Smutne to wszystko.
Wiecie najbardziej smutne jest to, ze niecały miesiąc odeszła Madzia, przeżynam to bardzo, jednak w pewien sposob przygotowałam sie na to. Beata........ poszło tak szybko, że byłam w szoku.
Evelin , pana kierownika przywitały cale rzesze psich i kocich aniołeczków.
Kurde, ryczeć się chce , ze odszedł , ktoś, kto dbał i te bidy, a teraz.......... !
Cholernie trudne to wszystko.
Psotuniu moja
Mamusia znów odwiedza medyków. Jedne badania mam już za sobą, jutro kolejne , a 2 sierpnia kolejne i kontrola.
Jak myślisz słonko o co przyszłam cię prosić?
Tak, tak- zaciskaj łapinki z całych sił.
Kocham cie mój skarbeńku