Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44567
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Tysiaku, dziękuję za zainteresowanie. Chyba ok, trochę czuje rękę, ale dziś się oszczędzam i nawet poleżałam pod kocykiem ku uciesze psów i kotów Na 14.00 znów do Makowa jedziemy, zdjąć szwy (takie metalowe klamerki) z grzbietu i brzuszka Dianki. Tysiu, a Ty, Kochana? Wszystko dobrze u WAS?
  2. Operacja przebiegła bardzo sprawnie, po godzinie wracaliśmy do domu z Emką śpiącą w moich ramionach. Wniosłam ją do domu, nasze suczki ją obwąchały i jeszcze chwilę okazały zainteresowanie. Dr Magda określiła wiek Emki na rok, nawet niecały. Emi sobie leżała pod kocem, i po jakichś 2 godzinach wstała, pospacerowała i niestety - zbystrzała na widok Szarej Koty, która jak na złość uwielbia wpatrywać się w psy z odległości metra. Ale dla pewności Emi ma cały czas przypiętą krótką smyczkę jak kuchnia jest otwarta, a psy i koty wchodzą i wychodzą. Na spacerze zrobiła siusiu, a po godzinie się bardzo kręciła, i jak wyszłyśmy - szybciutko załatwiła co trzeba i jeszcze szybciej wróciła do domu. Noc spokojna, cichutka i suchutka. Rano spacer i nawet zabawa z Bezią!
  3. Emka jest młoda, energiczna, pogodna, wesoła, ciągnie na smyczy, szczeka - no cóż, taka cichutka jak jej poprzedniczka to nie jest... Przed 14.00 ruszamy do Makowa.
  4. nie ma za co:) A w kojcu w sadzie z Emką cisza... Poszłam teraz z miseczką ciepłego jedzenia, nie pogardziła.
  5. tak, oczywiście! dziękuje Tysiu za Twoją nieocenioną pomoc!
  6. Kciuki pomogły i maluch pojechał do Warszawy na Wolę. To znajoma znajomej Tomka, która znalazła Caro i do nas przywiozła. Potem pytała, czy może go adoptować, ale był inny dom, ten od dr Magdy, i tak jakoś ucichło. Wczoraj Tomek zadzwonił z pytaniem, czy ta osoba jest może nadal zainteresowana! Okazało się, że tak i Caro będzie Warszawiakiem A my przywieźliśmy właśnie terierkę Emkę do naszego kojca. Jutro dr Magda wyznaczyła sterylizację na 14.00. Ja mam rano trzecia dawkę szczepienia, i mam nadzieję, ze minie nie sieknie, i dam radę towarzyszyć Tomkowi do Makowa. Emka nie jest taka cichutka jak poprzedniczka, słychać ją w całej wsi Na koty ostra niestety!
  7. Kciuki !!prosimy o kciuki - dzis Caro pojedzie do domku! Jak pojedzie, to napiszę, na razie "trwam w oczekiwaniu"... Dom nie z ogłoszenia, ale pocztą pantoflową
  8. Urocze! ja miałam telefon przed chwilą w sprawie terierki (która jeszcze w kojcu gminnym), pan chciał od zaraz psa dla mamy, "bo jej wczoraj zdechł pinczerek"
  9. tak, przepraszam za kłopot, właśnie sprawdziłam...czyli kolejny raz, gdy ludzie nie czytają ogłoszenia
  10. Tysiaku, Sprawdź proszę, czy w Twoim ogłoszeniu o Caro jest podane, ze mieszkamy koło Makowa Mazowieckiego? Był drugi telefon w jego sprawę, ale te osoby nie wiedziały, ze mieszkamy 99 km od Warszawy...
  11. Szczylki mają pełną miskę (chrupki) i zmienioną wodę, słomę w budzie - to wg chłopa ze wsi czego im więcej potrzeba? ... ehh...
  12. Zapłaciłam 16,37 zł za wyróżnienie ogłoszenia na olx dla Emki.
  13. Emkę wezmę do naszego kojca dzień przed zaplanowaną sterylizacją, a po operacji trafi - jak prawie wszystkie tymczasowiczki - na wpół śpiąco do kuchni. Wtedy najłagodniej przebiega zapoznanie stada. Przyznam, jakoś mam coraz mniej siły na to wszystko :(. Bezia całe godziny spędza pod drzwiami łazienki z Caro, to jej ulubiona telewizja, Internet i kółko zainteresowań. A o kota był jeden jedyny telefon z Warszawy, i oczywiście oburzenie, że kot jest 100 km dalej niż ogłoszenie Dwa szczeniaki, te suczki od księdza, nadal w kojcu gminnym. Nie odrobaczone, nie odpchlone, dziczeją zrobiłam im wczoraj ogłoszenie na olx i MojaOstrołęka, ale czarno to widzę. Gmina i pracownicy oczywiscie maja to w nosie, skoro maja taką panią Małgosię i pana Tomka
  14. Nie będę zakładać nowego wątku drugiej suczce terierce, tylko zmienię tytuł tego. Dziś pojechaliśmy zobaczyć suczynkę, zrobić kilka zdjęć. Podmieniłam na olx zdjęcia i tekst, szkoda było wyróżnienia. Suczkę nazwałam Emka. Ma ok. 2 lat, jest zaniedbana - nos, i uszy, waży tak na oko 8 kg. I ma ucięty ogonek - ktoś z niej chciał zrobić rasowca pełną gębą, cholerka W poniedziałek umówimy sterylizację u dr Magdy, zawieziemy, weźmiemy do domu, sprawdzimy na koty i nasze suczydła. Najwyżej wróci do kojca, albo znajdzie się dla niej DOM TYMCZASOWY (proszę, proszę, proszę...)
  15. Ale jak już będziesz na swoim, to możesz dać dom tymczasowy?
  16. Tak mi przykro, Maryniu...przytulam mocno, bądź dzielna!.. i nie pozwól Mu cierpieć
  17. Dlatego przydałby się dom tymczasowy bez kotów, i lubiący tę rasę. Rozi, co Ty na to?
  18. Pani dzwoni i opowiada - jestem bardzo szczęśliwa, ze tak szybko poszło, że tak dobrze, ze pies się nie zasiedział... Kuchnia wreszcie otwarta na oścież, koty wchodzą i wychodzą, wreszcie sytuacja wróciła do normy. Tomek mówi, że ta druga jest bardziej energiczna, rozbiegana...aż się boję, bo pewnie na koty taka sama reakcja, jak Miłki
  19. Był, jak najbardziej! i umówienie się na dziś w południe. Państwo przyjechali wcześniej, bo nie mogli się doczekać. To przeznaczenie - mówi pani, i ja też tak myślę, że tak i pies, i pani na siebie wpadli. Miłka (teraz Lunka) bardzo się do państwa garnęła, wręcz tuliła się do nich!... Umowa podpisana, 100 uwag przekazanych, i Lunka pojechała sobie w objęciach pani do Radzymina.
×
×
  • Create New...