-
Posts
32793 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by andzia69
-
Pit bull red nose bez oka, zostaje u Darii i Jarka! Dziękujemy!
andzia69 replied to Inez's topic in Już w nowym domu
Beatka - u ciebie się nie wysypalo, bo za późno wlazlaś:eviltong: U mnie też był wysyp:evil_lol: -
Kielce - Suka ze stacji benznowej -wreszcie w NOWYM DOMKU!!!!
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
cudna jest...a nikt jej nie kocha:-( -
Młody amsatff szuka domu - Chico ma swój dom !!!
andzia69 replied to malwinette's topic in Już w nowym domu
Olenka - bo asty to lubią takie zabawy "szarpane":evil_lol: Ja swoim kupiłam w sklepie z upieciami - gwoździe, śrubki, i inne takie duperele - gruby sznur - chyba z 5 zl/mb i tym się z nimi szarpię - nie mam siniakow:eviltong: a po smyczach - szczególnie na spacerze - zawsze mialam:cool3: -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
andzia69 replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Krótka historia Bastera - dla niewtajemniczonych!!! pies został zabrany 2.marca ze schronu w Koszalinie Gosia: "Basterek jest już u mnie. W schronisku zachowywał się bardzo ładnie, nie reagował na inne psy, myślę, że o z powodu wycieńczenia, jest słaby i wychudzony, właściwie to taki szkielecik. Na powitanie zrobił mi rzadką i śmierdzącą kooope." 3 marca 2007 - Gosia: "Teraz trochę mniej przyjemne wieści. Nie jestem weterynarzem ale basterowi ropieją jajka, zęby ma w opłakanym stanie, coś nie tak z trawieniem (robi bardzo rzadkie i śmierdzące kupy), prawdopodobnie jakieś pchełki, możliwe, że hemoroidy. Ma również coś takiego, że wpada na ścianę albo zamkniete drzwi, wydaje mi się, że tu nie chodzi o problemy ze wzrokiem tylko z orientacją...." 4 marca - doddy: Baster w Wawie w Klinice. Jest STRASZNIE chudy! [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/7383/baster2tb0.png[/IMG] 5 marca - doddy: Baster niestety ma podejrzenie nowotworu jąder... Dziś miał rtg płuc, by sprawdzić czy ma przerzuty do płuc. Opis bedzie jutro. I zrobiliśmy badanie krwi. 7 marca - doddy: Wyniki krwi wyszły bardzo dobre. W obrazie RTG nie zauwazono zmian. Baster dostaje antybiotyk Na razie nadal jest podejrzenie nowotworu i stanu zapalnego. Jąderka weźmiemy do histopatologii w razie co. 9 marca - doddy: Baster własnie jest kastrowany. Jąderka pójda do badania histopatologicznego. Baster już po kastracji. Okazało się, że miał ropień z przetoką. Nie ma nowotworu. Na szczeście to nie bedzie skutkowało na przyszłość i wszystko jest ok. 31 marca - Baster dalej przebywa w klinice na SGGW - doddy: [B]Dalej jest chudy jak szkapa... Zleciłam na poniedziałek badanie krwi, kału i moczu. [/B] 11 kwietnia - doddy: Za Bastera rachunek na sggw na dzień dziś wynosi 1179,97zł. Niestety na razie chłopak jest bidny bo nie ma nic w swojej skarpetce. A tymczasem wklejam wyniki krwi i moczu. Moczu - niepokojące więc diagnozowanie w toku... tj. ma być zrobione usg czy nie ma czegoś z prostatą. [IMG]http://img371.imageshack.us/img371/8148/basterrb3.jpg[/IMG] [IMG]http://img235.imageshack.us/img235/4143/baster1bui0.png[/IMG] 13 kwietnia - doddy: Z ciekawostek… Otóż wczoraj zgłosił się do nas dom chętny do adopcji Bastera, tylko musieliśmy wiedzieć jak Baster zachowuje się z mieszkaniu. Czy mógłby zostawać po 6h sam. Już myślałyśmy nad domami na tzw. testa domowego, ale nikt z nas