Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44580
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Chyba dzis nie bedzie wiadomości.
  2. Asia już wczoraj pani opowiedziała o Nince, ale myslała, ze to mała sunia, taka mini sznaucerka. Wydrukowała zdjęcia i teraz ma pani pokazać. Moze mimo wszystko spodoba sie tej sasiadce. Poczekamy na decyzję.
  3. a co z mamuśką tych szczeniąt? Jak sie udało załatwić sterylizację?
  4. Z Asior mejlujemy, podałam jej własnie mój nr tel. A spanielka nie ma watku, jest na ostrowskim [url]http://www.dogomania.pl/threads/17010-Ostr%C3%B3w-mazowiecka-350-ps%C3%B3w-przepe%C5%82nienie-prosimyo-pomoc-w-adopcjach-str-1344./page1491[/url] post 14906
  5. [quote name='AgusiaP']No właśnie Małgoś ;)[/QUOTE] Bardzo śmieszne, baaaardzo :mad: :diabloti: cholera, widziałyście tę stareńką spanielkę, która sobie odchodzi w Ostrowi, w schronisku? :-(
  6. To trzeba zmienic tytuł, bo ten nadal przyprawia o dreszcze :)
  7. Uciekam w teren, po południu zajrzę. Jakby co, telefon mam przy sobie :)
  8. [quote name='togaa']Moja kocica miała potrzaskaną miednicę i było podobnie. Musiało sie samo zrosnac.... I zrosło. Ani sladu...[/QUOTE] kosci miednicy sie nie składa, jedynie ogranicza sie ruch zwierzaka. Dałam ją na watek "Dam dom" szukane sa kudłacze do 25 domków.
  9. Boziulko... Szczepionka przeciw wściekliźnie to inaktywowany wirus, rzadko, ale moze sie zdarzyc, że są powikłania i zejscie. Miałam taki przypadek. Albo coś innego sie nałożyło....
  10. Rozmawiałam wczoraj na gg z elizą_sk, ma chetny dom na ON, ale nikt nie chce psa z ulicy........:shake:
  11. Czekamy na wieści od Asior. Ciekawe, jak sie ta sprawa rozwiaże..........
  12. Poczekajmy na wyniki krakowskie. Ale kiedy, nie mam pojęcia. Na wizytę przedadopcyjną zgodziła sie pójsć Madallena. Mam nadzieję, że jakoś to się wyjaśni, gdzie pójdzie Ninusia. Szkoda, że nie może zostac u mnie... Ale mam 4 psy, cholerka.
  13. Kilka domów dla ON miała też eliza_sk z Jędrzejowa! A Janka, dzis miała tę sterylizacje? Co z nią? w jakim jest wieku?
  14. Jestem po rozmowie z panią Zofią. Nie znaleźli transportu. Bardzo żałują, że nie mogą przyjechać. Mają nadzieję, że dom w Krakowie będzie dobry. Bardzo chcieli Ninkę, ale tak sie ułożyło jak ułożyło. Ale p[roszą o wiadomość, jak sie potoczyły losy Ninki, i to im obiecałam. Myślę, ze po wizycie przedadopcyjnej można ten domek mieć na uwadze. Jak nie Ninka, to inna sunia, moze być brzydka, średnio-mała i kochana. [SIZE=4][B]Asior, do dzieła! Pokaz pani Ninkę i czekamy na wynik negocjacji :) !!!! [/B][/SIZE]
  15. Juz wiem, ze Andzike nie moze w tym tygodniu do nas przybyć. Poczekam na wieczór i rozmowę z panią Zofią, o ile zadzwoni. Sprawa się wyjaśni. A Asior juz pokazała zdjecia Ninki pani z Krakowa, nie doczytawszy naszych próśb-i dobrze, los sam wybierze. A my mu (losowi) pomożemy....:)
  16. Asiu - proponuję poczekać do wieczora. Jeśli państwo zbiorą się w sobie i przyjadą po Ninkę, to ok, zrobimy wizytę po-adopcyjną. Ale jesli nie znajdą transportu, piszę mejla do Asior i poprosimy o ruszenie sprawy w Krakowie. Macie rację, jesli ktoś milknie od wtorku do następnego poniedzialku, to ... jakoś to nie tak.... w pogotowiu trzeba mieć jednak kogoś, kto odbierze ode mnie Ninkę ew. do tego Krakowa :roll:
  17. O Krakowie juz wiem. Koleś nadal u mnie, ale ma zaklepany dom u pani z naszego sklepiku mięsnego,i chce go zabarać pod koniec tygodnia.
  18. Ona jest nadal w schronisku?
  19. Najważniejsza sprawa to diagnoza. Być moze tez tu zmiany hormonalne sie dołączyły. Ale ten pyszczek i oczki - cuuuudne :)
  20. Coś dogo szaleje, zajrzę jutro...........
  21. [quote name='zerduszko']Moim zdaniem Ninka to wymagający psiak i powinna mieć ludzi zdolnych do poświeceń daleko większych niż podjechanie do niej w odwiedziny. Już się nacięłam na złe wyadoptowanie psa, bo wydawało mi sie, ze za bardzo przebieram. A chyba nie o to chodzi? [B]Czy była tam wizyta p.a.[/B]?[/QUOTE] nie, ta wizyta u nas miała zadecydować, moje wrazenie i poznanie ludzi. migdalenko, ale mshume i tak jedzie z Warszawy, a to 100 km ode mnie.
  22. wiec tak: godz. 20.03 - pani dzwoni i mówi, ze syn nie moze podwieźć ich do nas. Czy ktoś pomoże? Ja mówię, że w ub. tygodniu były chętne osoby do pomocy, umówiony transport, ale z ich winy nie doszedł do skutku i teraz nie ma kto pomóc. Czekam na decyzję państwa do jutra, kiedy i czy przyjadą. Sama nie wiem, co robić.... a jak tym panstwu w Krakowie Ninka sie nie spodoba? tym nie dam, tam nie pojedzie i znów na lodzie?....... Jak radzicie? I tak ode mnie do Warszawy, jakby jechała do Krakowa, ktoś musi ja dowieźć. Kto na ochotnika? Czy wieziemy tym na Saskiej Kępie?
  23. Wiem o tych przypadkach, bo mamy lecznicę własnie na wsi......
  24. Zapomniany ten watek, a przecież to było schroniska na poziomie Krzyczek...
×
×
  • Create New...