Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44565
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. W domu jeszcze ani razu nie szczeknęła. Za to na dworze biega, poszczekuje, pilnuje, jak na psa przystało Jej idolką i guru jest Bezia. Rano się cudnie witają (Bezia śpi na posłaniu w mojej sypialni, Dorka nie przestąpiła jeszcze progu holu) -machanie ogonami, lizanie po pyszczku!
  2. W niedzielę została w domu na dwie godziny, jak musieliśmy wyjść z domu. Wszystko ok, spała jak i nasze psiaki. Dziś dużej - poszliśmy do pracy, psy po spacerze i śniadaniu po prostu zaległy na posłaniach. Kolejny egzamin "bycia domowym psem" zaliczony! Z bazarku Nadziejki wpłynęło 100 zł - będzie na wyróżnienie ogłoszeń i na jedzonko :). Dziękuję!
  3. Dziękuję całym sercem za bazarek, Nadziejce za organizację, Kupującym za wpłaty Mam na koncie 100 zł
  4. Dziękuję całym sercem za bazarek, Nadziejce za organizację, Kupującym za wpłaty Mam na koncie 100 zł
  5. U nas nadal zimno! -9 stopni... Dorka w ciepłym domu, na posłaniu
  6. Pierwsza noc w domu. Cały czas na posłanku, chyba na krok się nie ruszyła. Rano spacer po sadzie, bez smyczki. I powrót do domu Posłanko ma powodzenie
  7. Kolejny maleńki postępik - próba wejścia do domu na smyczy i bęc, obroża się zsunęła, a Dorka weszła sama do domu! Weszła, to za duże słowo, wpełzła, za radośnie wbiegająca Bezią i Igusią znów zajęte pierwsze z brzegu posłanko (mam w polu widzenia 4....) i tu sobie siedzi. Wcześniej, jak jak tu była, mocno usnęła, bezpieczna, cichutka, spokojna.
  8. Zajęła pierwsze z brzegu posłanie, małe, i tu przesiedziała ze 2 godziny. do podanej miski wstała, ale nie zrobiła ani kroku dalej. Otworzyłam drzwi drzwi na dwór, powoli wyszła i teraz biegają po ogrodzie wszystkie trzy.
  9. Udało się! Sunia jadła smaczku w progu domu, wciągnęłam ją na smyczy do przedpokoju. Na razie leży, ale macha ogonem. Nie mam dywanu, pewniej by się poczuła niż na gołych panelach. Za jakiś czas podam obiadek
  10. Taki miałam zamiar zaraz po sterylizacji - wnieśliśmy ją do domu, wieczorne wyjście na spacer się udało, ale wnieść Dorkę z powrotem nie daliśmy rady we dwoje z Tomkiem - ta cholerna grypa! Teraz popracuję nad tym, żeby suczka sama weszła. Wtedy zamknę ją na chwilę, dam jeść, żeby kojarzyła dom z jedzeniem (ona jest łakomczuszkiem!). I takich kilka powtórzeń, powinno być dobrze. Do mnie w ogrodzie przychodzi, łasi się, pokazuje brzuszek (zawsze ta pozycja pełzająca...), ale jak dziś miałam wiaderko w ręku i szłam wyrzucić obierki na kompost, nie podeszła. Już lęk, cofanie się, bieganie dookoła
  11. Postępy malutkie, ale są Przypomniałam Dorce smycz - ostatnio po prostu wypuszczałam ją z kojca i po spacerze po ogrodzie wchodziła za mną do kojca i ją zamykam. Teraz przypinam smycz, trochę chodzimy, potem ją puszczam luzem. Bawi się z Igusią i Bezią, znów przypinam i idziemy na schody przed domem, gdzie czeka miska z jedzeniem. Po dwóch dniach już wchodzi pewniej, bo za pierwszym razem krygowała się, kręciła kółeczka, i po kilku ładnych minutach wreszcie pokonała te kilka schodów i zjadła obiad pod samymi drzwiami. Jutro otworzę drzwi do domu i zobaczymy, czy pokona strach i zje posiłek.
  12. Tu najlepiej by się sprawdziło wniesienie suni do domu, wyprowadzenie na smyczy, znów powrót do domu - tak, jak było z Tofikiem; po kilku dniach Dora by się przyzwyczaiła. Problem tylko w dźwiganiu 20-kg psa. Ale nie widzę innego wyjścia.
  13. Ludzie wyrzucają różne odpadki, bo może je zje "biedny bezdomny pies", albo gawrony!... Nawet skóra od wędzonej makreli, nawet stara surówka z czerwonej kapusty... (obserwacja mojej siostry z warszawskiego osiedla)
  14. Tak, dziękujemy Grypa ma się dobrze, ludzi w ośrodku zdrowia multum, w szkole w klasie dwoje dzieci.... Ale my już ok
  15. Ależ Cię dawno nie widziałam!
  16. Dzień dobry, dziękuję w imieniu mojej tymczasowiczki Dorki
  17. Wszystko ok, spacerki 5 razy dziennie, ja opatulona po szyję. I dziś obiad w misce podany na schodkach przed domem. Krygowała się, podchodziła, obiad pachniał, ona głodna... aż weszła na podest i zjadła!...Jutro stawiam miske pod same drzwi wejściowe, czyli 2 schodki plus podest plus 3 schodki.
×
×
  • Create New...