nie ma możliwości obecnie sprawdzenia tego. Więc w nocy padł pomysł z BeatąA, by zadzwonić po prostu do poprzednich właścicieli Bastera. I tak też się stało. I co….. I właściciele bardzo ucieszyli się, że Baster jest u nas. Okazało się, że dzwonili do schroniska w Koszalinie ale tam powiedziano im jedynie, że jakaś Fundacja przejęła psa ale nie umieli podać namiarów. [B]Właściciele także miesiąc temu byli w PL i szukali Bastera. Właściciele chcą odzyskać jak najbardziej Bastera. Pokryją dotychczasowe oraz przyszłe koszty do czasu aż Baster do nich dojedzie. [/B] Dowiedzieliśmy także sporo o Basterze, a to dla nas najważniejsze. Tak więc Baster wraca na 99% do właścicieli. Napisze na 100% jak już trafi 16 kwietnia - doddy: Basterowi w badaniach wyszła niewydolność trzustki. Będzie dostawał tabletki i karmę. Miał także USG - wszystko w normie. Dostanie antybiotyk w tabletach a później jeszcze raz zrobimy badanie moczu. 22 kwietnia - doddy: Dziś u Bastera była siostra właścicieli z Anglii. Pochodziliśmy godzinę po polach, ja się dużo dowiedziałam o właścicielach i poprzednim życiu Hipy i Bastera. Spacer był konstruktywny. Baster ostatnio bardzo odżył. Przytył. Baster jest cały czas leczony. Dostaje także Royala dla trzustkowców. Ponadto Bastiego zdjęcie ukazało się w artykule o naszych bullowatych. Artykuł będzie można przeczytać w dziale Literatura. [url]http://www.amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/viewtopic.php?t=10328[/url] 23 kwietnia - doddy: Wraca do właścicieli. Oni ciągle są z nami w kontakcie i nie wyobrażają sobie innego scenariusza. W sumie dla psa to najlepsze z możliwych wyjść. 24 kwietnia - wpis włascicielki Bastera: Witam wszystkich zainteresowanych historią Basterka naszego Synusia Mam naimię Marta. Jestem właścicielką Bastika Na wstępie chciałabym podziękować wszystkim Tym którzy pomogli i dalej pomagają w tym żeby Baster był z nami. Niema słów które mogą wyrazić moją wdzięczność :D Kiedy wyjechaliśmy do Anglii - myśleliśmy że tylko na 3miesiące ale okazało się inaczej. Staraliśmy się o opiekę nad psami chętnych było dużo ale kiedy przyszło co do czego niebyło nikogo, więc opieka nad naszymi pociechami przypadła mojej tesciowej która jest wspaniałą kobietą. Niestety nikt niechciał jej pomóc . A tak naprawdę zawszę się ich bała. Decyzja jaka zapadła to schronisko, warunki jakie trzeba spełnić aby wziąć psy do Anglii - to długa lista , tak naprawdę nikogo nie było kto mógłby pomóc aby je zabrać a nas tam nie było.Dzwoniłam do schroniska bo pomyślałam że może oni mi pomogą w załatwieniu odpowiednich dokumentów ale niestety osoba która tam pracuje była bardzo nie miła i nie udzieliła mi zadnych informacji. Dowiedzieliśmy się że psy zostały zabrane. Nic niewiedzielismy , kiedy byliśmy w Polsce dowiedziałam się że Basterka zabrała Fundacja do Warszawy ale co, kto i jak - niestety żadnych informacji. Do momentu telefonu od Beatki zaco bede wdzięczna do końca życia - DZIĘKUJE. Kasia która bardzo nam pomaga w załatwieniu wszystkich dokumentów jest Aniołem - Dziekuje. GOSIU - DZIEKUJE CI ŻE ZABRAŁAŚ BASTERKA ZE SCHRONISKA WIEM O TYM Z FORUM MAM NADZIEJĘ ŻE SIE SPOTAKMY W KOSZALINIE I BĘDĘ MOGŁA OSOBIŚCIE CI PODZĘKOWAC. Beatka przesłała mi wszystkie informacje co w tym czasie się działo teraz dopiero wiem. Mam nadzieję i zycze wszystkim aby nigdy nie musieli podejmowac takich decyzji . My naprawdę chcieliśmy dobrze i szukalismy kto mógłby nam pomóc. