Więc ta pani miała wrócić 3 września. Niestety z przyczyn od niej niezależnych przedłużono jej umowę do 17 września i po tym terminie wraca do Polski.
Przysłala mi e-maila z pytaniem czy może po tym terminie odebrać Śrutkę. Z korespondencji wynika, ze pani bardzo zależy na suni.
Dzwoniła w tej sprawie pod wskazany numer w ogłoszeniu, ale numer nie odpowiada i to się zgadza, bo telefon został skradziony. Jak sami widzicie nie spoczęła na laurach, ale powysyłała e-maile, bo nie tylko ja dostałam. Pani zabezpieczyła sie i wysłała informacje w dwa miejsca.