Jump to content
Dogomania

Maga100

Members
  • Posts

    1039
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Maga100

  1. Ale byliście na castingu w Mam Talencie?
  2. czyli to jednak Gezio jest pierwszy w tandemie? I tak ma być. Haniu, ile musiałabyś mieć psów, aby mieć w domu bałagan i brud? Zapłakałam nad twoim białym dywanikiem.....
  3. [quote name='Alicja']no taaaa ...siostrzane miłosierdzie ...ból zostawiłaś mi[/QUOTE] i jeszcze będzie ci kazała zapłacić!
  4. Nie pitol, nawet jak znów będzie syn, to spróbujesz po raz kolejny i próbować będziesz tak długo, aż urodzisz Matyldę. Bo inaczej niż przez swoją przyszłą córkę nie masz jak się ze mną spowinowacić (Tadeusz za męża nie pojmiesz!), a marzysz o tym, abyśmy mogły spędzać razem Wigilie i Święta Wielkiejnocy :diabloti:
  5. Tadzio w swoim mikołajowym prezencie... [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/gr7.jpg[/IMG] [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/gr8.jpg[/IMG] tak, Waszko, dobrze widzisz, na zewnątrz zmazrniety, nieszczęśliwy Leon, którego nie wpuszcza się do domu, nawet jak jest minus stopięćdziesiąt :diabloti: Mężczyźni do prac fizycznych, kobiety do garów [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/gr11.jpg[/IMG] zima sroga, zające podchodzą pod dom [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/gr9.jpg[/IMG] [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/gr10.jpg[/IMG]
  6. Twórz synową dla mnie, twórz :evil_lol:
  7. [quote name='Alicja']a ONA to pracuje dziś czy wypoczywa ??[/QUOTE] ONA ciagle pracuje, a po pracy znów pracuje, i tak do zaj...a [quote name='dbsst']ONA ciągle pracuje 24h na dobę matką jest przecież, wypoczywać będzie po tamtej stronie lustra.....................ale zanim tam dotrze to zostanie jeszcze teściową..........wzorce ma dobre będzie WSPANIAŁA[/QUOTE] dlaczego papugujesz po mnie? Teściową będą cudowną. Urodź córkę, to się przekonasz :diabloti:
  8. a czy te złote loki, to po mnie? :grins:
  9. oj, Magda, to nie tak, nie tak... Grosia była i jest mała i siłą rzeczy... to normalne... Klocek tak tego nie odbierał, mówię ci. Potem byłoby inaczej, wiem to....
  10. Nie mam słów. Przykro mi. Bardzo
  11. [quote name='Alicja'][B][FONT=Arial]Przed chwilą umarł Klocuś ....:placz::placz::placz::placz:[/FONT][/B] [FONT=Arial][COLOR=Navy][B]Pieseczku kochany Clockworku [*][/B][/COLOR][/FONT][/QUOTE] :crazyeye::crazyeye::crazyeye: nie rozumiem... jak to?
  12. [quote name='Vectra'] chciałam oznajmić , że rzucam palenie :diabloti: z półtorej paczki na dobę , teraz palę pół paczki .... biorę tabex .. co ciekawe , papierosy przestają mi smakować ... i obym w tym wytrwała .[/QUOTE] wow, pod wrażeniem jestem i oby się udało! :p Ja z racji mrozów na dworze, Tadeusza, pracy, jeżdżenia komunikacja miejską zeszłam do ok. 5 sztuk dziennie... samoistnie :p
  13. Wam to coś napisać, a liczyłam na pociechę :placz: Podpisano: ONA :obrazic: Vectruniu, widziawszy, odpisawszy.
  14. Do mnie nie przyszedł Mikołaj Święty :placz: Za to Tadeuszowi zostawił czterdziestąósmą ciężarówkę :roll: Muszę kupić większy dom, nie mam gdzie trzymać zabawek. Ja się boję co będzie po 24 grudnia ....
  15. o matko jedyna, co tu się dzieje?? Alicjo, ja ci zawsze życzę i cichcem się podglądam, bo nigdy nie jestem w temacie.
  16. [quote name='malawaszka']TAK! doskonale! to lepsze niż Twoje opowieści o tym, że Ty byś sobie pralkę moją wymieniła na nową :evil_lol:[/QUOTE] znacz się, jest sprawiedliwość na tym świecie, tak? Ty masz pralkę jaką masz, ja teściową, jaką mam. I jeszcze na dzień dobry, jak przyszliśmy Tadzio dostał ciastko. I zaraz drugie. Delikatnie napomykam, bo w końcu babcie sa od rozpieszczania, że może jednak ciastko później, bo Tadzio nie zje obiadu... -nie, nie, na pewno zje, bo babcia taki pyszny rososłek i taki pyszny kotlecik..! Chwilę później Tadzio zjadł dwie łyżki rosołu i wzgardził kotlecikiem. I co usłyszałam? Że on nie chce jeść, bo ja mu daję za duzo wody do picia i ma wypełniony nią żołądek.... :mdleje:
