Jump to content
Dogomania

Maga100

Members
  • Posts

    1039
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maga100

  1. [quote name='LAZY'] A najbardziej boje się, że tak mi odbije, że się jednak przeobrażę i będę w podomce pomykać, wiecznie w garach siedzieć, chałupę sprzątać i dziecku nos wycierać...Łaaaa!!! [/QUOTE] nie masz szans, uwierz! Będziesz męczyć się i cierpieć :diabloti: [quote name='malawaszka']ale rozsądek żeby co? żeby tak czy żeby jednak nie? :lol:[/QUOTE] a ty nie szukaj popleczników do NIEMANIA :diabloti:
  2. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!! :mdleje: Leon Zdrów! :cunao::sweetCyb::sweetCyb: W końcu, w końcu coś dobrego Byliśmy dzisiaj u osławionego doktora onkologa psiego. Leon obadany, osłuchany, opukany, obmacany, popstrykany na rentgenie i obejrzany przez usg. NIE MA PRZERZUTÓW!!!!!!!!!!! :angel: Chlip, chlip. Ze szczęscia :placz: "W wykonanych badaniach brak uchwytnych zmian przerzutowych. Najcześciej szerokie usunięcie chirurgiczne daje wyleczenie całkowite". Ponadto dr Jagielski jest fantastyczny. We wszystkich aspektach. Fachowo zajął się wszystkim, a gdy usłyszał, że jadę spoza Warszawy wszystkie badania wykonał na miejscu i od razu i stąd wiem już teraz, że wszystko dobrze. Mam tylko co tydzień obmacywać Leonowi miejsce po cięciu czy nie pojawiają się zgrubienia. Ten rodzaj nowotworu (złośliwego niestety) cechuje wznowa miejscowa. Wtedy znów się wycina i dopiero wtedy chemia. Ale ponieważ działają wasze kciuki, wiem, że żadnej wznowy nie będzie. Leon jest panikarzem i trzęsie portkami nawet, gdy zbliżam się do niego z Frontlinem, aby mu wkroplić na kark. Wiedziałam o tym, ale dzisiaj w klinice mój pies przeszedł sam siebie. 40kilowe bydlę siedziało w kątku i trzęsło się jak młot pneumatyczny, gubiąc tony sierści (aż dziw, że nie wyszedł z łysieniem plackowatym) i ziejąc jak piec hutniczy. A rentgen...! :mdleje: :wallbash: Trzeba było zrobić trzy zdjęcia, na każdym boku i na płasko. Dwóch rosłych facetów i ja (nierosła) nie było w stanie ułozyć psa na stole. Leon potrafił tak się wczepić łapą o rant stołu, że nie sposób było jej odhaczyć. Dr Jagielski, o szerokiej praktyce, powiedział, że w życiu nie widział takiej paranoi i takiego tchórza W końcu tylne nóżki uwiązane, a ja trzymająca jedną reką dwie przednie łapy, a drugą głowę psa. Trzecią rekę :diabloti: zaciskałam na jego pysku - miał nie ziać. Domyślacie się, że stukilogramowy, sztywny fartuch ołowiany do ziemi nie ułatwiał mi sprawy :diabloti: Gdy po zrobieniu zdjęcia dr wszedł i powiedział, że trzeba powtórzyć, bo jedno nie wyszło, omało wszyscy nie omdleliśmy zanosząc się płaczem. Usg to już był drobiazg. Idąc do gabinetu z ultrasonografem dr powiedział, że pies będzie musiał leżeć na plecach unosząc się w powietrzu :diabloti:. Taki żarcik to był :diabloti: Wyszłam z lecznicy spocona, czerwona i śmierdząca i z jeszcze większym debetem na kocie. Ale co tam! Leon wybiegł wyrywając mi ramię ze stawów. Kocham mojego psa :p
