Radek ma rację. Jeszcze dane było wam cieszyć się sobą przez jakiś czas.Sama zauważyłaś strach Rasty pod pociągiem, nie była wówczas gotowa na odejście. Odeszła później, ale ty nadal kochasz. Nie tylko Rastę, ale i kolejne stworzenie, którym się zaopiekowałaś. Jesteś jej potrzeba i gdyby nie ty, nie wiadomo jak potoczyłby sie jej los.
Zobacz jak bardzo zmieniło się nasze życie po odejściu naszych psin. Cierpimy, ale u ilu z nas wylądowały psy w potrzebie? Jesteśmy im potrzebni, a nasze kochane psinki maczają w tym swoje łapki.
Rastuniu