Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30305
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    209

Everything posted by agat21

  1. Szanta już na pokładzie. Przejęłam ją na parkingu przy stacji benzynowej. Bardzo przerażona. Biedna trzęsła się ze strachu, kładła się na ziemi, nie chciała iść. Wokól niestety masa ludzi, pewniw to nie pomagało. O dziwo do samochodu wskoczyła od razu. W samochodzie dała się dotknąć, ale przy każdym dotyku jest czujna i na chwilę zastyga. Dość szybko się ułożyła i leży dość spokojnie, tylko bardzo się ślini. Mam nadzieję, ze nie zwymiotuje, bo niestety dostała dziś jeść. Ma szelki i obrożę. I książeczkę zdrowia, w której jest wpisane odrobaczenie i szczepienie z 15 czerwca. I rachunek z lecznicy na 222 zł. Chyba pan chciał pokazać, jak o nią dbali. Wspominał też jak żona przeżywa rozstanie z Szantą :/ i że czują się nie najlepiej z ta sytuacją. Prosił, zeby dać znac czy Szanta znalazła dom. Dostałam 400 zł na paliwo i 400 zł na hotel. Jutro na spokojnie wszystko rozliczę na wątku. Teraz musimy spokojnie dojechać do Agi do hotelu. Powinniśmy być ok. 18.00
  2. Czemu ludziom nie chce się przyjechać i poznać psa osobiście? Tak już rzucili się na zakupy przez internet, że psa też chcą "załatwiać" tylko przez telefon? :/
  3. Jestem umówiona na odbiór Szanty na obwodnicy Szczecina. Z dzisiejszej rozmowy wnoszę, że chyba państwo mają już innego psa.. pan zastanawiał się czy może dać coś Szancie na drogę (pytałam o smycz, obrożę itp..). Pewnie dlatego nie chcą żebym przyjeżdżała do nich. Dodatkowo dowiedziałam się, że Szanta ma problemy żołądkowe od dość dawna.. podobno może to być na tle nerwowym, bo karmy kupowali "nawet bardzo specjalistyczne i drogie" - whatever it means.. :/ Coraz bardziej cieszę się, że Szantę zabieram jutro.
  4. Bardzo, bardzo Ci dziękuję ❤❤❤ Moje dzieci zgodziły się pojechać ze mną, także jakoś damy radę :) Mam i zastępstwo za kierownicą jakby co i pomoc w opiece nad Szantą :)
  5. Ktoś miał czarny humor.. Ciekawe jak taka lista powstaje? Pewnie wystarczy napisać "jestem przyjazny dla zwierząt" i szlus!
  6. Jutro jadę po Szantę. Nocuję w pobliżu Szczecina i odbieram ją w niedzielę, potem zawożę do Agi. Trzymajcie kciuki. Nie wiem, jak przebiegnie podróż, długa podróż. Pierwszy raz ją zobaczę na żywo. Z radys pojechała prosto do hotelu u Szafirki, nie miałam okazji jej poznać osobiście. Mam nadzieję, że mi zaufa, że poczuje, jak bardzo mi na niej zależy, i jak bardzo chcę jej dobra.
  7. Mylisz się, ona nie jest urocza, ona jest ekstremalnie urocza! :))
  8. Cieszę się, że Bunia ma się tak dobrze. Dzielne suczątko :) Zbiorka na Kubusia oby miała jeszcze większy wynik, żebyś mogła spokojnie planować wszystkie niezbędne zabiegi i nie martwić się o kasę.
  9. Hołownia od dawna o tym mówił. Pisał nawet o tym w swoich książkach na dlugo zanim ktokolwiek myślał o wyborach w 2020 roku. Byłam na spotkaniu autorskim z nim jakieś 3 lata temu. Temat zwierząt i ich traktowania przez ludzi jest dla niego ważny od dawna.
  10. Pewnie zależy od intensywności machania ;) Jak się postarać, to myślę, że machając z odpowiednią determinacją można nieźle kalorii spalić :D
  11. U Greya wszystko w porządku, goi się ładnie, kołnierz nosi, a teraz mieszka do czasu wygojenia ran w boksie wewnętrznym. Przyzwyczja się do warunków bardzo domowych. Tam też mu się podoba, a w ciągu dnia jak jest w ogrodzie i ma ochotę odpocząć, to idzie do swojego kojca zewnętrznego. Taki ma wybór! A tak serio to jest pies - miodzio i do rany przyłóż. Wszędzie mu dobrze, wszystko go cieszy. No urodzony optymista po prostu :DDD
  12. Nie ma za co, w razie zagapieniaw przyszłości szturchaj mnie proszę :D Fajnie, że transport się klaruje, bardzo się cieszę! Tak mi smutno było, że on tak daleko ode mnie i tym razem nie mogę go zawieźć..
  13. Wyciąganie psów z radys nie zwalniało żadnych miejsc. Tam można było przyjąć tyle psów ile tylko bandyci właściciele chcieli. Schronisko mogło się rozrastać bez żadnych ograniczeń. Każdy wyciągnięty pies był po prostu psem uratowanym i nie miało to znaczenia dla kolejnych przyjmowanych psów. Ja też bardzo nisko kłaniam się wolontariuszkom. Dla mnie są bohaterkami. Dzięki nim uratowane zostały choćby: Zefirek, Blusia, Toska, Szanta, Trevor, Trek, Piegusek, Grey.. - a to tylko "moje" psiaki. Ile było innych? Ile wyciągnęła nasza kiyoshi? A ile Sara? Ile mdk8? Więc nawet tu na dogo bardzo wiele psów właśnie dzięki nim znalazło nowe życie. Szacun dziewczyny, wielki szacun! Teraz oczywiście trzymam kciuki, żeby interwencja przyniosła jak najlepsze rezultaty dla zwierząt, które tam zostały. Oby i one miały szansę na lepsze życie.
×
×
  • Create New...