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i proszę żebyście nas nie zlinczowali. MARTA I AREK 6 maja - doddy: Siedzi u nas. Ma się dobrze. Dostaje tabletki i karmę na trzustkę. 21 maja - doddy: Baster domu nie szuka. W sumie to mogę przenieść go do Happy Endów. (tak wygladał wtedy ten "chory i zaniedbany przez fundację pies") [IMG]http://img512.imageshack.us/img512/703/baster111fp2.png[/IMG] [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/756/baster166fk2.png[/IMG] 13 czerwca wpis Beaty A, u której Baster siedział w kojcu [B]Ale, czy dalej będzie mu się tak dobrze przybierało na wadze, to nie wiadomo... bo sama ta karma kosztuje 300 zł i tak naprawdę to nie wiemy, czy i ile właściciele raczą wpłacać na Basterka. Przykro mi, że tak piszę, ale po tym jak powiedziałam, że przez dług Bastera (ok. 3 - 4 tys. zł) mamy niejako zamknięta drogę z innymi biedakami na SGGW otrzymałyśmy przelew na 500 zł ! I co teraz? Ano same nie wiemy co? Gdyby od razu powiedzieli, że to za dużo, to byśmy co najmniej miesiąc wcześniej "wyjęły" go z SGGW - gdzie doba już kosztuje 40 zł!!![/B] [B]Ale: nie, nie... wszystko jasne, pięknie... A teraz - po prostu jesteśmy w kropce. A czy to psa wina, ze zachorował? Nie mówię, że jakby nie trafił do schroniska to byłby zdrowy (trzustka), ale. [/B] 15 czerwca - wpis Gosi: Baster rzeczywiście nie do poznania... Beatko ja rozumiem, że wy jesteście w kontakcie z właścicielami Bastera? Ja ta cała sprawa wogóle wygląda? Zabierają go do siebie czy nie? Bo w tej sytuacja, jeżeli piszesz, że nie wpłacają pieniędzy, Baster siedzi na SGGW, a dług rośnie, to może trzeba by się było zastanowić co dalej, ja mogłabym cos wpłacić ale co to da? Najwyżej 3 doby w klinice. 16 czerwca - doddy: Obecnie jest w hotelu. [B]Na dlug w Klinice kombinujemy, bo byl od dla nas malym zaskoczeniem...[/B] Wedle przepisow Baster na bank nie wjedzie juz do UK. (i kolejne zdjęcie [B]zaniedbanego[/B] Bastera!!!) [IMG]http://img144.imageshack.us/img144/8830/baster5aq9.jpg[/IMG] 1 lipca - doddy: Poszukujemy dla Bastera Wirtualnego Opiekuna Smile Otóż musimy Basterowi co miesiąc kupować karmę dla trzustkowców, która niestety kosztuje ponad 200zł. Obecnie znowu Basterkowi karma się już kończy i będziemy musieli zakupić worek. Może więc ktoś zechce pomóc Smile [IMG]http://images30.fotosik.pl/14/59a442d764458a2a.jpg[/IMG] 2 lipca - wpis właścicieli Basterka: Gdy dowiedzielismy sie o Bastim jego dług wynosił łacznie z transportem do Warszawy 1750 zl. wpłacilismy 2000 zl. Po miesiacu dostalismy wiadomosc o kolejnych kosztach 1752 zl. Po czasie znowu 1500 - wiec wplacilismy tylko - 500zl. Sa to duze koszty KTÓRE ROSNĄ W BARDZO SZYBKIM TEMPIE, a my w dalszym ciagu nie mamy gwarancji ze pies bedzie z nami. A jeżeli chodzi o kontakt z nami to nasze numery sie nie zmieniły . W przyszłości proszę o bardziej klarowne opisy a nie takie które stawiają nas w bardzo złym świetle. MARTA I AREK. Byli właściciele Bastera którzy chcieliby go mieć z powrotem. 