Jak zwykle obejrzałam wszystkie fotki hurtem i dalej twierdze, ze twoje jamniki sa najszczęśliwszymi psiakami pod słońcem. Nie dość, że maja miłość i najwspanialszy dom, cały czas kochających ludzi wokół siebie, to jeszcze taaaaaki ogród do swojej dyspozycji!
Nic dziwnego, że szczęściem bije od nich na odległość.
Nawet Pirus nie odczuwa braku swojej mamusi czuje się u was jak u siebie!