Jump to content
Dogomania

erka

Members
  • Posts

    16858
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by erka

  1. Justysiek, jak to kolejny? Miałaś juz je przeceiż wcześniej odrobaczać, tak? Myślałam,ze są już dwa razy odrobaczone. Jeżeli tak, to teraz trzeba je zaszczepić. Oddam Ci kasę juz za wszystko razem.
  2. Ziutka, wielkie dzięki :). Na kieleckie psiaki wpłynęło 50 zł od anetaks4 i 90 zł z bazarku od ang, bardzo serdecznie dziękujemy:loveu:.
  3. Psiaczek jeszcze bezimienny, tak, jak jego towarzyszka jorkowata. Wymyślcie cos proszę:).
  4. Ale baba nie chciała wcześniej oddac husky'iego, to niech sie nim zajmie, przynajmniej trzeba ją trochę przycisnąć. Niestety, jak teraz tyle suk ze szczeniakami, to one są priorytetem. Może byłoby miejsce w hoteliku w Słupii Koneckiej dla tej suni z dziećmi, tylko trzeba by zbierac kasę na nie. Ewelinka_m, wysłalm Ci maila w sprawie kotka. Wiesz co z nimi? Fajne zdjęcia Frani, nareszcie uśmiechnięta :). Można już je dac do ogłoszeń, tylko proszę bez tego pierwszego, bo ona nieładnie wygląda, jak tak stawia uszka do góry:cool3:. Savahna, może napisz o tym,że była przywiązana w lesie.
  5. [quote name='andzia69']to przyjeżdżaj - wcisnę ci jakąś bidę;):) tylko muszę w tym Grzybowie poszukać - a z tym będzie ciężko, bo tu ni ma psów bezdomnych:):)[/QUOTE] Super wieści u maleńkiej:). Andzia69, nie wierzę, jest gdzies w naszym pięknym kraju miejsce bez bezdomnych psów:crazyeye:??? Ja chcę tam mieszkać!!!
  6. Savahna, z ta yorkowatą sunieczka wstrzymaj sie do jutra, bo kiedys miałam chetna pania na taka sunię, ale nie mogę sie dodzwonić do niej, może jutro. Frania do ogłaszania, ale musze poprosic mag.dę o więcej fotek, bo na tych co ma wygląda na o wiele większą niż jest. Nie było żadnego telefonu o Kubę, Perłę, Kropka, Larę, nie wiem, czy nie trzeba już powtórzyc ogłoszeń.
  7. Ładna sunia, ucho oklapnięte pewnie przez ten stan zapalny.
  8. Chyba należałoby zaprowadzić go do tej baby, skoro to jest jej pies Innego pomysłu nie mam. Szczeniaczki bodzentyńskie jakoś nie maja szczęścia, dzisiaj były dwa telefony od buraków ze Śląska, jeden miejscowy, z Niestachowa:cool3:. Baba wypytała , czy będą b.małe, co jest z nimi zrobione, czy odpchlone, odrobaczone, zaszczepione, a na końcu sie okazało,ze baba chce psa do budy:diabloti:. Dzwoniła przed chwilą węgielkowa,ze w lesie koło Włoszczowic zobaczyła w lesie sukę podobna do Bridża ze szczeniakami. Suka podobno bardzo ładna, ale wychudzona maksymalnie:(. Kaśka pojechała do Kij kupiła jakies żarcie, wodę i zawiozła. Nie wiemy co dalej:(.
  9. Ale nie można ich ogłaszać juz teraz? Przeceiz punkt, to nie jakies miejsce docelowe.
  10. Śliczna, delikatna sunieczka:).
  11. To jak jest trochę więcej czasu,to trzeba ogłosic te psiaki , a nuz znajdzie się ds i nie trzeba będzie ich do tego punktu zawozic. Trzeba tylko mieć więcej info o nich.
