Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Dzisiaj podczas roboczej wizyty w schronie Paulina spędziłą w kojcu z Kapslem sporo czasu. No i udało się. Wyszedł, pieścili się ogromnie, przytulał całym sobą - miałam wrażenie że paulinke przewróci. Gdyby nie to, że już czasu nie było, bo byłysmy 2 a trochę psiaków jest i chciałysmy porobić porządki i wyprowadzić w celu sprawdzenia nowe psiaki - spokojnie by wyszedł. To opanowany pies - szybko się przywiązuje, tylko jeśli będzie musiał spędzic kolejne m-ce a może lata w kojcu przytuliska - będzie coraz trudniej. Paulina opisze wrażenie o swoim pupilu i wstawi zdjęcia.
  2. Podczas naszej roboczej wiryty w przytulisku odkryłyśmy oprócz trola jeszcze małego, czarnego podpalanego, pinczerkowatego pieska. Z uwagi na to, jak bardzo chciał wyjść z kojca, jak bardzo chciał do ludzi - jakie wysiłki czynił Paulina nazwała go Gigant. Nie jest stary - na oko może 2-3 lata. Gęsta sierść, nie jest też chudy. Może zaginął, ale może też być, że to bezdomniak. Gigant chętnie i z apetytem zjadł jedzonko, chętnie też dał się wpakować w szelki i wyszedł z kojca. Ładnie szedł na smyczy w stronę wyjścia z przytuliska. Niestety powrot był dla niego koszmarem. Stawał, chwytał smycz łapkami, błagał wzrokiem. Musiałam, ja - ludzka świnia - wziąć go na ręce i zanieść do kojca. Uzupelniłyśmy trochę słomę w budzie żeby miał wygodniej, ale to nic niestety. Gdy już został sam - bo kolej była na inne - stał na środku kojca trząsł się jak osika i ciszutko płakał - nie szczekał, nie piszczał tylko płakał. Wsunietą na dowiedzenia ręke przyciągał do siebie i trzymał przytuloną do pysia. Gdy odchodziłyśmy, odprowadzał nas jego cichy płacz. Nie moge spokojnie pisać. Gigant potrzebuje pomocy, domu choćby tymczasowego. Nie stac nas już na hotel - Tina, Nefi, Pirat - to szczyt możliwości (mimo iż Pirat otrzymuje wsparcie). Co robić. On tak się garnie, żeby stamtąd wyjśc, na wolnośc, do człowieka - że boję się, żeby ktoś go nie wypuścił - a tam taka ruchliwa ulica - zginie maluch. Czy nikt nie szuka super łagodnego psiaka. Na ręce brany, zęby oglądane, przy misce grzebane. Miał w kojcu kość, i też nic. Paulina wstawi zdjęcia malca. Pomóżcie prosze czegoś szukać. Ja w środę wyjeżdżam, nie wiem, czyj kontakt podawać do ogłoszeń, nie mam nikogo, kto mógłby w tym pomóc. To jest koszmar!!! Gigant prosi o pomoc - chce wyjść!!!
  3. Dzisiaj razem z Paulina byłyśmy w przytulisku. Ot, zwyczajne prace porządkowe: sprzątanie, mycie misek, karmienie i pojenie. No i najważniejsze zadanie - dopieszczenie towarzystwa. A wśród towarzystwa maleństwo, które zaparło mi dech z żalu. Nazwałam go Trol - taki maleńki, ogromnie przytulasty i zrozpaczony piesek w typie yorka, ostrzyżony (więc może jest gdzieś ktoś, kto go szuka, tylko kto i czy tam znajdzie). Ma kilka latek, może 3, może 4 a może mniej. Bardzo chciał wyjść, dał się ślicznie ubrać w szeleczki. Paulina zamknęła mnie z nim w bokcie a on wywalił się kołami do góry, prosił o zabranie. prosiły wszystkie 4 łapki i króciutki, chyba obcięty ogonek. Pysio rozdawało buziaki. TRolik nie poradzi tam sobie. Ja w środę wyjeżdżam na 12 dni. Nie ma Kasi, Pauliny też nie będzie. Boję się, że ucieknie przy nieuwaznym otwieraniu kojca. On zupełnie sobie tam nie radzi. Chyba najgorzej z wszystkich czekających tam psów. Czy jest gdzieś jakis tymczasowy domek dla Trolika. Może gdzieś w okolicy Poznania, gdyby znalazł się właściciel. Nie mam juz środków na hotel dla niego, a on musi szybko wyjść. Jest łagodny - widać że do psów też. Podchodził do Giganta, drugiego malucha, wąchały się. Nie mam gdzie zabrać psa. Jak miałam go na rękach - był taki cichy, przytulony, znieruchomiał, jakby bał się, że jak się poruszy, czar pryśnie. Pomóżcie. Zrobię ogłoszenia, ale nawet nie mam nikogo, czyj namiar mogłabym podać w sprawie adopcji psiaka, gdy mnie nie bęzie. Koszmar. Paulina wstawi fotki, jak wróci z psiego spacerku. POMÓŻCIE!
