ale i tak papuzia pozyła sobie, bo jak ją wzięliśmy, była oskubana i chudzieńka. Rósł jej też niesamowicie dziób i trzeba było jej skracać.
Te papugi, dwa samce, które zostały, to resztki naszej "hodowli", u nas urodzone i nikomu oczywiście ich nie oddamy. A swego czasu, 16 lat temu, mieliśmy o wiele więcej papug.