-
Posts
28426 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2010 roku ...
szajbus replied to Maupa4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
"Daj nam wiarę, że to ma sens, że nie trzeba żałować przyjaciół. Że gdziekolwiek są, dobrze im jest. Bo są z nami choć w innej postaci. I przekonaj, że tak ma być, że po głosach tych wciąż drży powietrze. Że odeszli po to, by żyć. Lecz tym razem będą żyć wiecznie." -
Wszystkie pieski i inne zwierzątka które odeszły w 2009r
szajbus replied to wtatara's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
"Daj nam wiarę, że to ma sens, że nie trzeba żałować przyjaciół. Że gdziekolwiek są, dobrze im jest. Bo są z nami choć w innej postaci. I przekonaj, że tak ma być, że po głosach tych wciąż drży powietrze. Że odeszli po to, by żyć. Lecz tym razem będą żyć wiecznie." -
PAMIĘTAM
-
Brzeziny- Uratowana przed zamarznięciem mała Tysia za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
PAMIĘTAM -
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
PAMIĘTAM -
PAMIĘTAM
-
PAMIĘTAM
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
szajbus replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
PAMIĘTAM -
Edyta Ama Psoniu.............. PAMIĘTAM
-
PAMIĘTAM
-
Jertel, Kasiu dla waszych zwierzątek Psoniu, kolejna moja koleżanka odeszła, a dwie kolejne walczą. Proszę powitaj Danusię serdecznie. Całym sercem kochała zwierzęta. miała na ich punkcie przysłowiowego świra. Powinna żyć , rak był silniejszy. Ale ja krzyczę, protestuję!!!!!!!! Psoniu jesteś tam , wiec powiedz mi co jest grane???????? Zasięgnij języka. To jakaś pieprzona selekcja???????? Ja się na to nie zgadzam!!!! Nie zgadzam.!!!! Możesz powiedzieć to- tam na gorze! Nie rozumiem tego świata !!!!!!!!!!!!!!! Nie rozumiem!!!!!!!!!!!! Niby jest piękny, mamy rozwój nauki, techniki, żyjemy w dobie komputerów, genetyki, latamy w kosmos, ale na tego skurwysyna nie ma leku. To jakaś paranoja! Kiedy ktoś wynajdzie wreszcie lek to to cholerstwo, które zabija i ludzi i zwierzęta!!!!!!!!!!!! Kiedy pytam???????????? Wiem, na to pytanie nie ma odpowiedzi. Na nic nie ma! Życie jest po prostu do dupy!
-
Aga, Jola, prosiaczki dziękuje Wam za trzymanie kciuków- były skuteczne. Radku dziękuje ci za modlitwy- pomogły. Jestem ci za nie bardzo wdzięczna, nawet nie wiesz jak bardzo. Bałam się, nie będę ukrywać. W mojej sytuacji, każdy ból utrzymujący się dość długo, trwający nieustannie jest sygnałem do niepokoju. Tym razem samopoczucie mam delikatnie mówiąc do bani. Głowa mnie nawala już 6 tygodni, do kompletu mam zawroty głowy. Położyłam się na neurologii. Wykonano mi badanie TK głowy z kontrastem. Mózg mi nie wyparował czyli jest ok. Tylko nie wiedzą od czego mnie łeb nawala. Są 3 koncepcje : - kręgosłup szyjny ( ale nie zbadali) - kolejny skutek uboczny moich najukochańszych prochów - ból napięciowy spowodowany długim stresem ( umieranie Izuni) W przyszłym tygodniu zaczynam robić kontrolne badania onkologiczne, zobaczymy co wykażą. 