Carragan ,właśnie sie wybieraliśmy w charakterze widza ,bo młodzież dopiero uczy sie obycia /chodzimy na szkolenie/,no i oczywiście zgłoszony nie jest.Tyle ze Bytom niedaleko wiec liczyłam na przyjemne z porzytecznym ,czyli popatrzec , spotkać bywalców Dogo i pokazać Małemu jak wygląda wystawa.
Ale chłopak wczoraj coś capnął ,no imieliśmy ''akcję z 2 stron''.Ma teraz 2 dni głodówki ,antybiotyk ileki rozkurczowe/TZ wyrwałam z pracy i on z nim jechał do weta/.Więc chyba nici :(