Oj mnie tez Radku, mnie też. Jak mam być szczera to do dziś nie mogę się pozbierać. Nawet nie widziałam tych okruszków a serce krwawi jak cholera.
W takich chwilach jestem zła na cały świat a najbardziej na ludzi, ze dopuszczają do takich sytuacji. Gdyby każdy właściciel zwierzęcia by był za niego odpowiedzialny nie byłoby bezdomności i niechcianych miotów. Coraz częściej powtarzam, ze świat jest do bani.
Mówimy mniejsze zło? Tak, ale dla kogo? ta sunia nadal szuka maluszków, ma silny instynkt macierzyński. Dla niej to tragedia, tak samo dla tych maluszków. Czym one zawiniły, ze człowiek podejmuje decyzje o życiu i śmierci?
Matko, to nie dla mnie. ja mam za słabe nerwy.
Psoniu cioci Eli Dżekuś prawdopodobnie niedługo odejdzie w podroż za TM. Ta chwila zbliża się nieubłaganie. Do nich nie dociera, ze jego ziemska podroż dobiega końca. jeszcze walczą o niego, on tez, ale...........ja czuje, ze to niedługo potrwa.
Psoniu ta cholerna paskuda atakuje nie tylko ludzi ale i zwierzęta. Coraz więcej psiaków, kociaków choruje na raka.
Dziś byliśmy na pogrzebie teściowej cioci Eli, dziś dowiedzieliśmy się, ze nasza znajoma ma glejaka. Kolejne amazonki, moje siostry od cycka walczą z przerzutami. Ten sukinsyn się opiera leczeniu. Psoniu trzymaj kciuki za Monię, za Agnieszkę- bardzo cię proszę.
Świat jest naprawdę do dupy.
Ale ciebie kocham caly czas tak samo, pomimo mojego buntu i mojej wściekłości.
Przynoszę ci odrobinę wiosny.