  3. Magdaleno, no wiesz co, ja właśnie dlatego umieściłam to zdjęcie, gdyz ponieważ pomimo obecności Tadeusza, w salonie panował niezwykły ład i porządek :diabloti: Nie chcesz wiedzieć, jak wygląda nieład i nieporządek :shake: czyli prawie codziennie :roll: Co do reszty... ech.. mnie wciąż telepie. i wciąż myslę, co mogłam zrobić. I wciąż wychodzi, że nic i to jest przerażające. Gdy prowadzę i jedzie ze mną Tadzio, wciąż się rozglądam i analizuję, stąd WIDZIAŁAM tą pieprzoną terenówkę, jak na nas jedzie. I wiecie, to było najstraszniejsze. WIDZIAŁAM JĄ. Skręciłam koła, puściłam sprzęgło, żeby uciec na pobocze i chyba nawet koniec końców nie ruszyłam z miejsca, gdy w nas walnęła :shake: Jak sobie pomyslę, że mogłam np. jechac tico :shake::shake::shake: Dzięki niebiosom za długiego kombiaka :placz: I przysiegam, że nastepny też będzie conajmniej taki. Policjant (nota bene bardzo fajny!) opowiadał mi, że jeździ do wypadków, gdzie beznadziejni rodzice przewożą dzieci bez fotelików i wówczas nawet najmniejsza kolizja kończy się źle :shake: A przy takim wypadku, jak mój, dziecko rzadko wychodzi żywe :shake: Mnie się to w pale nie mieści!!!!! :angryy:
  4. Wiecie co, zastanawiam się CO JESZCZE fajnego mnie spotka? Od jakiegoś czasu wiatr w oczy i pod górę, pod górę. A może powinnam mówić o wielkim szczęściu? Miałam wypadek. Jechałam z Tadziem. Dziękuję temu, kto wymyślił foteliki dla dzieci! I dziekuję sobie, że nie kupiłam badziewia za 100zł. Nic się Tadziowi nie stało. Nic. A moja Laguna do kasacji... Samochód przede mną skręcał w lewo, więc czekałam grzecznie za nim, aż wykona ten manewr i zwolni mi pas. Patrzę w lusterko wsteczne, a tam... szarżuje na mnie wielka terenówka. Więcej nie pamiętam. Nie że straciłam przytomność czy coś, ale potem był już tylko amok. Terenówka wjechała w nas z całym impetem, nie wiem kiedy tamten kierowca zaczął hamować. Pamiętam, że usiłowałam uciekać w bok, ale byłam bez szans, bo przecież stałam. Rzuciło samochodem na samochód przede mną. Tadzio zaczął rozdzierająco krzyczeć. Nie pytajcie, co czułam, nie pytajcie...... Przyjechała policja i zaraz za nimi karetka. Nic Tadziowi się nie stało, po chwili już się uśmiechał i chodził. Lekarz po badaniu uznał, że wszystko dobrze, mam tylko obserwować. Ze mną też OK, choć chcieli mnie zabrać, bo coś mi trzasnęło w kręgosłupie. Nie zgodziłam się, bo nie mogliby zabrać dziecka, A. jechał z Warszawy i nie mogli czekać.... Przyjechał A. i chciał zabić tamtego kierowcę. Przyjechała moja mama i zabrała Tadzia. Nasze auto odjechało na lawecie. W ciągu 2 dni przyjedzie rzeczoznawca... Co z tego? Znam ten światek. Nie dostaniemy tyle, aby odkupić podobny samochód Potem pojechałam po Tadzia (mamy drugie auto na szczęście) i na wizytę do Szpitala Bielańskiego. Już wczesniaej miałam umówioną wizytę celem obejrzenia czy Tadzio poprawnie chodzi i dobrze stawia stopy. Przy okazji Tadzio i ja zbadani na okoliczność wypadku. Wszystko z nami dobrze, choć oczywiście Tadzia jeszcze dokładnie obserwować. I teraz jestem w domu i wciąż wali mi serce. Bo wciąż myślę o tym, że gdyby nie fotelik, to Tadziowi mogłaby się stać niewyobrażalna krzywda. I myślę o tym, że gdybym tam stała motocyklem, to już bym nie żyła. I że możesz być najlepszym kierowcą świata i jechać spokojnie i zgodnie z przepisami, a i tak nie wiesz co cię czeka, bo nie wiesz, kogo spotkasz na swej drodze. I że cmentarz jest pełen ludzi, którzy mieli rację i pierwszeństwo... Uważajcie na drogach. Na innych uważajcie. I żeby nie kończyć tak smutno... To poniżej to obiad. Bo prawdziwe, gotowane z poświęceniem przez mamusię obiadki, zdrowe i pożywne zjada Leon :roll: [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/aa5.jpg[/IMG] [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/aa4.jpg[/IMG] Tadeusz. Siedzi na kanapie, w jednym reku pilot, w drugim piwo. W TV film sensacyjny z Van Dammem :diabloti: [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/aa8.jpg[/IMG] czy aby nie dorzucić? [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/aa7.jpg[/IMG] i jutro wizyta z Leonem, zobaczymy co dalej [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/aa10.jpg[/IMG]
