Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30658
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    225

Everything posted by agat21

  1. Pan Hubert jest u weterynarza z Amberkiem w sprawie wygryzania łapki. Jestem mile zaskoczona, bo weterynarz dzwonił do mnie zapytać czemu Amber dostaje karmę hypoalergiczną i o różne inne rzeczy. No no no! :) Prosiłam p.Huberta aby mi napisał jaki będzie rezultat wizyty.
  2. W sumie tak. Co to jest 7 kilosów. W lecie godzinka i jestem w domu. Przy śnieżycy nie wiem jak długo.
  3. Ciche wody takie małe bywają :)) Dlatego są ciche :D Śniegu już dosyć, naprawdę. Zastanawiam się jak wrócę z roboty do domu :/
  4. A kiedy pani z Wrocławia się wybierała? Teraz to chyba w ogóle będzie kiszka z wyjazdami :( To, co się dzieje na drogach to koszmar.
  5. Pani Cukierka wczoraj źle się czuła, leżała w łóżku, a przy niej cały dzień czuwał i nie chciał ruszyć się na krok kto? Najcudowniejszy przyjaciel, kochany słodki pyszczuś :)
  6. O rany, jak bardzo przykre, że słodka sunieczka choruje :( Oby udało się stwierdzić co jej dolega.
  7. Quatro za swoje ciężkie czasy w schronie będzie miał nagrodę w postaci wspaniałego domu - wszystko na to wskazuje :)
  8. Pani też bardzo lubi się z Amberkiem i jest nim zachwycona. Spędza z nim mniej czasu niż pan, bo pracuje poza domem, ale też bardzo chciała, żeby pies zamieszkał w ich domu i jest szczęśliwa, że trafił im się taki pies jak Amberek.
  9. Tak, oczywiście. Dziękowałam już jej :) To, że było mu trudno w schronisku to widać bardzo dobrze po jego bliznach na pysiu i poszarpanych i oderwanych uszach. Jak to bardzo musiało go boleć takie oderwane uszko zanim się zagoiło.
  10. Na spacerach podchodzi do wielu ludzi, może to być i szukanie kogoś. Może p. Magdy, może poprzedniego właściciela? :/
  11. Jeśli tęskni, to nie okazuje jakoś specjalnie. On chyba biduś jest taki, co to do każdego się przywiąże kto mu serce okaże i da jeść. Może mu się to zmieni po jakimś czasie jak zadomowi się na dobre i zrozumie, że jest z ludźmi na zawsze.
  12. Wątek Grzesia mocno prognozowo pogodowy :) Dobre źródło informacji :) A Grześ to chyba już na dobre postanowił zostać w zwierzyńcu Murki.
  13. Ta rodzina z Wrocławia brzmi obiecująco. :) Fajni ludzie. Oby pokochali Jaśminka zwanego Dżasminem, a i on ich takoż. Ciekawe tylko jak z kotami w razie czego się odnajdzie.
  14. Lemonek na śniegu wygląda jak zawodowy łamacz. Ale nie lodu lecz serc ;)
  15. Tak, jestem bardzo zadowolona. Ale boję się cieszyć tak maksa już teraz. Wiesz jak to bywa. Serce mi mówi, że Amberek trafił do dobrych ludzi, ale rozum jeszcze nie pozwala się rozluźnić i odtrąbić finału.
  16. Niestety wydaje nam się, że znamy nasze psiaki na wylot, a tu ile razy okazuje się, że ich bogatego życia wewnętrznego, pomysłów i fantazji nie zgłębi nawet filozof! Dobrze, że się tak skończyło. Ja moją sucz dwa razy znajdowałam na Paluchu. Na zdjęciach z momentu przywiezienia drugi raz do schronu puszyła się jak gwiazda i roześmiana od ucha do ucha! Znajomi twierdzili potem, że traktowała to jak dobrą zabawę, bo przecież wiedziała, że po nią przyjadę.. :D
  17. Bardzo mocno życzę Rabarkowi, aby jednak jego ludzie dołożyli wszelkich starań i postarali się zrozumieć sytuację i ją naprawić. I nie robili mu tej krzywdy jaką jest zwrot z adopcji.
