Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44565
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Oj, pewnie więcej niz 5 kg. Taka parówka na krótkich łapakach.
  2. Szukamy domu dla takiego psiaka, ma ok. 5 lat
  3. U mnie się wszystko zgadza Przypomnij mi nr konta. Czy możliwa wysyłka do paczkomatu?
  4. Rzadko mu robię zdjęcia - nie przyzwyczajam go do człowieka, chyba że przy cotygodniowym ważeniu (ale ostatnio nie zrobiłam...)
  5. Sezon na fasolkę szparagową, a wczoraj w Lidlu była po 20 zł! W naszym pobliskim Dino po 12 zł, to tez jak dla mnie dużo
  6. Pan ze stowarzyszenia powiedział, że minimum 30 gag, lepiej jednak ze 40 dag. Na kilka dni przed wypuszczeniem zamieszka w wolierze - właściwie dużej klatce w naszym sadzie. Najbardziej wzruszające jest wtulanie się w mały ręczniczek, którym wcześniej owijałam buteleczkę z ciepłą wodą. Teraz już nie potrzebuje ciepła, ale ręczniczek pozostał... mam dwa na zmianę, bo czasem się zabrudzi, jak to u dzieciaczka
  7. Nasz jeżolek waży już 205 g! Czyli rzeczywiście przybiera na wadze 10 g dziennie, tak średnio - tak powiedział pan ze stowarzyszenia Jeżurkowo
  8. Nasz podopieczny maleńki jeżyk pozdrawia po odchowaniu wróci na wolność
  9. Pozdrowienia od Dorki i ...od małego jeżyka, który od 10 dni jest w naszym gabinecie. Znaleziony na chodniku, maleńki, wazył 95 g. Po odchowaniu wypuścimy na wolność
  10. To i ja się melduję Poproszę za wywoławczą nr 48 oraz 56 i 66
  11. Dziękuję, Nadziejko, za pamięć o Dorce
  12. O Dorkę nikt nie pyta Był z miesiąc temu telefon, pani konkretna, chciała dorosłego psa, bo "po co kupywać szczeniaka, zrobi szkody na podwórku", a podwórko duże, duża hodowla świń, ale "piesek by czasem był w domu". Tak że tego.... A Dora jest cudowna, ciepła, posłuszna jak żaden z moich psów, matkuje stareńkiej Szarej Kocie - liże ją po pyszczku, po uszach, a ta się nadstawia i tylko zmienia pozycję
  13. W piątek wieczorem telefon od znajomej dziewczyny, Oli, że wraca z Ostrołęki i aż zatrzymała samochód - pies na szosie, w lesie. Gmina dawno zamknięta, nie ma komu zgłosić, a pies przemieścił się z pobocza do lasu. I został, Ola wróciła do domu. No nie ma co, podjechaliśmy z Tomkiem wczoraj. Ni widu, ni słychu. W bok od szosy prowadzi droga przez las do wsi, raptem kilka domów. Pewnie tam sobie poszedł. Dziś mówię do Tomka, podjedźmy, zobaczmy, jak się pies pokaże, to jutro go zgłoszę do gminy, nich panowie z gospodarki komunalnej go łapią. Wzięłam wodę i karmę, na wszelki wypadek. I bingo... za rowem, w lesie, leży sobie zwinięty w rogalik Powolutku, powolutku, podszedł do jedzenia, wziął chrupki z ręki, popił wodą. Popatrzyliśmy z Tomkiem po sobie - skoro tak był już przy naszych nogach, i autku, to... Na ręce, do samochodu i przyjechał do gabinetu. Odrobaczenie, odpchlenie, obróżka i zawieźliśmy do gminnego kojca Został bidulek ma dach nad głową, pełną miskę i wodę. Zaraz go pokażę na stronie gminy jako znalezionego.
  14. Nie, Karolina znalazła jej dom
  15. to nie ja tym razem, tylko Karolinka właściwie to podkradał tę sunię, ale skoro się bidulka do Niej przybłąkała, to cóż...lepiej trafić nie mogła...
  16. Ta biała suczka znalazła się 15 km dalej, w kolejnej wsi, zgłosiła ją do mnie znajoma dziewczyna. I tak po cichutku uśmiechnął się do suni los, bo już nikt jej nie zgłaszał do właściciela -menela, tylko została zabrana do weta i zgłoszona na sterylkę.
  17. Ta biała suczka ma "właściciela". Ale że ucieka
  18. a taka szczeniaczka, ok. pół roku, błąka się po nasze wsi, moze ktoś chce dać jej dom?
×
×
  • Create New...