  5. wysłać wam? :diabloti:
  6. [quote name='clockwork']a grzybki też masz do adopcji????? ja chętnie :roll::roll:[/QUOTE] oczywiście, cały las pełen grzybków, zapraszam z koszyczkiem :diabloti: [quote name='malawaszka'][url]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/g3.jpg[/url] a w tych po prawej to co?????? [/QUOTE] a w tych po prawej już tez się pojawiły grzyby po ostatniej niedzieli :p
  7. a oto efekty :eating: [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/g1.jpg[/IMG] [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/g2.jpg[/IMG] [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/g3.jpg[/IMG] Tadzio nie będzie jadł. Jakby co więc, będzie do adopcji :evil_lol: [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/t1.jpg[/IMG]
  8. następnie dwóch głównych zbieraczy zasłużenie odpoczywa [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/sp7.jpg[/IMG] [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/sp6.jpg[/IMG] [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/sp10.jpg[/IMG] [quote name='malawaszka']hahahahaha fajowe chłopaki :klacz: czyścioszki :) pedanciki wręcz :grins:[/QUOTE] tak, jak bardzo dbam o czystość Tadeusza. Jak wiemy, brud i zarazki szkodzą, więc chronię moje dziecko wszędzie i zawsze. Mój pies też pozostaje czysty, ze względu na higienę dziecka
  9. Już pojutrze wizyta Leona. Mam nadzieję, że coś się rozwieje i będzie wiadomo co i jak. Czyli dobrze. U nas wysyp grzybów. Takich milionów prawdziwków i podgrzybków to najstarsi górale nie pamiętają :evil_lol: Nawet jak człowiek nie chce zbierać, to musi, bo one się rzucają pod nogi. Oczywiście, zbieranie ich z Tadeuszem jest fascynujące - bo on też zbiera. Najbardziej muchomory i plastikowe butelki. Zdjęcia znów przepięknej urody (komórkowe). Leon, hrabia, rzecz jasna, stąpa tylko po czystym meszku [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/sp1.jpg[/IMG] [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/sp2.jpg[/IMG] Tadzio posiedzi chwilę w wózku, owszem, ale tylko pod warunkiem, że dam mu CIASTKO. Tak, ciastko. Pełne CUKRU :diabloti: [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/sp3.jpg[/IMG] a gdy nie ma ciastka, to szuka grzybów [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/sp5.jpg[/IMG] [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/sp8.jpg[/IMG]
  10. mam tylko takie przepieknej urody, komórkowe [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/aa1.jpg[/IMG] [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/aa3.jpg[/IMG] [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/aa2.jpg[/IMG]
  11. [quote name='LAZY']Maga100...mój TZ zadowolony nie bedzie z Twojej dość skutecznej antykoncepcji ;) [/QUOTE] jeżeli się wahasz, to ja ci mogę więcej poopowiadać o urokach (sic!) posiadania potomka i wówczas sama się zaszyjesz :evil_lol: Rzecz nie dotyczy matek-polek, ale nie widzę, abyś się zapowiadała :diabloti:
  12. hahaha, GROSISŁAWA :roflt: [url]http://images8.fotosik.pl/466/f06a65e8c2fba088.jpg[/url] brawo, i o to właśnie chodzi, W POZIOMIE :diabloti: [url]http://images8.fotosik.pl/466/11eef0635f52cad8.jpg[/url] uśmiech na pewno nie po mamusi :evil_lol::evil_lol:
  13. A, Waszko, a ja będziesz brała ślub, to zaprosisz mnie na wesele, prawda? Tadziem zaopiekuje się ten, kto będzie zajmował się twoimi siostrzeniczkami :loveu: Dobrze wszystko obmysliłam, prawda?