  12. Justysiek, jakby mieszkały w domach z ogródkiem, to jeszcze, ale to sa bloki. Suńki na razie, póki nie szczepione, nie powinny wychodzić, a potem po szczepieniu tez 2 tyg, kwarantanny, czyli załatwianie sie w domu. A uczenie załatwiania się na zewnatrz tez nie takie proste, jak sie ma małe dziecko, bo zanim się wybierze z dzieckiem, to psiak zdąży sie już załatwic. Tak savahna, Fiona do ogłoszeń:).
  13. Justysiek były dzisiaj o nie dwa telefony ze Śląska. Jeden , kobieta z dwójką dzieci, pół roku i 2 lata, drugi, kobieta z rocznym dzieckiem, obie mieszkają w bloku. Do tego mały, sikający i kupkający szczeniak, jakos sobie tego nie wyobrażam. Dzisiaj była sterylizowana Fiona, wcześniej miała robiony rtg łapki. Niestety jest dosyc stary uraz, nic sie juz nie da z łapką zrobić. Wet powiedział,że mozna tylko podawac preparaty z glukozaminą i chondroityną.
  14. Rita60, nie wiemy. Zabrałyśmy wtedy z tej wsi inna sunię ze szczeniakami, a ta została. Podobno ktos ja tam trochę dokarmiał. W naszym kochanym województwie, gdzie jest tylko jedno schronisko dla psów z miasta Kielce, każda wiocha świętokrzyska jest pełna bezdomnych psów. Nam udaje sie uratować pewnie jakis ułamek procenta.
  15. Pięknie Sarunia wygląda:), a łobuzerskie spojrzenie widać , jak najbardziej:).
  16. Eliza_sk, a odkąd jest ten problem? Bo ja jeszcze dwa dni temu wstawiłam normalnie przez TinyPic, a przeglądarka IE. Elizko z jakiego to raju wróciłaś?
  17. [quote name='Jaaga']Sonia pojechała wczoraj do nowego domu. Bardzo sympatyczni ludzie. Już nie mogli się na nią doczekać.[/QUOTE] Super,że Sonia już w domku:).Jaaga, podziękuj mamie za opiekę nad niejorkami:). A to nasze psiury w nowych domach:). Bridżu , czyli Fredo z panią i koleżanką :). [IMG]http://i49.tinypic.com/2vdo782.jpg[/IMG] Tu z synem państwa [IMG]http://i49.tinypic.com/r7p0lh.jpg[/IMG] A to Kanis na swoich włościach:) [IMG]http://i48.tinypic.com/2ivxvup.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2zg5kcg.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/aw9a42.jpg[/IMG]
  18. Super , że weźmiecie tą wystraszona bidulkę:). Oby sie tylko dała złapać.
  19. Zagranica nie wie,ze my sie nie kłócimy i kłócić nie zamierzamy, choć byśmy spotykały się i codzienie;). Ale podejrzewam,ze ona tak z zazdrości pisze, bo jej by na tym ognisku nie było:eviltong:. Taks, wielkie dzięki:loveu:, Twoja pomoc bardzo sie przyda, bo znowu nam sie psów nazbierało.
  20. Zypiran na tasiemce tez działa, to mozna , nie pamietam tylko czy on dla szczeniaków równiez. Albo Aniprazol, tylko on przez 3 kolejne dni.
  21. [quote name='justysiek']maluchy coraz bardziej żywe, już zupełnie nie boją się Cezara, śpią razem we trójkę:) a on po każdym jedzeniu dokładnie je wylizuje. na jedzenie dalej się rzucają... wydaje mi się, że mają dalej robaki... bo brzuszki takie nabrzmiałe. są strasznie kochane i uwielbiają się przytulać. puchatka załatwia się na zewnatrz, a tej gładziutkiej zdarzają się lekkie wpadki, ale jak na takie szczylusie jest nieźle.[/QUOTE] Justysiek, to może by je jeszcze odrobaczyć, tylko preparatem o większym spektrum, bo na razie były tylko na glisty. Jakbys mogła kupić, to oddamy Ci kasę. Agat pięknie współgra z koleżanką, wyglądają jak aniołek z diabełkiem:evil_lol:. Oczywiście Agat , mimo swojego nowego imienia w tej drugiej roli:eviltong:.