3 lipca - wpis BeatyA, u której Baster przebywał: Szkoda słów... Kasiu napisz, ile kosztuje miesiąc w klinice i od kiedy do kiedy Baster tam był. 40 zł za dobę za samo przebywanie psa, bez leczenia... Więc go zabrałyśmy do hotelu, żeby dług tak nie rósł... Teraz jest w hotelu i też niby odżywia się powietrzem? Przepraszam, ale jestem teraz na urlopie w lesie i niestety ze służbowej komórki nie dodzwonię się za granicę... Więc sprawy sobie nie wyjaśnimy. Ja się na przepisach nie znam (szczególnie, że te linki są po angielsku), może Keiti coś nam bliżej naświetli... ale miałam nadzieję prawdę mówiąc, że właściciele dowiedzą się czegoś więcej "u źródła" - czyli w Anglii... 3 lipiec - wpis doddy: A ja mam do powiedzenia tyle, że po zaznajomieniu się z przepisami Baster nie wyjedzie do Anglii. [B]Pytanie do Arka i Marty: Czy jesteście zainteresowani odbiorem Bastera w najbliższym czasie w PL, czy mamy mu szukać domu? Bo chyba to jest teraz najważniejsze pytanie.[/B] To tyle ze zbędnej dyskusji na forum, poproszę o odpowiedź na zadane bezpośrednio pytanie. Dziękuję Wink 5 lipiec - wpis doddy: Od dziś Baster formalnie szuka nowego domu. Właśnie jesteśmy po rozmowie z Martą i jej decyzją, po zaznajomieniu się z przepisami jest, byśmy szukali dla synusia nowego domu, bo do Anglii nie wjedzie. Tak więc Baster oczekuje na nową rodzinę i osoby, które zechcą pomóc w zakupie karmy dla niego. od tego czasu Baster oczekiwał na dom i z tego co wiem nigdzie przez ten okres czasu nie trafił, więc skąd wpis w ksiażeczce???? nie mam pojęcia a 1 stycznia doddy napisała: Możecie zacząć trzymać kciuki za Bastera na sobotę. Może pojedzie do nowego domu. [IMG]http://images31.fotosik.pl/95/c328e76c3e28e79b.jpg[/IMG] 4 stycznia: Basterek pojechał właśnie do Katowic do nowego domu... Zamieszkał w mieszkaniu, z suczką maltańczyka... i to jest cała historia Bastera od momentu zabrania go ze schronu w Koszalinie, gdzie został oddany przez wszystkowiedzących i dbających oi chłopaka zwłaścicieli. A został zabrany przez złą fundację i okropną ciotkę doddy, która miała na celu nieleczenie Batera i karmienie go karmą z Tesco - widać dobra ta karma była skoro Baster wygladał na zadowolonego z życia:eviltong: [IMG]http://images32.fotosik.pl/95/4a5e66ce0a5438e3.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/95/71493f24ffd93471.jpg[/IMG] Dziękuję za uwagę! -
TOGO z Ligoty - już nie szuka domu - ZOSTAJE NA STAŁE W DT!!!!!!
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beata_Dorobczyńska']Pies w niewoli , no Andzia , dlaczego on jest w kagancu ?[/QUOTE] jak to dlaczego - wszystkie chodzą w kagancach jak biegają luzem:eviltong: zaraz bym miała opierdul od ludzi, ze taaaaki wielkipies i bez kagańca:mad: pozatym ludzie często wyrzucają albopodrzucają "smakołyki" więc chronię te gamonie coby im się krzywda nie stała;) -
TOGO z Ligoty - już nie szuka domu - ZOSTAJE NA STAŁE W DT!!!!!!
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
już, już - nie bić:eviltong: [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/2106/36252383is7.jpg[/IMG] [IMG]http://img169.imageshack.us/img169/6896/34458680jn5.jpg[/IMG] a to specjalnie for Beti: [IMG]http://img169.imageshack.us/img169/5353/35702192km5.jpg[/IMG] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/9382/zdjcie011te9.jpg[/IMG] a tak Zgredek usypia z pluszaczkami w gębie: [IMG]http://img293.imageshack.us/img293/2382/zdjcie001sg5.jpg[/IMG] -
to dobrze, ze Tosinka czuje się lepiej!!!:lol: a ty Monia się kuruj kobito;) mnie dopiero opuścila parę dni temu grypa żolądkowa - okropność:angryy:
-
Kielce - sunia ala mini- briard zostaje na stałe w DT!!!!
