[quote name='andzia_F']Suńka teraz asystuje przy pieczeniu ciasta w kuchni z moją współlokatorką. Lubi słodkie więc czasami coś jej tam skapnie. Już chyba wszyscy przyzwyczaili sie do suńki (no może po za takim panem z trzeciego pokoju). TZ za transport uściskany, bardzo podobały mu się suńki, i mimo czasami jakiegoś gadania(wkońcu to facet) to jest bardzo dumy i sczęśliwy że mógł pomóc. Mimo że ma świadomość,że nie możemy suni zatrzymać to chyba mu najbardziej będzie jej brakować. Oboje się wygłupiają no i cóż tylko jego sunia się słucha. Mój TZ nigdy nie miał psa w domu, zawsze pies był na podwórku, ale teraz już wiem, że w niedługiej przyszłości będziemy mieli psa we własnym domy i wcale nie będę musiała o to prosić.[/quote]
Mądrą rzecz napisałaś - kazda sytuacja uczy nas czegos nowego i przysparza doswiadczenia. A ty wiesz, ze Twój TŻ do dobry człowiek, jeśli pomaga psu i pies go tak pokochał :lol:
Jej, wywód jak jakieś prastarej ciotki, ale niech tam :oops: