-
Posts
30658 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
225
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
agat21 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
W sumie tak. Co to jest 7 kilosów. W lecie godzinka i jestem w domu. Przy śnieżycy nie wiem jak długo. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
agat21 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Ciche wody takie małe bywają :)) Dlatego są ciche :D Śniegu już dosyć, naprawdę. Zastanawiam się jak wrócę z roboty do domu :/ -
O rany, jak bardzo przykre, że słodka sunieczka choruje :( Oby udało się stwierdzić co jej dolega.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
agat21 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Wątek Grzesia mocno prognozowo pogodowy :) Dobre źródło informacji :) A Grześ to chyba już na dobre postanowił zostać w zwierzyńcu Murki. -
Niestety wydaje nam się, że znamy nasze psiaki na wylot, a tu ile razy okazuje się, że ich bogatego życia wewnętrznego, pomysłów i fantazji nie zgłębi nawet filozof! Dobrze, że się tak skończyło. Ja moją sucz dwa razy znajdowałam na Paluchu. Na zdjęciach z momentu przywiezienia drugi raz do schronu puszyła się jak gwiazda i roześmiana od ucha do ucha! Znajomi twierdzili potem, że traktowała to jak dobrą zabawę, bo przecież wiedziała, że po nią przyjadę.. :D
-
Wyjątkowa psica Ci się trafiła! Zazdraszczam! Ja mojemu musiałam na początku na siłę wyciągać z pyska różne znaleziska. :P A w kwestii Amberka, to jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała. Wygryza sobie jedno miejsce na tylnej łapce. Ma tam taki niewielki strupek, ale nie wiem czy ma strupek od gryzienia czy gryzie bo ma strupek. P. Hubert ma jeszcze poobserwować przez parę dni (może to stres tak Amberek koi), jeśli nie przestanie, pójdą do weta.
-
Oczywiście, że Amber szuka wszystkiego, co jadalne, na spacerach. Tak sobie radził pewnie w czasie ucieczki.. Nawet dziś znalazł na chodniku kawałek drożdżówki. Ale! Ale zareagował na komendę, żeby wypuścić z pyska. W nagrodę dostał pochwałę i smaczka od p. Huberta. Także w sumie rewelacja. Mój piesior, który też długo głodował zanim do nas trafił, bardzo długo nie reagował na polecenia, aby wypuścić "zdobycz" z pyska.
-
Ogonek sporo w ruchu, widać też, że Amberek ma sporo energii, lubi spacery, wczoraj byli na 2,5 godzinnym - i nie sprawiał wrażenia zmęczonego ;) Inne psy nie interesują go na razie za bardzo, owszem podejdzie, przywita się i leci dalej. Zabawa z nimi na razie go nie interesuje. Ale może przyjdzie i na to czas. No i to chyba na razie tyle. Jak sobie coś jeszcze ważnego przypomnę, to napiszę ;)
-
A tu jeszcze skromna (bo łapy mi zamarzały bez rękawiczek) dokumentacja fotograficzna :)
- 1681 replies
-
- 11
-
-
-
No i był fajny, choć zimny :D Najpierw byłam na chwilę u państwa w domu, Amberek przywitał mnie przy drzwiach oczywiście i od razu niuchał, czy nie przyniosłam czegoś do jedzenia. Oj głodomór.. Potem poszliśmy we troje z Amberkiem i panem Hubertem na spacer. Państwo Amberkiem zachwyceni. Że taki spokojny w domu i grzeczny. Ma swój ulubiony kącik, gdzie kładzie się i odpoczywa, albo lubi leżeć w salonie na dywanie (to już na zdjęciach powyżej było :) Kilka dni temu poradziłam panu Hubertowi, żeby starali się zadzierzgnąć jak największą więź z psiakiem od razu i prowokowali go do wspólnych zabaw, sporo do niego mówili. Więc pan Hubert, który ostatnio pracuje w domu i spędza cały czas z Amberkiem, bawi się z nim w poszukiwanie przysmaków, bo na to Amberek jest najbardziej chętny ;) I to, oraz wspólne spacery, sprawiły, że Amberek się już do niego przywiązał. Widać to było też na spacerze, Amberek nawet jak biegał, to oglądał się co chwilę sprawdzając gdzie jest pan. Przybiega tez już na zawołanie. Trochę jeszcze chaotycznie to wygląda, widać, że p. Hubert jeszcze nie ma wprawy i nie ogarnia jeszcze prowadzenia psa, zwłaszcza na lince, ale popróbowaliśmy kilku komend, uczenia Amberka, żeby na ulicy szedł bliżej pana, nie biegał gdzie mu się rzewnie podoba, tylko żeby to pan go prowadził a nie odwrotnie. Prosiłam też pana Huberta, żeby nauczył Amberka bezwzględnego zatrzymywania się na komendę stop, bo w okolicy są ulice, Amberek sam czasem wbiega na ulicę przy przechodzeniu na pasach, a tak nie powinno być. Generalnie on jeszcze zdezorientowany, musi poznać teren, sporo węszy, znaczy. Ale jak pozna lepiej okolicę i będzie trochę więcej jasnych sygnałów ze strony pana, wszystko będzie świetnie. Myślę, że na spokojnie się dotrą i ułożą dobrze swoje relacje. :) Widzę duży potencjał :) Pan Hubert sporo pytał, widać, że też mu zależy, żeby Amber z nimi dobrze się dogadał i żeby był szczęśliwy. A to bardzo dobry znak :)))