Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. To super, jeśli tak się uda. Bo może będziemy mogli przerobic jej kojec na 2 nieco mniejsze. Czekają kolejne psy na ulicy. No i mamy 3 nowe astki, w tym szczeniaka 5 m-cy i chyba jego mamę.
  2. Puma lepiej się nie czuje. Badania zrobimy, choc Paweł wahał się dzisiaj czy jest sens ją męczyć dodatkowo. Nie wiem, czy jest. Ale to zrobimy. Jesli nawet ją coś boli, nie daje tego poznać, tylko jest słaba fizycznie. Potrzebowała by domku, spokoju. miejsca gdzie mogłaby sobie jeść, spać, odpoczywać, pospacerować i popatrzeć w oczy swego człowieka czując że jest przy niej. Tak o tym marzę. Paweł obiecał mi fotki Pumki. Jak będziemy mieć wyniki - zaraz napiszę.
  3. Przepraszam, dopiero wróciłam. Zdjęcia jutro, bo padam. Mała Śnieżka jest wspaniała, delikatna, wiotka, nieduża puchata i miejscami łysa. Spuchnięty puszczek, łyse miejsca na skórze. Natomiast zupełnie nie znamy przyczyny. Nie znaleziono nużeńca, ani innego żyjątka. Wetki podejrzewają zaburzenia we wchłanianiu cynku. I może alergię. Na pewno jutro nie pojedzie nigdzie. Wynegocjowałam jeszcze tydzień, zależy mi na tym, żeby nasza wetka jeszcze go podkurowała i sprawdziła, że diagnoza jest słuszna. Mała dostałą leki, smarowidła (mam nadzieję, że będą podawać) - kupiłam w aptece podkłady SEMI żeby jak wychodzą nie moczyła wszystkiego i nie leżała w mokrym. Nie ma szczepień, bo na razie nie można szczepić. Bardzo biedna jest, a przy tym wesoła, kochana, delikatna. Przytulasta. Trzymajcie kciuki - bardzo są jej potrzebne. Szkoda że nie znalazłam tymczasu w Poznaniu na razie, do czasu zakończenia wstępnej kuracji. Byłaby pod nadzorem wetki. Bo takie mam jakieś nie wiem, mieszane uczucia, czy będą dawać leki, smarować sunię. Inaczej nie wyleczy się. I może być bardzo źle. Ogólnie to wygląda dziwnie!
  4. Litiel - cieszę się, że mogłam Cie poznać osobiście. Wierzę że Wam się uda, bo widziałam zapał, zaangażowanie Twoje i Brata, widziałam, że kochasz tego psa. Tyle czasu walczyłas o niego, o to aby mógł być z Tobą. Musiałaś naprawdę dać wiele, aby przekonać takie dwie baby jak Karina i ja. Przekonałas i to bardzo. Samozaparciem i tym, że tak bardzo chcesz pomóc temu psu. Jesteś jego wielką szansą - ale praca jeszcze przed Tobą. Trzymam kciuki, będziemy wspierać jak możemy i umiemy. Pozdrawiamy i DZIĘKUJEMY!!!
  5. Za godzine jade do wetki żeby zobaczyć Śnieżkę. Ona ma 3-4 m-ce. Nie wiem, jak z siusianiem u niej. Zapytam, choc nie jestem pełna optymizmu. Wszystko niestety się chyba komplikuje, w końcu Czia nie może nadwyrężać domowej sytuacji. I w ciemno wieźć suni w lubuskie nie możemy - bo jeśli TZ się nie zgodzi jednak, albo Czia będzie miała przykrości - to nie bęzie dobrze, bo co wtedy. Jak odbierzemy. Nie chciałabym też wozić małej w kilka miejsc po kolei. Chciałabym żeby był 1 tymczas do czasu adopcji. Miałam już 1 chętną z ogłoszeń, ale nie podoba mi się forma, a mała wymaga jednak jeszcze troski i starań. Zobaczymy, napiszę wieczorem.
  6. Też mam nadzieje, że to nie to. Też płakałam dzisiaj. Bo ona nie załśuzyła na to cierpienie. Ja marzyłam o domu dla niej. O kims kto ją pokocha. Jutro, tak jak pisałam, będe umawiac badania diagnostyczne. Zrobimy cały komplet, nawet jeśliby miało się okazać, że nie pomogą. Chcę wiedziec, co jest Pumie. Żebyśmy mogli z nią być.
  7. Powiem otwarcie, podejrzewamy nowotwór. To na tyle. Ona jest słaba i apatyczna. Tak bardzo potrzebuje włąśnie teraz domu, człowieka, pozytywnych fluidów. Po to, żeby walczyć.
  8. Oj szkoda, bo nie zdążymy - małą dopiero o 17.00 jest umówiona do wetki. Ale dzięki bardzo... Mam nadzieję, że wszystko się jakoś uda poukładać.
  9. Na razie do hotelu pojedzie Tobi i na tym mozliwości sie kończą. Bo dla niego raczej bym widziała dom tymczasowy. Bo w kojcu hotelowym niewiele się dla niego zmieni.
  10. Prawdopoodbnie w przyszłym tygodniu -chyba że damy radę w tym - Tobi pojedzie do weta na przebadanie i do hoteliku na socjalizację.