  4. Martwi mnie ta wiadomość. On z tym siusiaczkiem wypadającym walczył, miał zakładany kapciuch - może tam się cos dzieje. Gdzie mogę dostać dane do przelewu - Jamor, bardzo prosze, daj link, albo napisz - chciałam przed wyjazdem uregulować pierwszy miesiąc psiaak. Dzisiaj zasiadłam a tu...nie wiem gdzie przelewać. I gdzie można poczytac o Piraciku poza jego wątkiem tutaj?:oops:
  5. Rufi sie przypomina. Niestety nawet z uwagi na nieobecność nie wiem, czy coś ruszyło.
  6. Wczoraj zostały uspione szczeniaki Suni, jednak po wyjeździe weta urodziła jeszcze 2. Wet nie chciał ich uśpic informując, iż suka karmi i już jest to niemozliwe. Dzisiaj wieczorem pojechałm do państwa z naszą wetką. Po rozmowie - psiaki zostały uspione, suka otrzymała śroki zatrzymujące laktację. Jak tylko organizm wróci do normu zostanie wysterylizowana.
  7. Tak lubię, w dobrej atmosferze wszyscy się zaangażowali. Szczęście miała sunia - o imieniu Blue - że spotkała Martę. Mam nadzieję, że będzie pilnowana. Bardzo cieszyłą się na swoją pańcię.
  8. Marta - możesz zmieniać tytuł. Znalazłam właścicielkę akity. Pani zgłosiła wczoraj w schronisku. Dostałam telefon, zadzwoniłam. Pani prawie płakała. Pracownik, którego prosiła o krótka opiekę wypuścił sunię. Szczeniak wydostał się i gdyby nie Marta - to nawet nie chce pisać. Po 16.00 Pani przyjedzie do mnie. Zapewniła ze łzami, że juz nigdy nie zostawi psiaka pod obcą opieką.
  9. [quote name='PaulinaT']Ja mam wolny ten piątek - możemy pojechać.[/quote] Ja też - możemy jechać.
  10. Spróbuję. Dzieki
  11. Psiak ma ogłoszenie na allegro. Ponoc nawet ktoś się odezwał, ale tylko raz i juz nie potwierdził. Szkoda Miśka.
  12. [quote name='mestudio']Witam, zleciłam dziś przelew - 39 zł - za bazarek z bransoletkami. Wszystkim, którzy wzięli udział w bazarku bardzo dziękuję.[/quote] Pieknie dziękujemy, przelew juz jest - dla Brysiaka. A ja go widziałam kilka dni temu - to naprawde nie ten pies. Zaczynamy akcje szukania domu. Dzięki Wam - jest to mozliwe.
  13. Dzięki doddy, jutro zapytam mojej wetki, bo jejw ierzę. I chyba masz racje - właśnie mnie olsniło, że cięła juz raz suke w wysokiej ciąży i wszystko z suka ok. Tylko jaki jest moduł na zmuszenie ich do przywiezienia suki do weta, tego nie wiem.
  14. Gers niestety nadal szuka domu. Jutro ma miec kolejną wizytę. Ten dom okazał się niewypałem. Biedny pies.
  15. Postaram się pojechać jak znajdę kogos do pomocy w tym fakcie. Bo jak zwykle TZ wyjeżdża. Ale może się uda. Mam prpoblemy zdrowotne w rodzinie i stąd taki kanał.
