-
Posts
28430 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
LAKI, z Łodzi, historia niesamowita, jak z bajki, i wreszcie DOM :).
szajbus replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Nie, schronisko jest jedno na ul. Marmurowej. Na Kosodrzewiny jest tzw hotel dla zwierząt ( właścicielka jest uczulona na nazwę i nie pozwala nazywać tego schroniskiem) Kosodrzewina ma podpisane umowy z częścią miasta i gminami. Maja filię w Wojtyszkach. Łącznie mają ponad 1500 psów. W Azylu nie wiem dokładnie ile jest, ale na pewno coś około setki. Łódź jest zapsiona po brzegi. Dlatego tak ciężko jest z domami, z adopcjami itd. -
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wstrzymaj się cioteczko, zobaczymy co ustali madcat1981 z iryskiem. -
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
szajbus replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pamiętam o was skarbeńki Moniu co u ciebie kochana? -
LAKI, z Łodzi, historia niesamowita, jak z bajki, i wreszcie DOM :).
szajbus replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
W takim mieście jest ich cała masa. Na kosodrzewiny z filia w Wojtyszkach jest ponad 1500, do tego jeszcze dochodzi nam Azyl. -
Lazy
-
Rastuniu
-
Saruniu
-
Mój kochany Harley a teraz i Ozzy :(
szajbus replied to Alicja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Harleyku -
Czas biegnie szybko, a my nadal pamiętamy, tęsknimy
-
Morus - nie było mnie przy Tobie
szajbus replied to szarotka11's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Morusku -
Pamiętam o tobie śliczna mordeczko.
-
Kolejna niedziela Ofeczko - pamiętam
-
Norasku, pamiętam
-
No ja myślę, że świętowały. W końcu to było podwójne święto.:lol: Jestem słoneczko moje kochane, pamiętam
-
One o tym wiedzą. Nie było mnie tu trochę, ale pamietam o was
-
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Poza iryskiem nikt się nie wycofywał, więc naniesione porawki są zgodne z tym co deklarują darczyńcy na wątku. Wpłaty są zaznaczone zgodnie z tym, co podawała w swoich postach irysek, więc pierwsza strona jest uzupełniana na bieżąco. Dla mnie Branek tez jest piękny, ale czy dla nas zakręconych jest jakis brzydki pies? :lol: -
LAKI, z Łodzi, historia niesamowita, jak z bajki, i wreszcie DOM :).
szajbus replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
[COLOR=Navy]Wklejam wam oficjalną wiadomość z pierwszej strony internetowej schroniska. To pomoże wam poznać warunki panujące w tej placówce[/COLOR]. [I]W naszym schronisku przebywa stale [B]ponad 700 psów i ponad 100 kotów[/B]. To bardzo duże przepełnienie, gdyż pierwotnie schronisko miało służyć [B]tylko dla ok. 250 psów[/B]. Z czasem dobudowana została kociarnia. Zwierzęta przebywają po kilka do kilkunastu w boksach (w zależności od wielkości boksu). To sprawia, że walka psów o ciepłą budę, więcej jedzenia, uwagę odwiedzających jest tu wyjątkowo silna. Przepełnienie jest już na tym etapie, że nie ma miejsca na wstawienie do boksów wystarczającej liczby bud, bo byłby zastawiony nimi cały boks. Jako rozwiązanie stawiane są większe budy, w których może spać po kilka zwierząt. Schronisko też zgodnie z przepisami nie może już rozbudować terenu, bo wokół postawiły się prywatne domy, od których teren schroniska musi być w przepisowej odległości. Nowe boksy zostały już postawione na parkingu schroniska, ale i te są już dawno przepełnione. Nie ma już gdzie stawiać nowych boksów, jedynym wyjściem byłoby wybudowanie nowego schroniska, niestety to pozostaje dla placówki póki co wyłącznie marzeniem... Z powodu przepełnienia nie ma również możliwości przypilnować zwierząt przy posiłku - czy wszystkim udało się najeść. Do misek zawsze pierwsze dostają się najsilniejsze i zdarza się, że wyjadają pokarm swoim słabszym towarzyszom. Jedyną możliwością zaradzenia temu problemowi jest przenoszenie zwierząt, u których zauważono oznaki wychudzenia oznaczające fakt, że trudno im dobić się podczas karmienia do miski, do innych boksów. Przez przepełnienie trudny jest też dostęp do zwierząt. Nie można ich wyprowadzać na spacery inaczej niż całym boksem, gdyż psy są o siebie zazdrosne i zwykle rzucają się na powracającego do boksu towarzysza, który przecież jest przeszyty mnóstwem nowych zapachów. Niestety jest zbyt mało wolontariuszy i pracowników, którzy