Wczoraj pan powiedział, ze najprawdopodobniej w ten czwartek przyjadą, ale jeszcze potwierdzi i [B]zadzwoni ok g.20 albo wcześniej.[/B]
Teraz też zadzwoniłam, ale nikt nie odbiera. albo coś się stało, albo....
Andzike tez nie odbiera, ale nagrałam się na sekretarkę, że w taki razie jutrzejszy przyjazd odwołujemy.
Cholera, cholera, cholera.............!
Ide z psami i zaraz idę spać.