każdy przypadek padaczki jest inny, ale generalnie łagodzi sie częstotliwośc ataków luminalem. Jedna z moich suczek miała atak padaczki bardzo nietypowy, bo na stojaco, zesztywniała i tak kilka minut jak posążek z drewna......A jedna tymczasowiczka niestety odeszła mi na rękach, nie dalo sie nic zrobić, staneło serce.............