mogliby wyprowadzić na raz np. 12 psów... Zwierzęta są niewybiegane, mają mniej kontaktu z ludźmi, co rzutuje na ich psychikę. Wśród psów wciąż dochodzi do zagryzień, mimo iż pracownicy dokładają wszelkich starań, by zwierzęta w boksach były dopasowane pod względem charakteru, wielkości i wieku. Psy wdają się w konflikty o ciepłą budę, dostęp do miski i z zazdrości - że jeden był przy kratach pogłaskany, a drugi nie, czy że jeden został wyprowadzony z boksu, a innym nie było to pisane. Stąd w schronisku nie pozwalamy odwiedzającym na głaskanie psów przez kraty, choć jesteśmy świadomi, że brak kontaktu z potencjalnym nowym pupilem utrudnia decyzję co do adopcji. Niestety tu wchodzi w grę zdrowie i życie psów. Dochodzi do nas wiele krytycznych głosów, że "w Stanach to kąpią i pielęgnują psy przed adopcją, a u nas chodzą brudne i skołtunione". Tylko że w Stanach psy przebywają po jednym, dwa w boksie, a u nas w boksie takiej wielkości przebywa po 6-7. Psy załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne, podłoga boksów jest często mokra od moczu (choć codziennie jest sprzątana) - w takich warunkach psy bardzo szybko się brudzą. Należy również zastanowić się nad tym, że 80% psów przebywa w boksach na zewnątrz, a klimat w Polsce nie jest ciepły, więc po kąpieli psy często by się zaziębiały i chorowały. Przy takim przepełnieniu naprawdę bardzo trudna jest opieka nad zwierzętami. W schronisku zajmuje się nimi zaledwie kilku pracowników - pielęgniarzy i lekarzy, którzy wychodzą z siebie, by udało się zauważyć wszystkie chore, odnaleźć agresywne, wszczynające bójki w boksach, by zapewnić psom możliwe warunki bytu. Koty są odrobinę mniej wymagające i dlatego warunki ich życia w schronisku nie są takie złe, choć też w ich przypadku panuje przepełnienie. Niestety w obecnej sytuacji jedynym skutecznym rozwiązaniem byłoby zbudowanie nowego schroniska i zatrudnienie większej ilości pracowników...[/I] -
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To prawda, co piszesz. Każdy psiak zasługuje na pomoc, a nie takie życie. Niestety na taki koszmar skazuje każdego z tych psów nie kto inny jak człowiek i jeszcze udaje, ze nie ma problemu. Wiele razy byłam świadkiem jak z samochodu wywala się swojego pupila, który ze skowytem biegnie co sił za samochodem swojego pana , aż pada ze zmęczenia i czeka na niego przez kilkanaście dni. Potem taki psiak trafia do schronu gdzie jest grubo ponad 700 psów, a miejsc tylko na 250. Taki debil nie zastanowi się, ze w takich warunkach dochodzi do agresywności psów stłoczonych w boksach jak sardynki. Nie wie, że właśnie dlatego dochodzi tam do pogryzień czy zagryzień, bo psiaki walczą między sobą o kazdy centymetr powierzchi, dostep do miski itd. On pozbył się problemu i to jest najwazniejsze. Jak ja nienawidze takich ludzi ! Baranek nie dawał sobie rady. Nie był pzrebojowy, wolał się nie wychylać i potulnie siedział w swoim boksie. Niestety, silniejszy psiak pewnie chciał wyleliminować słabeusza, żeby zyskac trochę więcej terenu. Widząc psy przy budach na łańcuchach byłam pzrerażona. Jednak kiedy pojechałam do schroniska szybko przekonałam sie, że te, które są przy budach są wybrańcami losu, bo nie grozi im zagryzienie. Mają mozliwość wyjścia na spacer z wolontariuszami. Takiej mozliwości nie mają te z boksu, bo musiałby byc wyprowadzony równoczesnie cały boks, a nie ma takiej mozliwości. Wczesniej walczylismy o pogryzionego Bonusa,teraz chcemy uratowac Baranka. Jest to kropla w morzu potrzeb, ale jak tak nakropimy po kropelce to troche sie tego uzbiera. Jak widzicie nie zajmujemy sie tymi slicznymi psiakami. One szybciej znająda chetnych do adopcji. Taki niepozorny Baranek czy Bonusik nikną w tym tłumie, dlatego je pokazujemy, chcemy im pomóc i jest to wielkie. Idzie nam mozolnie, ale idziemy do przodu i szczerze wierze, że Baranek opuści schronisko i znajdzie kochający dom. -
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękujemy w imieniu Baranka. Pierwsza strona uzupełniona. Pieniądze do tej pory zbierała na swoje konto irysek, ale nie wiem czy nadal zbiera, bo pisała, że wycofuje się z miesięcznych deklaracji i z watku Baranka. -
Psi smutek-teraz radosc,w kochajacym domku !!!
szajbus replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Mamba wciąż samotna!