  11. No chyba raczej nie - bo spaniel Edi pojechał do domu. I jeśli (oby) nie wrócił - to Foksi musi mieć innego kumpla na spacery.
  12. To Ci fryga z tej naszej Iśki. Cieszę się że się dobrze miewa, chociaż gorzej, że kwiatki miewają się tak sobie :angryy:. Buziaki dla psic wielkie. Pozdrawiamy ciepło.
  13. To co wiem, wiem od Iwony i Pawła. Opadły mi ręce. Puma, jak i gdzie cię zabrać. Nigdzie nie ma miejsca dla takiego cudnego psa. Jak nie zdążymy - to już nic nie będzie tak samo. Oczywiście nie rezygnujemy. Puma będzie przebadana, zrobimy badanie krwi, usg. I wszystko. Dostaje dobra karmę, witaminy leki. Pomocy - kto ją przygarnie i pokocha. Nie zasługuje na odejście w samotności, niexzaleznie od tego, czy został jej miesiąc czy rok, czy 5 lat.
  14. Nie wiem co i jak pisać. :-( Z Pumą dobrze nie jest. Obawiam się, że jedyne co możemy zrobić to poszukać dla niej miejsca żeby godnie i w miłości dozyła reszty życia. Nie wiem czy badanie coś da. Sorry dziewczyny, nie mogę pisać. Puma jest słaba bardzo. I mizernieje.
  15. Też się cieszę że Kasia pojedzie. Mamy znów potworny tłok a ona tak długo czeka.
  16. Rezydent hotelowy. Grand jest po prostu boska siła spokoju. Siadł półdupkiem na ławce obok nas i siedział. :evil_lol: On socjalizuje naszą Korę. Nie reaguje na awantury i zaczepki i dzisiuaj oba psy łaziły sobie razem i nic...
  17. No fajnie, ale mam właśnie 2 nowe szczeniaki w Buku, podrzucone na działce oraz zgarnietą ok. 2 letnia, piękną onkę. I nie mam miejsca dla jeszcze 1 psa, któy musi być zabrany. Musze te szczeniaki gdzieś porozmieszczać
  18. Mam nadzieję, że nie zapeszę i nie wyprzedzę, ale nie będę Was trzymać w takiej nieświadomości. Gringo opuścił dzisiaj Kariny hotel i pojechał do domku. To tyle. resztę wieści...przekaże domek...:eviltong:
  19. Bigosik, Ty się nie kontuzjuj, tylko do Barusia biegiem. Ja też odwiedzam poświątecznie psiaka. Trzymaj sie, sliczny jesteś chłopie!
  20. Newsy Pumkowe będą jutro. Sp[otkam się z Iwoną i Pawłem. Dowiem i ustalimy co robić dalej. Dzisiaj dopiero wróciłam z hoteliku od naszych psiaków. I padam nieco. Tym bardziej, że mam podpobnego do Pumy psa, czarnego onka, wywalonego na parkingu niedaleko. 3 dni czeka w tym samym miejscu, chudnie i słabnie. I płacze bardzo. Porządki świąteczne. A on czeka i wącha - czuje zapach pana - kata. Taki Pumkowy bardzo. Jutro postaramy się go zabrać.
  21. Wielkie dzięki. Dopiero wróciłam z hopteliku naszych psiaków. Napisze o wyniku odwiedzin na poszczególnych psich wątkach. Jutro wszystko w sprawie suni konkretnie podam. Będę widziałą się z Iwoną. Mam nadzieję, że wszystko z nią dobrze.
  22. Biedny Piotruś, ale też biedna Czia. Rozumiem ból, ale wiem, że to najlepsze co można zrobić. Już chyba Piotruś ['] ['] ['] Jutro o 17.00 wizyta Śnieżki u wetki. Jak tylko wrócę, wieczorem, bo zaraz po wizycie mam zebranie Fundacji - napiszę co i jak. Śroki na leczenie mam - to taka nasza psia rezerwa, ale naruszymy dla suni. Jeśli pójdzie na tymczas to w pełni wyposażona w leki i karmę. Dzięki Wam wielkie. Jutro obiecuje tez fotki suni. Oby wszystko się udało.
  23. Byłam dzisiaj w hoteliku. Tinkę wyściskałam. Pobiegała panienka z dogiem Grandem - pełna zgoda a biegali razem pierwszy raz. Było sporo osób - a Tinka taka radosna. Uśmiechnięta. Niezwykle pozytywny pies. Poprzytulałam małą no i fotki zrobiłam. Wstawię później, jak zdążę lub jutro. DOmku Tinki, nie każ jej dłużej czekać.
  24. Jest domek zainteresowany sunią. Wydaje się byc odpowiedzialny i miły. Jeszcze porozmawiamy, umowę podpiszemy i może Santa pójdzie do domu. Trzymajcie kciuki.
  25. No akcja niezłą, zwłaszcza dla tych którzy muszą wstawiać - a raczej nie spać, żeby dotrzeć po psa i z psem. Sajgon. Ale ważne, że Kora się wycisza - tyle, że teraz ma urojoną ciążę, mimo sterylki, stąd pewnie może być podenerwowana. Ale Karina dzisiaj powiedziałą mi, że sądzie, iż z czasem KOra zaakceptuje nową sytuację.
×
×
  • Create New...