Nie wiem... Babki z rynku, te co zawsze, dawały mu jeść od tygodnia. A że mieszka tam bardzo podobny pies Łatek (jak mniemam, brat naszej Soni, razem koczowały pod sklepem 13 lat temu), i pewnie ja go widziałam, ale pomyliłam z Łatkiem.
Szkoda tego Sonka na łańcuch, ale nie mam pomysłu :( Żeby go ktoś chciał na dt, nauczył życia, chodzenia na smyczy, pieszczot...\
Eh, bardzo mi go żal...