  22. Foty, to juz mag.da:), pewnie jutro zrobi wszystkim sesję, bo dzisiaj to juz późno było. Dziewczyny, zajrzyjcie na ten wątek, ma to przynieśc pomoc psiakom, ale ja prawie nic nie kumam .:eviltong: Czy to ma sens? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/231626-stream-dla-psiaków-Pomysł-na-akcję-BEZ-ZBIERANIA-PIENIĘDZY[/URL]!
  23. Muufinka, myślałyśmy ,że Bridż wyladuje u Ciebie, ale jak go nie chciałaś:eviltong:. Ale żeby się mag.dzie nie nudziło, to na miejsce Bridża przywiozłyśmy jej dzisiaj [B]6 psów, słownie sześć!!! [/B]Oprócz Frani, którą odebrałyśmy po sterylce z lecznicy zawiozłysmy tą parkę nierozłączków od meneli, czyli mix yorczkę z czarnym kundelkiem. Sunia od wczoraj źle sie czuła, nic nie powiedzieli Ance, tylko schowali ja,żeby nie widziała,że jest chora, bo by im zrobiła awanturę. Dopiero znalazła ja leżącą w stodole . Dzisiaj sunia dalej nie jadła, Anka pojechała z nią do weta, dostała trzy zastrzyki, podejrzenie zatrucia. Już nie było co oddawać jej z powrotem, tylko postanowiłysmy zabrac też i pieska. Psiaki już raz były ledwo odratowane, kiedy zatruły sie trutką na szczury, oczywiście tylko dzięki Ance, bo tak juz by nie żyły. Sunia była tak strasznie skołtuniona, mnóstwo rzepów miala na sobie, nie dało się powyjmowac, tak,że Anka zawiozła ja do fryzjera, Suńka zostałą wykąpana, pewnie pierwszy raz w życiu i ostrzyżona. No i jechałyśmy z Franią i tą dwójką do mag.dy . Zjechałyśmy już z głównej drogi i przy drodze biegnącej przez las Anka zobaczyła cos leżacego na poboczu , zawróciłyśmy, oczywiście sunia - leżała zwinięta w kłębek . Zaczęłyśmy ja wołać, a wtedy z traw wyszedł szczeniak, też sunia oczywiście. Szczeniaczka dała się złapać bez problemu, mamuśka trochę przestraszona uciekała, ale w koncu jakoś dała mi się wziąc na ręce i zapakować do samochodu. Dobrze,że Anka ma spory samochód, to się piątka zmieściła. Obejrzałyśmy to miejsce , czy nie ma więcej szczeniaków, ale nic nie widziałysmy. Zostawiłyśmy towarzystwo u mag.dy i wracałyśmy do domu, rozglądając się jeszcze po drodze i gdzies kilometr za miejscem, gdzie znalazłysmy psiaki zobaczyłyśmy biegnącą szosą szczeniorkę. Nie wiem, gdzie ona była , jak zabierałysmy sunie, musiała gdzieś odlecieć, albo schowac się w krzakach. Jak sie bidulka ucieszyła, jak ją zawołałam:). No i z powrotem do mag.dy, która sie bardzo ucieszyła na widok szóstego psa :eviltong:. Tym sposobem zajęłysmy wszystkie miejsca w hoteliku i nie ma juz gdzie wziąc tego psiaka z pieknymi oczami ze Swiętokrzyskiego, ani suni z Mostów. Nie ma miejsca, no i przede wszystkim nie byłoby na tyle psów kasy.
  24. Wet mówi,że wczoraj wieczorem było z Franią już dobrze, a dzisiaj będzie dopiero o 12-ej w lecznicy. Ang, ile waży Kropek?
×
×
  • Create New...