3 czerwca minie rok, odkąd pobiegłaś przed siebie na tęczowe łąki. Zaskoczyłaś nas wszystkich. Pamietam jak kibicowaliśmy ci po pierwszej, a potem po drugiej operacji.
Tak długo czekałaś na ten jedyny, wymarzony domek. Doczekałaś się. Byłaś tam bardzo szczęśliwa. Wreszcie byłaś u siebie. Najważniejsze w tym wszystkim, ze byłaś kochana. Asia płacze za tobą do dzisiaj. Ona wie, że taki pies zdarza się niezwykle rzadko. Byłaś wyjątkowa. Pamiętam jak Asia pisała, że to drugi pies w jej życiu, który tak na nią patrzy. W twoim spojrzeniu była jakaś magia. Kiedy zobaczyłam twoje zdjęcie na stronie schroniska powaliło mnie właśnie to spojrzenie- jedyne, niepowtarzalne, które zapada głęboko w serce. Za 3 dni minie rok, a ja choć nie znałam cię osobiście pamiętam twój obraz i ten ze schroniskowych stron i ten szczęśliwy pycholek z najukochańszego domu. Byłaś i jesteś mi bardzo bliska sunia.
Pociesz Asię, zaopiekuj się nią i odwiedź we śnie.
Byłas u Asi taka szczęsliwa