Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28489
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Nie będzie Agnieszko. bo każdy z nich jest jedyny, niepowtarzalny. Powiem ci, że uśmiałam się z tego co przeczytałam o Ofce. Wygląda na to, ze była kobitką z charakterem, w której drzemało coś z dziecka.
  2. Staruszki z łodzkiego schroniska czekają na bezpieczna przystań!
  3. Coś trzeba zrobić. On ma ogłoszenia i NIC, czas leci szybko, a domków jak nie było , tak nie ma!
  4. LITOŚCI!!!!!!!!!!! Gdzie ten dom dla Maxia??????????
  5. Harnasiu, póki co pchaj się do przodu
  6. Pokazuj sie śliczna na pierwszej stronie!
  7. Reszta maluchów czeka na takie domki. Domeczki zapraszamy!
  8. Tak, jest w łodzkim schronisku, Fajnie , znów przeskakują posty! :crazyeye:
  9. Luka biegnie się przypomnieć na pierwsza strone
  10. Nadejdzie taki dzień, ze znajdziesz odpowiednich ludzi, którzy pokochają cie całym sercem
  11. No właśnie, gdzie ten człowiek !!!!!!!!!!!!! :mad::mad: Sunia juz po sterylce, mądra, ładniusia i gotowa do adopcji.
  12. Współczuje ci bardzo. Ciężko jest zaakceptowac taki stan rzeczy, ale nie mamy innego wyjścia. Boli cię to bardzo i będzie bolało. Ja po stracie Psoni nie mogłam sobie znależć miejsca. Ale nie potrafiłam zyć bez psa. Po dwóch miesiącach zaadoptowałam jedna sunię w potrzebie, potem kolejną i jest trochę lżej. Znów mam obowiązki, których brakowało. Nie namawiam cie do takiego kroku, bo każdy musi sam podjąć taką decyzję. Wiem jedno i nie są to jakieś banały, po pewnym czasie ból przestanie tak palić. Dzis wydaje ci się to niemożliwe, ale tak jest. Będziesz go nadal nosiła w swoim sercu, swojej pamięci, będziesz tęskniła, ale nie będzie to tak bardzo paliło. Teraz pali , jesteś zła, wściekła na cały świat. Ja tez byłam. Kiedy odeszła Psonia miałam 45 lat, dziecko, męża a nie mogłam się pozbierać. Czułam zal do całego świata, zazdrościłam innym ludziom prowadzącym psiaka na smyczy. Zadawałam sobie odwieczne pytanie " dlaczego Psonia?". Widać tam na górze była bardziej potrzebna niż mnie. Dziś wiem ( przekonałam się o tym nie jeden raz), ze one odchodzą z tego świata , ale nadal się nami opiekują. To wydaje się nieprawdopodobne, ale wierze w psie aniołki. Bel też nim został i będzie się wami opiekował. Wiem, ze dzisiaj , kiedy rana jest taka świeża, taka bolesna wyda ci się to niedorzeczne. Początkowo też w to nie wierzyłam, ale to jest prawda. Pozdrawiam cię i pamiętaj, nie jesteś sama. Jestesmy z tobą. Piesku pociesz panią. Odwiedź ją chociaż we śnie
  13. Jestem pewna, że będzie trzymała. Norasku wasze łapinki mają niespotykaną moc, więc trzymaj co sił. Pamietam
  14. Pewnie rozrabiały na całego :lol: Dziś niedziela i moje odwiedzinki u was śliczności kochane
  15. To normalne Asiu. Każdy z nas tęskni za psiakiem, którego się kochało, i który odszedł na tęczowe łąki. Żeby to tylko tak nie bolało, ale boli jak diabli Szarlotto
  16. Saruniu, dziś kolejna niedziela i moje odwiedzinki u ciebie
  17. Rastuniu, kolejna niedziela i moje odwiedzinki
  18. Morusku, pamiętam pieseczku o tobie
  19. Co tam porabiacie Aniołki? Pamiętam Punieczko
  20. Pamietam o tobie Szkieleciu
  21. Witaj moja piękna Możesz nagadać trochę tej małej wampirzycy Zuzce, żeby nie wybredzała w jedzeniu? Co za gatun mi sie trafił ? Ręce opadają. Żeby za psem biegać z żarciem , to tego nie grali w żadnym serialu. Daj jej porządna reprymendę, niech sobie nie mysli skunks mały. Balbisia to inny gatunek, ta kochała jeśc i kocha, ale ta miernota mnie normalnie wykończy. Ja juz nie wiem co mam jej wymyślac do żarcia, żeby nie była taka kochana to bym jej dała chyba klapa. Kocham cie słoneczko Łapiny nadal zaciskaj
×
×
  • Create New...