  16. Raczej nie wakacjuje za bardzo. Tylko kilka dni, w tym 1 na wystawie psów w interesach, i po dary dla Fundacji. Odreagowałam tak naprawdę 2 dni tylko. CHciałam jechać do P do psiaków, tylko jak zwykle nie mam z kim i kiedy. Mój TZ znów wyjeżdża.:shake:
  17. Jamor, powiem tylko - DZIĘKUJĘ. Pirat lezy na sercu bardzo, smutek jego i żal i kalectwo. Szkoda że tak musiało sie stać. JUtro siądę i zrobie przelew za część pobytu - przeleją za 1 m-c na razie. Mam nadzieję, że Pirat wreszcie uwoerzy, że juz nikt go nie skrzywdzi więcej. A nawet własne nogi i pośladki (hmmm, ciekawe jakie???) proponuja :p
  18. Foty jutro Aga zrobi i zaraz wyśle.
  19. Jest w Was tyle agresji, tyle zła, że nie dziwcie się, iż nie pisze i nie będę chyba w tych wątkach pisała. Nie jestem cudotwórcą a wszystko nie jest takie proste. Państwo wiedzieli, że nie mogą rozmnażać i trzeba separować, ale nie proponowali żeby ktoś z nas zamieszkał z nimi. Jutro zadzwonię do tych ludzi!
  20. Na razie wysłałam 1 zdjęcie suni.
  21. Owszem pojawię się, bo właśnie wróciłam. Wybaczcie, nie miałam pojęcia, że nie wolno mi wyjechac na zaplanowany 4 m-ce temu 4 dniowy wyjazd. Ta wielka Fundacja, jak zgryxliwie piszecie - to 2 osoby i kilkadziesiąt psów oraz kotów w kilku miejscach. Myslę, że łatwo pisać i oskarżać. Nie zwalałam winy na Anie, prosiłam o pomoc - czy to zbrodnia. Od początku pisałam że nie znam się na astach stąd zaczęłam prosić o pomoc osoby które się tym zajmuja i na tym znają. Jeszcze raz napisze, że przytulisko w P nie jest nasza... możemy ewentualnie pomagać w adopcjach psów, zabieramy psy chore i wymagające skutecznej pomocy. Tak jak pisała Marta - każdy może zabrać psa - nie mamy na to wpływu. Takich przytulisk na terenie Polski są setki - czy wszystkie sa pod nadzorem. Dzieki naszym działaniom u Urzęzie udało się choć tyle, że spisywane są umowy i dzięki nim można trafic do psa. Wcześniej nie pojechałam sprawdzić domu to fakt. Jednak tak się jakos składa, że pracuje do 17.00, mam ciężko chorą własną sukę, Pirata w hotelu w cięzkim stanie - wiem, wszystko powinnam rzucic, własną sukę uspic, ojca po 4 wylewach oddac do hospocjum a matke z depresja starcza - do przytułku. I pojechac do astów. Bo prośba o pomoc w tej sprawie innej osoby - to zbrodnia. Życzę Wam tego, co mam domu. Wam wszystkim, którzy potraficie tylko oskarżać, obrażać. To by było na tyle. Jutro mogę zadzwonić do tej osoby, i jedynie co moghę to odebrac psy - razem ze strażą lub policja i odwieźć do schroniska.
  22. [quote name='MonikaP']Tak, marbax to jego nick na Dogo. A tu jest ich strona: [URL="http://www.akity.pl/"]Akity w Potrzebie -Daj Dom Akicie[/URL][/quote] Zgłossiłam tam naszą sunię. Dzięki Moniko.
  23. Mała ma się świetnia, Laguna znacznie mniej :cool3:. Ale damy rade. Ja zadzwonię do schroniska, a jeśli możesz obdzwoń lecznice. Ja załatwię te 2 koło mnie - Orła Białego i Polankę. Na Orła są lekarze także z innych lecznic, więc mimo odległości zgłoszę.!
×
×
  • Create New...