bo nie ma odważnego tam pojechać, popytać, wsadzić nos w nieswoje sprawy...:shake:
W lecznicy w Ostrołęce nadal ta sama tablica ze zdjeciami psów do adopcji, te same zdjecia, coraz bardziej pozółkłe, te sama opisy (np. "Pies, który wpadł do studzienki kanalizacyjnej i przesiedział tam tydzień" ), nikt tego nie uaktualnia. Na tablicy obok, gdzi ludzie zostawiaja swoje ogłoszenia wisza 3 pisane tą samą ręką o pieskach czekających na dom. Podany nr telefonu komórkowego.