  17. [quote name='Hanna R.'] W takich sytuacjach najlepiej sprawdza się autyzm :lol:[/QUOTE] ale ja mam mieć autyzm, czy ONA? [quote name='malawaszka']trzeba było cyknąc fotkę :roflt: wtedy by dopiero minę zrobiła - więc następną fotkę :roflt: hahahahah aż się popłakałam ze śmiechu hahahahaha[/QUOTE] cieszę się, że dobrze się bawisz, Waszeniu :loveu:
  18. [quote name='malawaszka']i co??? podał JEJ kapcie????? :evil_lol:[/QUOTE] Tak :angryy: A powinien odpowiedzieć: jej, to znaczy komu, droga mamusiu? :diabloti: A potem też pozwolił JEJ zjeść w spokoju obiad :roll: Na koniec już w ogóle się spaliłam (jak zwykle, jak od zawsze), bo A. ubierając Tadzia JAK ZWYKLE nie umiał wyciągnąć mu paluszków z rękawa kurtki i JAK ZWYKLE powiedział: - beznadziejna ta kurtka. I mój napiety nerw pękł i ryknełam sobie: -to kup mu lepszą!!!! Zapadła cisza. Cisza. Cisza. Szkoda, że nie widziałyście miny mamusi :evil_lol:
  19. Boże, co za dom, co za dom! :shake: Rozpusta, brak zasad, brak higieny, brak konsekwencji. A kurzu jak nie widać, tak nie widać
  20. [quote name='Hanna R.']Nadal jesteś nieodpowiedzialną matką ... :shake: Co dziecku ze złamaną nóżką z czystych zębów ?[/QUOTE] o, jednak i mnie nawiedziłaś? A już myslałam, że już nie jestem ci potrzebna :placz: Jestem nieodpowiedzialna i jestem podła. Odkąd wróciłam do pracy, KOCHAM PONIEDZIAŁKI. Bo mogę jechać do pracy, gdzie odpoczywam po męczącym weekendzie 24h z Tadeuszem :diabloti: [quote name='Alicja'][B] co do sanek ....mój TZ raz zgubił Kubę :roll:[/B][/QUOTE] ale zorientował się? :evil_lol: Gdybym nie szła za sankami, to A. też nie wiem kiedy by się zorientował :roll: On miał misję: CIĄGNĄĆ i nic poza tym się nie liczyło.... A dzisiaj byłam u teściowej na obiedzie :roll: Dlaczego to nie była Hanna? :shake: Stoimy w przedpokoju, ja stoję koło teściowej, a ona do A.: - daj JEJ kapcie :diabloti: A potem: - nakarm Tadzia, żeby ONA mogła też zjeść (siedziałam na krześle obok). A potem wyciągnęła zdjęcia rtg swoich wnetrzności i opis i kazała mi czytać. PO CO? :crazyeye:
  21. I dzisiejsze sanki klatka po klatce lekki przegib [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/gr3.jpg[/IMG] synu mój, a mówiłem współpracuj na zakretach i rób przeciwwagę [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/gr4.jpg[/IMG] dobrze, dobrze, czego się awanturujesz? że śnieg za kołnierzem? życie to nie jest bajka [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/gr5.jpg[/IMG] a mamusia, jak widac, rzuciła wszystko i pobiegła ratować dziecko z zaspy :diabloti: Potem chciała zrobić sobie zdjęcie z dzieckiem, ale dziecko zaczęło ryczeć w niebogłosy, jak tylko wysadziłam go z sanek :roll: [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/gr6.jpg[/IMG]
  22. Ja sam, ja sam, ja sam, ja wszystko sam [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/gr1.jpg[/IMG] [IMG]http://i7.photobucket.com/albums/y294/Maga100/Tadzio/gr2.jpg[/IMG]
  23. a dlaczego odmóżdżony? To jeszcze cię popocieszam: idź i kup następną pralkę. Na pewno już będzie bez zarzutu. Wiesz, piorun i dwa razy.. wiesz? :grins: PS przypomniała mi się opowieść mojego ojca. W dobie głebokiego kryzysu i jeszcze głebszej komuny, gdy ja pojawiłam się niepodziewanie na świecie parze młodych studentów, jakimi byli moi rodzice ówczas, a mojej mamie ręce mdlały od prania pieluszek dla drogiej córeczki, mój tato wystał, wybłagał, wywalczył, wystękał i cudem zdobył pralkę. PRALKĘ. Nową. Cudowną. I... jak się okazało - zepsutą :evil_lol:
  24. Waszeniu, chciałam cię pocieszyć :shake: i rozśmieszyć. Czyli: chciałam dobrze, a wyszło jak zwykle :grins:
×
×
  • Create New...