Rozumna istotka ;)
I wcale trafne spostrzeżenia na temat rodzaju tak zwanego ludzkiego, nie wiem tylko czemu Joankę nazywa starą małpą? Nie widzi, że to piękna młoda łania? Chyba trochę się Luśce na oczy rzuciło ;)
Może tego śmielszego wyekspediować do hotelu, i ten drugi nie będzie miał wyjścia - tylko zbliżyć się do człowieka?
Ile się deklaracji uzbierało? Moja wpłata doszła?
jezusmaria, to takie horrory się tu działy, a ja zarobiona po uszy i nic nie wiem :shake:
Ale wice Luśka urządza - no no no! I co taki kot sobie myśli? ;)
wiem, że tak bywa, ale smuteczek jest, że Ciaptuś miał tyle szczęścia na początku życia, a potem to tak średnio.. no nic - mówi się trudno i wierzy się dalej ;)
Murko, jutro zrobię przelew za hotelik.
Figuniu, przepraszam, ale ja nie za bardzo rozumiem, co z tymi kotami. Chyba za późno dla mnie na skomplikowane procesy myślowe.. Czyli znalazłaś małego chorego kota na podwórzu? A co to za stary 15 letni chory kot? To ten sam, czy inny?
Jestem Tolu na zaproszenie.
Jak to dobrze, że los postawił Cię na drodze tej dzielnej suńki. 7 szczeniaków? :-(
Jak wygląda sytuacja finansowa suńki i jej 2 maleństw? Czy pomagacie tej Pani, która ją wzięła na dt?
Bardzo ładna jest ta suńka. Moja Azunia troszkę była podobna..
Ciapek nie był ogłaszany jako łobuziak ;)
On się niestety niektórym "oglądającym" go na żywo tak raczył zaprezentować ;)
Ale mam nadzieję, że nowe ogłoszenia przyniosą jakieś sensowne telefony,,
A Tobie Dorotko bardzo dziękuję za 50 złociszy, zaraz zaktualizuję rozliczenie :)
Dotarła w poniedziałek wpłata 20 złociszy od AlfyiLS dla Ciaptaka - serdecznie dziękujemy oboje :loveu:
Zaraz umieszczę w poście rozliczeniowym
A tak na marginesie, to już rok mija od "dramatycznych" narodzin łobuziaka. Dokładnie 14 czerwca :)
Chyba jakieś sto lat trzeba będzie mu tu chóralnie odśpiewać (byle nie sto lat w hotelu, ale w końcu w domu :D)
Śliczne zdjęcia z wizyty u weta, to kruszyniątko rzeczywiście jest. Niedługo podeślę jakiś grosik dla maleńkiej.
Fajnie, że się przyzwyczaja i jest coraz grzeczniejsza i spokojniejsza. Bardzo fajnie się czyta Twoje relacje figuniu - wszysttkie książki można spokojnie odłożyć na bok ;)