  14. uprzejmie donoszę, że moja fanka Dominika żyje i miewa się dobrze. To pisałam ja, jej Królowa :loveu: A mój drugi pierwszy syn, Jan......... BOSKI!!!! :p I jest większy od Tadzia :evil_lol: To dziwne, w końcu to bliźniacy :hmmmm: W każdym razie ja aparatu nie wzięłam, a Debe nie miała :angryy: Szkoda wielka, bop bliźniacy BAWILI SIĘ RAZEM :placz:
  15. o rany, jak to rok??? :crazyeye: Tadzik tak szybko nie dorośleje :shake: Pamietaj jednak, że nie oznacza to, że już możesz ją pionizować! :roll::diabloti: Wszystkiego naj...!!!!!! :p
  16. a jak tam miewają się dziki? U nas jakiś megarozród, podchodzą pod dom, aż się boję co będzie zimą... :shake:
  17. świetne te małe domki. Mogłabyś takie porobić w ramach wieczornego rękodzieła :evil_lol:
  18. Alicja nie umie wstawiać zdjęć, Alicja nie umie wstawiać zdjęć ! :turn-l::turn-l: :diabloti:
  19. [quote name='dbsst']Składam na Twoje ręce życzenia [B]WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA KUBY[/B]..................................:new-bday::tort::BIG::laola:[/QUOTE] a dlaczego ty masz zapisane w kalendarzu urodziny Kuby, hę? :hmmmm: To podejrzane :diabloti: Alicjo, to ile kończy twoje dzieciątko malutkie? :evil_lol:
  20. [quote name='malawaszka']o ja pierniczę toż on prawie w moim wieku już :roflt:[/QUOTE] tak, niedługo będziemy dla niego za młode :evil_lol:
  21. [quote name='malawaszka']hahaha Maga100 - najnowszy środek antykoncepcyjny :roflt:[/QUOTE] właściwie to ja nie wiem, czemu ja się tak udzielam w tym temacie - przecież chcę, żebyście miały dzieci i się męczyło, tak jak ja! :diabloti:
  22. [quote name='malawaszka']ooo no ale Pierdy to jednak bardziej opłacalna spraw niż moja wiocha i tu pewnie nigdy nie dojedzie - a jak dojedzie to zimna :roflt:[/QUOTE] ale dojeżdżają z innej wiochy, nie z Warszawy. Waszeniu, mam pomysł na biznes dla ciebie! Załóż garkuchnię, na pewno jesteś świetna i rozmiłowaną w tym kucharką, i DOWOŹ sąsiadom. A przy okazji biednemu J. coś skapnie :evil_lol:
  23. Czasem zaglądam do ciebie i jak widzę, w dobrym momencie przyszłam, hehe. A więc, moja droga Lazy, dziecko (bachora, potwora, męczyciela ;) ) kocha się INACZEJ. Inaczej niż psa, inaczej niż TZta, inaczej niż własną mamę. Jedno z drugim nie koliduje, ale.... to że Idzie poświęcisz mniej czasu jest pewne. Inaczej się nie da. No chyba że zatrudniesz opiekunkę, która z wami zamieszka :diabloti:
  24. o cholera, cholera, cholera :-( a tak liczyłam na dobre wiadomości :shake: [quote name='malawaszka']Ty wiesz jak my mamy daleko do pizzerii???? [/QUOTE] a czy wiesz, że do nas, w końcu po długich latach dojeżdża pizza, tadam, tadam? :p:p:p
  25. no to odpoczywaj, tylko nie pij za duzo, bo w tym wieku, to potem trudno pozbyć się toksyn :diabloti:
×
×
  • Create New...