Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44562
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Ja też tu dawno nie zaglądałam, a tu takie wieści! Rewelacyjny ten sterylkobus, co za pomysł! Genialne! Jak z funduszami, ruszacie w Polskę w tym roku?
  2. To tymczasowe schronienie, to tez prowizorka - łańcuch, jakieś szopy, bida z nędzą. Piesek maleńki, szkoda go...... W okolicach Płonska nie ma dogomaniaków, niestety.
  3. Bardzo się cieszę z tego domu dla Pchełki :)
  4. Kama, to moze tytuł zmień? Suczysko szczęśliwe :)
  5. Kolejny stres czeka Tosię w środę. Po południu jedziemy do Ostrołęki na sterylizację. Nie ma po co odkładać, tak myślę. Po powrocie z lecznicy będzie u nas w domu.
  6. Może dziś będą dobre wiesci?
  7. Ja jestem stałą deklarowiczką Skarpety Sterylkowej, a ostatnio koszty sterylizacji pokrywa moja gmina, więc mogę zdłosić tę sunię. Proszę tylko o przypomnienie wczesniej na pw.
  8. Zauważcie, że kolejne "pokolenie" dogomaniaczek daje się nabrać na te adopcje i dobre domy w Niemczech. Nowe nicki, młode, agresywne osoby.......
  9. Dom tymczasowy u karmelci jest na czarnych kwiatkach i psy tam przebywajace nie są bezpieczne!
  10. [quote name='wiosenka']Ustaw aparat na zdjęcia seryjne ;).[/QUOTE] Are you tolking to me? :cool3: :evil_lol: Mój aparat ma swoje maniery, dobrze, że coś tam zrobi od czasu do czasu. Całe szczęście, że te mrozy sie skończyły. Juz da się wyjść na dłużej, niż 3 minuty. Myślę, że i z Tosia będzie dobrze. Ona wiele przeszła. Na pewno była bita, że tak się ręki boi, a musiała gdzieś się ukrywać przed tym biciem - azylem jest ta budka.... :-(
  11. Jolu, bajk21., a nie wiesz, co u Orinki? Tak niedawno ją wspominałam, jak wsiadła nam do samochodu na leśnej drodze i jak sąsiad ślusarz rozcinał jej ten łańcuch na szyi, a jakie ch...leciały!........
  12. niezdrowa to jest siarka, coś mnię chciała nadziać pod smoczą jamą.
  13. Dzis zrobiłam kolejne 2 podejscia z otwarciem kojca. Nawet przezornie zabrałam aparat, ze zrobię zdjecia. Nie zrobiłam - chyba widok mnie z czymś w ręku zagonił Tosię do budy skutecznie. Stawiam miseczkę z jedzeniem dalej od budki, by wyszła i się nie mnie, stojacej obok, bała. I dałam kąsek z ręki, zjadła, ale cofnęła się szybko.
  14. Ale dlaczego piesek musi być zamknięty, gdzie on jest, na podwórku? w piwnicy? Są tam jakieś zdjecia na fb?
  15. Chyba nawet ogonek ma przycięty, na rasowego zrobiony?.......
  16. [quote name='Macia']Myślałam, że sunia już w DS. Ale ogłoszenia ma już wykupione? Proszę o kciuki, jedziemy łapać dziką sukę, która się wczoraj oszczeniła. Musi się udać. To konieczne kciuki..A gdzie ona urodziła te szczeniaki?
  17. Rany, ten ratler o moja Nusia :) Ten sam ryjek :)
  18. [quote name='teresaa118']Staram sie jak moge. Starosc nie radosc. Ale poprawa losu psow lezy mi na sercu. One tak duzo rozumieja.Jak mowimy do naszych psow, ze jedziemy na basen, zgodnie wskakuja na lozko, demonstracyjnie rozkladaja sie na betach jakby chcialy powiedziec : ok.tymczasem utniemy sobie mala drzemke poobiednia. Mozecie na mnie od czasu do czau liczyc. [B]Pozdrowionka z bardzo daleka.[/B][/QUOTE] Liczymy na Ciebie zawsze, to znaczy na obecność na wątku i wspieranie myślą :) A skąd te pozdrowionka? Dla osób, które dzwonia z Warszawy o psa to te 100 km do nas wydają się niektórym odległoscią kosmiczną. To moze i Ty nas pozdrawiasz z Warszawy? Co tu daleko szukać, dzis telefon o Milę i .... oczywiscie "Myślałem, że pani blizej mieszka"......
  19. [quote name='Mazowszanka']Tak, jako jedyne miało różowe serduszko :razz: O matko, jak to się stało? :oops: Samo-się........ ale efekt i tak żaden, nikt nie dzwonił. Spakowałam dzieciom, bo były na weekend, krokiety z kapustą i grzybami, co zostały z obiadu. Dla nas na jutro zostały 3 sztuki. No i jak myślicie, co się z nimi stało? Wystarczyło 5 minut mojej nieobecności w kuchni :shake: :shake: A takie dobre były....... Mila, ja Cię nie lubię. był telefon z forum borderów, pan zresztą pisał mejla 3 dni temu. Wszystko fajnie, dom wydaje się ok. Zagadka, czy 100 km podjechania po psa to dużo? Pan ma przedyskutować z żoną. I zadzwonić. A co do guzików, droga Wąglikowo, to mnie ten pies zeżarł nie u gatek, ale w górce od piżamki. Krawcowa przerobiła ją z rozpinanej na wciąganą. Szkoda ciuszka, służył 20 lat, niech trochę jeszcze pociągnie. Eh, nie mogę przeboleć tych krokietów... Gdzie to się mieści w tym borderze? Tomek mówi na nią "Burger collie" :razz:
  20. O, to i ja przycupnę i poczekam :)
  21. Wygląda jak w królewskim płaszczu :)
  22. Zasługuje na ten domek ślicznotka, oj, zasługuje !
  23. Oj tam zaraz kopie, tak tylko nogą macha.......... Czekam na jakiś rozsądny telefon w sprawie Mili, a Wy mi przeszkadzacie.:handy:
×
×
  • Create New...