to rzeczywiście niesamowity zbieg okoliczności!!! Ty szczęściaro, nie wiesz jak Ci zazdroszczę widoku roześmianego i rozbieganego Pixika! Masz rację, że jestem o jej los spokojna :loveu: Może byś kiedyś uwieczniła na zdjęciach Wasze spotkanie, bo jak widzicie, Sylwię komputer gryzie :diabloti:
  9. A co stoi na przeszkodzie??? :eviltong::eviltong::eviltong: Agnieszko, nie musisz w zasadzie nic pisać... Ja sobie wyobrażam jaki jest Piotruś i jakie czary mary i cuda TY z nim wyczyniasz i co w związku z tym osiągnęłaś... Jestem przekonana, że Piotruś już by nie żył, lub konałby w cierpieniu, gdyby nie Ty.... A teraz ma przynajmniej poczucie przynależenia i miłość i opiekę... Podziwiam Cię za wszystko co dla niego zrobiłaś. Podziwiam za odwagę, wytrwałość i bezinteresowność... Agnieszko... przywróciłaś mi wiarę w ludzkie dobro. Ty jesteś ANIOŁEM!!! Polegam całkowicie na Tobie i Twoim osądzie... Jestem na każde Twoje żądanie, pamiętaj o tym...
  10. Ojej, on rzeczywiście oszalał ze szczęścia!!! Śliczny, kochany pies! Ale szelki są potrzebne, bo przecież ta obroża musi go uwierać i sprawiać ból...
  11. Faktycznie przeoczyłam pytanie Poker... Łysy placek pod oczkiem jest zagadką. Nie ma tam żadnej drożdżycy czy innego grzyba (na oko) ale zeskrobin nie braliśmy do badań, bo skóra jest czyściutka...
  12. [quote name='agaga21']ciekawe jak się miewa pixie[/quote] Jaka Pixie??? Pisałam, że wg Natalki to TAXI :evil_lol:
  13. Jest niesamowicie pięknie umaszczony... to jego pierwszy atut!
  14. Kto ma Parówkowy bannerek?? Najgorzej, że ja wyjeżdżam na tydzień od 28go... Opiekunka zna moje psy, ale Parówa to sunia specjalnej troski... Oczywiście już się martwię czy i jak sobie poradzą.... Parówce cuchnie z pyska i powinna mieć wyczyszczone zębiska... Nie wiem czy się na zabieg porywać, czy nie, bo funduszy brak... (wpływy są niższe od wydatków poczynionych już). No i jeśli u mnie zakwateruje na jakiś czas, może warto ją byłoby wysterylizować zanim znajdzie dom?
  15. [quote name='Helga&Ares']Rana wygląda na prawdę fatalnie ale przecież w Poznaniu miałby równie dobrą opiekę weterynaryjną... Jutro tam do niego zajrzę i, jeśli będzie to możliwe - pójdziemy na spacerek[/quote] No właśnie, a Natalii zależy by mieć go jak najwcześniej, by wyczuć go zanim pójdzie do pracy i będzie musiała zostawić go samego...
  16. DT jest, ale doktor nie chce Turka (teraz już Pardona) wypuścić z kliniki do poniedziałku... Cały misterny plan bierze w łeb!!
  17. Właśnie mnie naszło! Ona powinna się nazywać FAFlunia :loveu::loveu::loveu::loveu:
  18. Tato Pani Moniki, nie wiedząc, że planuje adopcję Parówki, kupił Jej posokowca bawarskiego.... Nie ma zatem miejsca na 3 psa :-(
  19. Siedlce zrezygnowały z Paróweczki :placz: Wznawiamy poszukiwania domu!!!
  20. Jest o niebo lepiej niż było, jednak, mimo intensywnego płukania kroplówkami, nie spadł mocznik, tak jak tego wszyscy oczekiwali. Lekarze głowią się nad tym i nie znają przyczyny, bo kreatynina jest jak u szczeniaka... Przypadek Piano będzie zatem konsultowany przez speca z Wrocławia.
  21. Tylko, albo raczej AŻ dt. Turek nie radzi sobie w schronisku, więc to wielki uśmiech losu.
  22. Oj ten Piotruś ma szczęście, że trafił Na Was Czia....
  23. Prezesik jest wykastrowany, a Parówka przejdzie sterylkę jak tylko lekarze pozwolą (to warunek umowy).
  24. Niestety Parówka dziś nie pojedzie, bo transport zasypało i unieruchomiło w domu ;)
×
×
  • Create New...