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
no nic...szukamy dalej:-( -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
andzia69 replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Mikea - a może zanim powiesz o jedno slowo za dużo poznaj psy, ktore byly pod opieką fundacji, zobacz starowinkę Bonitę, którą ludzie na starosć oddali do schronu, a doddy ją zabrala do siebie, zobacz historię Altera, Benia i innych i zastanow się o co chcesz oskarżyć ludzi, dzięki ktorym te psy żyją (Bonita już nie) i mają cudowne domki. Równie dobrze mozesz oskarżyć poprzednich wlascicieli, ktorzy zamiast znaleźć domy dla swoich 2 psow bo musieli wyjechać "za chlebem" zostaili je na pastwę losu w schronie i mieli to gdzieś!!!! zainteresowali się Basterem dopiero w momencie, kiedy doddy go zabrala, obiecywali gruszki na wierzbie caly czas mowiąc, że go zabiorą i... olali to wszystko!!!!! mieli gdzieś i swoją sukę i Bastera:angryy: więc zacznij od oskarżania wlaśnie ich - bo to dzięki nim Baster jest w takim stanie a nie innym - to oni przez tyle lat skazywali go na kojec, to oni oddali go do schronu - a nie doddy!!!! Doddy wzięła tylko starego potrzebującego psa - nie wiedząc, że jest chory - byl potrzebujący i bardzo zabiedzony... ale wg ciebie to źle - tak????? -
Abi zamieszkała w DT ;)) Wciąż leczona, ale wkońcu szczęśliwa ;)
andzia69 replied to Angel_'s topic in Już w nowym domu
a co tam na nosku widac takie czerwone? otarla sobie o coś? -
Pit bull red nose bez oka, zostaje u Darii i Jarka! Dziękujemy!
andzia69 replied to Inez's topic in Już w nowym domu
[quote name='doddy']Kurde to ja nie mam co liczyc na Ciebie Beti w aspekcie zakupow. :placz: [/quote] Podeślę ci moje mlodsze dziecko - ona może cale dnie spędzac w galeriach, centrach wszelkiego rodzaju itd:evil_lol: jak kiedyś bylam w Krakowie to je zostawilam pod galerią tą przy dworcu, nie bylo mnie parę godzin, a jak wrócilam to jeszcze wszystkiego nie obchodzily i musialam na nie czekac:mad: -
Wrocław- 2 letnia suczka, cocer spaniel szuka domu! ma dom!
andzia69 replied to gosikf & dogs's topic in Już w nowym domu
Asiu - pewnie, że rob jeśli możesz! Zaproponowalam sunię w jednym watku na przygarnę psa -
Piękny , młody AST-prawdopodobnie wyrzucony, ma dom
andzia69 replied to lena_zet's topic in Już w nowym domu
nie znalazlam więc zakladam;) -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
andzia69 replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='czarna_zaba']Bulinka wyruszyła w podróż do Niemiec. Wielka prośba na przyszłość o wykąpanie psa przed transportem, jeśli cuchnie. Kabina TIRA' jest niewielka i zapachy szybko staja sie uciążliwe.[/quote] sie nie ma o co martwić, bo raczej już transportow tym srodkiem lokomocji nie budziet;) -
Pies SHAR PEI z przytuliska Jędrzejowie teraz JUŻ W NOWYM DOMU!
andzia69 replied to saga_86's topic in Już w nowym domu
Potter - ja myślę, że te cechy charakteru, ktore opisujesz są dość typowymi cechami tej rasy...sp są indywidualistami, tolerują tylko osoby bliskie, wobec obcych są bardzo nieufne....a gdy dodać do tego jego nieznaną przeszlość to jest to raczej jego normalne zachowanie - asekuracyjne. I wg mnie nie oznacza to, że on jest autystyczny - taka jego uroda. No ale to oczywiście tylko moje zdanie. SP bezdomne - to kolejne "modne" psy, ktore coraz częściej trafiają na ulicę lub do schronisk:shake: -
Piękny , młody AST-prawdopodobnie wyrzucony, ma dom
andzia69 replied to lena_zet's topic in Już w nowym domu
biedny szczylek - założyć mu wątek na astowym, niebieskim forum? -
Kielce - sunia ala mini- briard zostaje na stałe w DT!!!!
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
wczoraj odezwali się ludzie z Krakowa w sprawie suni, podalam namiary na p. Marysie - zobaczymy czy cos z tego wyjdzie;) -
Kielce - zagłodzony, uwięziony onek Bidul - juz W NOWYM DOMU!!!!