8 listopada mam kontrole u moich onkologów. Tym razem dwóch. Może oni coś wymyśla, bo na razie jestem w punkcie wyjścia. Bardzo jestem wam wdzięczna za pamięć i za dobre słowo. Wiele to dla mnie znaczy. Julka Nie ma znaczenia czy byś była w domu czy nie. Na pewne rzeczy nie mamy najmniejszego wpływu. Ja byłam w domu, miałam oko na wszystko, a jednak nie udało mi się uratować Psoni, choć nie żałowałam pieniędzy ani na lekarzy, ani na diagnostykę. Nadeszla chwila, kiedy postanowila popędzić za TM i nie można bylo jej zawrócić. Julka kiedy odchodzi członek rodziny, a nasze zwierzaki nimi niewątpliwie są boli. Boli i będzie bolało. Na początku ból jest wręcz palący, potem boli, ale nie piecze. I to jest chyba ta jedyna ulga. Nasze zwierzaczki odchodzą, ale cieleśnie. Pamięć o nich żyje nieustannie w naszych sercach i naszej pamięci. Nie zmieni tego ani kolejny przygarnięty zwierzaczek, ani opływający czas. Wierze głęboko, ze nasze kochane stworki maja duszyczki, są za TM i się nami opiekują, a kiedy nadejdzie nasza godzina wybiegną nam na spotkanie. Ich ziemska podroż dobiegła końca. Nasza trwa i musimy ja odbyć czy nam się podoba czy nie. Jula, kiedy odeszła moja Psonie nie mogłam się z tym pogodzić. Ona była najmądrzejsza, najukochańsza, najwspanialsza wystko naj... Przyrzekłam sobie, ze w naszym domu nie będzie nigdy żadnego psiaka, bo....... wziąć jakiegoś to gwałt na pamięć o Psoni. Owszem, przytakiwałam mężowi i synowi, że kiedyś tam przygarniemy jakaś bidę ze schronu. nawet sama w to uwierzylam, ale mialam na myśli dobra opiekę a nie miłość. Byłam stara i durna. W swoim postanowieniu wytrzymałam 2 miesiące. Najpierw pojawiła się Balbisia, dwa lata po niej Zuzia. Miałam nie mieć żadnego psa - no to mam dwa. Moje sunie to wampirzyce, żmijki cholerne, małe potwory, które nikomu nie popuszcza, a szczególnie żadnemu psu czy kotu. Są niewychowane, rządzą nami, robią co chcą. Mieszkanie france małe potrafią zdemolować w ciągu minuty a matka czyli ja chodzę i sprzątam. Potem walą głupa i gapia się na mnie tymi błyszczącymi ślepiami i czarują zadowolonymi mordkami. Ale wiesz co?????????? Sa tak kochane te małe bestie, że nie wyobrażam sobie domu bez nich. To dzięki nim wiem, że ludzkie serce jest bardzo pojemne. Kocham i Psonie i je obie. Są to rożne miłości, ale równie silne i piękne. Psonia jest moim psim aniołeczkiem. kiedy mam problem przywołuje ją, proszę o zaciskanie swoich łapinek i wierzę, że to robi. Wiem , że patrząc na mnie z góry jest dumna, że jej miejsce w domu zajęły dwie skrzywdzone przez los bidy. Zajeły jej miejsce w domu, ale nie w sercu. W moim sercu Psonia ma swój pokoik, one swój. Jednak te pokoiki są tak samo urządzone. Julka chcę ci zadedykować jeden z wierszy Zapłacz Kiedy odejdzie, Jeśli cię serce zaboli, Że to o wiele za wcześnie Choć może i z Bożej woli. Zapłacz Bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze Lecz niech uwierzą wierzący, Że on nie odszedł na zawsze. Zapłacz Kiedy odejdzie, Uroń łzę jedną i drugą, I.. przestań Nim słońce wzejdzie, Bo on nie odszedł na długo. Potem Rozglądnij się w koło Ale nie w górę Patrz nisko I.. może wystarczy zawołać, On może być już tu blisko... A jeśli ktoś mi zarzuci, Że świat widzę w krzywym lusterku, To ja powtórzę: On wróci Choć może i w innym futerku.. [FONT="]Franciszek Klimek -autor[/FONT] Psoniu kochana, dziękuje za trzymanie łapinek. Na wszelki wypadek nie puszczaj jeszcze. trzymaj do 8 listopada. Kocham cię maluszku
-
-
-
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
szajbus replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....