  18. Wyjątkowa psica Ci się trafiła! Zazdraszczam! Ja mojemu musiałam na początku na siłę wyciągać z pyska różne znaleziska. :P A w kwestii Amberka, to jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała. Wygryza sobie jedno miejsce na tylnej łapce. Ma tam taki niewielki strupek, ale nie wiem czy ma strupek od gryzienia czy gryzie bo ma strupek. P. Hubert ma jeszcze poobserwować przez parę dni (może to stres tak Amberek koi), jeśli nie przestanie, pójdą do weta.
  19. Oczywiście, że Amber szuka wszystkiego, co jadalne, na spacerach. Tak sobie radził pewnie w czasie ucieczki.. Nawet dziś znalazł na chodniku kawałek drożdżówki. Ale! Ale zareagował na komendę, żeby wypuścić z pyska. W nagrodę dostał pochwałę i smaczka od p. Huberta. Także w sumie rewelacja. Mój piesior, który też długo głodował zanim do nas trafił, bardzo długo nie reagował na polecenia, aby wypuścić "zdobycz" z pyska.
  20. Ogonek sporo w ruchu, widać też, że Amberek ma sporo energii, lubi spacery, wczoraj byli na 2,5 godzinnym - i nie sprawiał wrażenia zmęczonego ;) Inne psy nie interesują go na razie za bardzo, owszem podejdzie, przywita się i leci dalej. Zabawa z nimi na razie go nie interesuje. Ale może przyjdzie i na to czas. No i to chyba na razie tyle. Jak sobie coś jeszcze ważnego przypomnę, to napiszę ;)
  21. A tu jeszcze skromna (bo łapy mi zamarzały bez rękawiczek) dokumentacja fotograficzna :)
  22. No i był fajny, choć zimny :D Najpierw byłam na chwilę u państwa w domu, Amberek przywitał mnie przy drzwiach oczywiście i od razu niuchał, czy nie przyniosłam czegoś do jedzenia. Oj głodomór.. Potem poszliśmy we troje z Amberkiem i panem Hubertem na spacer. Państwo Amberkiem zachwyceni. Że taki spokojny w domu i grzeczny. Ma swój ulubiony kącik, gdzie kładzie się i odpoczywa, albo lubi leżeć w salonie na dywanie (to już na zdjęciach powyżej było :) Kilka dni temu poradziłam panu Hubertowi, żeby starali się zadzierzgnąć jak największą więź z psiakiem od razu i prowokowali go do wspólnych zabaw, sporo do niego mówili. Więc pan Hubert, który ostatnio pracuje w domu i spędza cały czas z Amberkiem, bawi się z nim w poszukiwanie przysmaków, bo na to Amberek jest najbardziej chętny ;) I to, oraz wspólne spacery, sprawiły, że Amberek się już do niego przywiązał. Widać to było też na spacerze, Amberek nawet jak biegał, to oglądał się co chwilę sprawdzając gdzie jest pan. Przybiega tez już na zawołanie. Trochę jeszcze chaotycznie to wygląda, widać, że p. Hubert jeszcze nie ma wprawy i nie ogarnia jeszcze prowadzenia psa, zwłaszcza na lince, ale popróbowaliśmy kilku komend, uczenia Amberka, żeby na ulicy szedł bliżej pana, nie biegał gdzie mu się rzewnie podoba, tylko żeby to pan go prowadził a nie odwrotnie. Prosiłam też pana Huberta, żeby nauczył Amberka bezwzględnego zatrzymywania się na komendę stop, bo w okolicy są ulice, Amberek sam czasem wbiega na ulicę przy przechodzeniu na pasach, a tak nie powinno być. Generalnie on jeszcze zdezorientowany, musi poznać teren, sporo węszy, znaczy. Ale jak pozna lepiej okolicę i będzie trochę więcej jasnych sygnałów ze strony pana, wszystko będzie świetnie. Myślę, że na spokojnie się dotrą i ułożą dobrze swoje relacje. :) Widzę duży potencjał :) Pan Hubert sporo pytał, widać, że też mu zależy, żeby Amber z nimi dobrze się dogadał i żeby był szczęśliwy. A to bardzo dobry znak :)))
×
×
  • Create New...