Jump to content
Dogomania

agat21

Members
  • Posts

    30298
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    209

Everything posted by agat21

  1. Dzięki Nadziejko! ❤ Pani od Cukierka napisała mi, że ciasteczka zawieszone na dolnych gałązkach choinki zostały w nocy schrupane... Nie wiadomo absolutnie przez kogo, bo wszyscy rano mieli miny aniołów, a Cukierek najbardziej :D
  2. Możliwe niestety. Są psy, które unikają ludzi i potrafią sobie radzić bez nich. Nic o nim nie wiemy, nie wiemy jak żył wcześniej, co potrafi, do czego los go przyuczył.
  3. Dobrze, że plakaty w koszulkach, bo dziś cały dzień nieźle leje.
  4. No to Puszcza będzie oplakatowana solidnie.
  5. Wpłynęło 40 zł z bazarku Nadziejki. Dziękuję Ci bardzo
  6. Był telefon w sprawie nagrody za psa i złapanego psa - w tej kolejności. Z miejscowości Budy Klasztorne. Rozmawiałam z panem, opis psa średnio się zgadzał, więc poprosiłam o zdjęcie. I to nie jest Amberek. Mimo, że uszy klapnięte i brązowy. To może niestety być jego własny pies, którego chyba chciał przehandlować za 300 zł. :( No nic.
  7. Z opóźnieniem spowodowanym perturbacjami zaglądam i widzę fantastyczny świąteczny cud! ❤
  8. Dziękuję Nadziejko bardzo, oby było można tę kasę wydać na Amberka. Na pierwszej stronie zrobiłam taki zarys tego, co zrobione, na razie dość ogólny, będę precyzować. Dajcie znać co jeszcze pominęłam.
  9. Niestety dużo psów widać biegających samopas. W Puszczy Mariańskiej też taki jeden kudłaczek do mnie podszedł jak wieszałam ogłoszenie. Dałam mu smaczka, którego miałam na wypadek spotkania Amberka. Nie był jakoś specjalnie głodny, ale wyglądał na dość zaniedbanego. Nigdy nie wiem czy to psiak bezdomny czy niby ma "dom", ale dom specjalnie o niego nie dba :(
  10. Ja z TZem staraliśmy się wjeżdżać bardziej wgłąb puszczy, ale nie do wszystkich miejscowości się dało. Do niektórych - zapewne tych już letniskowych - prowadzą już leśne drogi i moim niskopodwoziowym samochodem bałam się tam wjeżdżać. Widzę, że w niektórych miejscach byliśmy i my i Zagrodowy, ale chyba na szczęście w innych miejscach rozwieszaliśmy plakaty. Wyjeżdżając ze Skierniewic rozwiesiliśmy plakaty na obrzeżach miasta od strony Miedniewic, w Pamiętnej, w Samicach, Budach Grabskich, Bartnikach, Grabinie Radziwiłłowskiej, Małych Łąkach, Budach Zaklasztornych, Radziwiłłowie, Puszczy Mariańskiej, Olszance, Woli Polskiej, Nowej Hucie. Plakaty zawisły na przystankach autobusowych, przy sklepach, aptekach, przy kościele, cmentarzach, w centrach wsi, gdzie są specjalne okrąglaki na ogłoszenia, na parkingu leśnym i przy jednej dość uczęszczanej kapliczce sądząc po ozdobach. W drodze powrotnej dostałam info od Agi, że dzwonił do niej jakiś pan, który co prawda psa żadnego nie widział, ale szukał żony, a "pani z białego samochodu", co mu dała ten numer telefonu obiecała, że mu żonę załatwi! ;) Także i taki akcent matrymonialny się pojawił.
  11. Za chwilę ruszam do bakusiowej po plakaty i w objazd. Wieczorem spróbuję zgromadzić na początku wątku informacje o ogłoszeniach i miejscach oplakatowanych
  12. Bardzo podziękuj koleżance. To duży teren. Amberek nie jest psem, który ciągnie do ludzi, może dlatego nie tak łatwo go zobaczyć. Co nie znaczy, że go tam nie ma.
  13. Myślę, że plakaty nie przeszkodzą. Objechanie miejscowości to nie to samo. Jeśli pies widziany w lesie to Amber, to właśnie tam warto plakaty zostawić.
  14. Dzięki za wiadomość. Tianku mi wczoraj mówiła. Ten pan ze środy mówił, że widział niebieską obrożę. Może się pomylił.. Ok, to może ja pojadę w jakieś inne miejsce. Zerknę na mapę i pomyślę.
  15. Jo37 nie rozwieszała plakatów, pojechała sprawdzić miejsce, gdzie był widziany w nocy Amberek. Ja jadę jutro po plakaty do bakusiowej i przejadę drogi od zachodu i północy przy puszczy gdzie był widziany. Umówiłyśmy się z Zagrodowym, że ona z Tz oplakatują 719 od Żyrardowa, czyli południową część.
  16. Mój TZ jeszcze nie umówił wyjazdu do Lublina, niestety musi czekać na decyzję klienta. Tak czy siak pojadę rozwiesić trochę plakatów w najbliższych dniach. Jeśli nie uda mi się w sobotę, to może w niedzielę lub poniedziałek. Jakoś to zorganizuję.
  17. Anula, hotelik czy jest czy nie jest "dogomaniacki" nie ma to znaczenia. Wiele razy mi przyjęli zwierzęta, kiedy "dogomaniackie" hotele nie mogły. I zajęli się nimi fantastycznie i bardzo się angażowali w szukanie domów. Czy inne hotele rzuciłyby wszystko, zostawiłyby inne zwierzęta i jeździłyby szukać psa? Nie sądzę. Także mam gorącą prośbę, aby nie komentować tu na wątku tego, co zrobił, czy nie zrobił hotel. Piszę po raz kolejny, że kiedy prosiłam o pomoc w znalezieniu hotelu dla Amberka, nikt SŁOWA nie napisał na ten temat. I nie było propozycji stu innych "dogomaniackich" hoteli. Żal mi było strasznie psa, zrobiłam co mogłam, żeby mu pomóc. Aga zgodziła się go przyjąć, mimo, że nie miała już za bardzo warunków, bo za chwilę miało przyjechać kilka psów właścicielskich. Okazuje się, że lepiej było psa zostawić w schronie i pozwolić innym dalej pisać na wątku Rabarbarka, że on taki biedny i że trzeba go zabrać. Ale człowiek uczy się całe życie..
  18. Bardzo Ci dziękuję! Ja będę dziś wiedzieć czy mam jutro samochód do dyspozycji, czy niestety mój TZ będzie wyjeżdżał służbowo do Lublina. Jeśli będę mieć samochód, to pojadę też. Podzielimy się jakoś miejscowościami.
  19. Na to liczę, że będzie jednak musiał do ludzi wychodzić. Chyba, że umie polować :(
×
×
  • Create New...