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
no i czekamy sobie na domek -
Kolejny Amstaff OCALONY !!! A to dzięki komu?! :)
andzia69 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='doddy']Anita masz maila ode mnie bo nie chce mi sie wstawiac zdjec psow z Wroclawia.[/quote] wiem, ty leniu patentowany:eviltong: a co tam znowu nasza M. wymyśliła ciekawego???? bo strasznie tajemniczo pisze:evil_lol: -
niestety nie mialam "osobistego" kontaktu z nużycą...a gronkowca Zgredziu miał tylko na łapach - w miejscu gdzie namiętnie wygryzal sobie łapy, bral 2 rodzaje antybiotyku i też g..o pomogly, stwierdzilam, że zostawię tak jak jest i już, bo rozwalę mu wątrobę i żolądek... Ale wet kazal dawać te antybiotyki przez min 3 tygodnie.... więc może za krotko...:cool3:
-
mojej siostry suka jest wysterylizowana a i tak miala już 2 ciąże urojone - ma kto na to lekarstwo????:crazyeye: bo ja czegoś takiego nie widzialam u suki po sterylce.... Od-Nowa - wklejam ten apel - może coś wymyślisz tam na miejscu: [SIZE=3]Szugar jest rocznym psem z Wołowa przyjechał do Wrocławia na początku listopada. Z relacji dziewczyn ktore do nas zadzwoniły potracił go samochod i zaden wet w tym miescie nie chciał mu pomoc[/SIZE]:angryy::mad: [SIZE=3]Kazałm przywiezc go do nas, dziewczyny przywiozły go prosto do gabinetu, niestety miałm z nimi tylko kontakt telefoniczny i do tego nie zapisałam numeru. Obiecały ze pomogą w adopcji , ale do dzisiaj echo, więc Szugar został na naszej głowie, finansowej i adopcyjnej.[/SIZE] [SIZE=3]Miał fatalnie połamana noge (groziła amputacja), ale na szczęscie dr Niedzielski uratował ją ,potrzebny był zabieg i srubowanie kości.[/SIZE] [SIZE=3]Szugar był w starsznym stanie psychicznym, zrywał opatrunki, wył[/SIZE], [SIZE=3]bał sie wszystkiego, czarna rozpacz:placz:[/SIZE] [SIZE=3]W grudniu miał zdiagnozowany : [B]"Patologiczny lęk separacyjny",[/B] musiał byc na lekach, obecnie od 10 dni nie daje mu nic i jest super!!! Moge wychodzic i nic sie nie dzieje, nie szczeka, nie demoluje chaty. Jest grzeczniejszy niz moje dwie suki, tylko jak to młody pies uwielbia zrzerac kapcie.[/SIZE] [SIZE=3]Szugar jest przekochanym słodkim psiakiem, potrzebuje tylko duzo miłości , zrozumienia i cierpliwości ze strony przyszłego własciciela.[/SIZE] [SIZE=3]Potrzebny rowniez dom tymczasowy!!! [/SIZE] [IMG]http://img260.imageshack.us/img260/6694/dsc00189jw2.jpg[/IMG] [IMG]http://img260.imageshack.us/img260/5394/dsc00200ce8.jpg[/IMG] [IMG]http://img229.imageshack.us/img229/9809/dsc00202tw7.jpg[/IMG] [IMG]http://img261.imageshack.us/img261/7716/dsc00338sf0.jpg[/IMG] do kotow i psow i dzieci (zdjęcia) jest ok [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/2451/dsc00403op4.jpg[/IMG] [IMG]http://img256.imageshack.us/img256/5642/dsc00404ms0.jpg[/IMG] [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/2221/dsc00410rn9.jpg[/IMG] psiak jest we Wroclawiu...ma czas do 9 lutego, bo jego dotychczasowa opiekunka wyjeżdża:-(
-
Pit bull red nose bez oka, zostaje u Darii i Jarka! Dziękujemy!
andzia69 replied to Inez's topic in Już w nowym domu
[quote name='doddy']O matko! Wyrwaliscie mu jezyk...[/quote] o tym samym pomyślalam:evil_lol::evil_lol: -
Kolejny Amstaff OCALONY !!! A to dzięki komu?! :)
andzia69 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='majqa']Też coś..to jest lerek z dużą ilością lat !!! ;)[/quote] dobre:evil_lol: -
Kolejny Amstaff OCALONY !!! A to dzięki komu?! :)
andzia69 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
Doddy...coś tu zacytuję jeśli pozwolisz:-( .. :angryy: ..." w opolu koleś przywiazuje amstaffa do stolu i bije metalowym pretem , rodzina patologiczna, oni jeszcze maja latlerka........" :angryy::angryy::angryy: nomalnie nienormalne....:placz: