Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. wieści od Koko; piesek akceptuje kazdego psa,z jakim wychodzi na spacer, zero problemów. Moze iść ze stadem zupełnie obcych kundli i nie stwarza awantur.
  2. Kasiu,na pewno pamietasz tego pieska,z którym witał się Maks,wychodziłyśmy z kościoła na uliczki. Taki bez uszka i ogonka, z dziadem był. Wiesz,ze własnie go wyrzucili z domu? pies jest w takiej depresji,że szok :( rzuca się jak oszalały po boksie. Na groby było trzeba pojechać,wiecie,trzeba ludzi zrozumieć.
  3. bardzo bym chciała. Nie znosze słyszec przez telefon :"on tęskni za schroniskiem". Słyszałam to dwa razy w zyciu i dwa razy pies wylądował na wieki wieków w schronie i juz tam zdechł. W samotności,bo tak,ukochał schroniskowy syf i samotność.
  4. [quote name='magdola']Toz to jakis inny podstawiony, rozesmiany pies...[/QUOTE] dziwne,zdjecia rozesmianego psa,zamiast łapczywie pijacego wodę na zapas. Ciekawe,kiedy asiory będą pozbywac się kotów?
  5. Ech,chcę wsio,co może jej pomóc.Caniviton jest lepszy od artlofleksu? to w postaci tabl,prawda? Ciotka doradzaj,bo pewnie masz doswiadczenie. Musiałam przekręcic nazwę.Na pewno zaczynało sie na Di.
  6. Super foty.rewelacja. troche podobna do Lorci,tylko z inteligentnym wyrazem pyska. Prawda,Gameta?
  7. Hop poszedł wczoraj do domu. Oczywiscie pierwsze godziny-zszokowany,biegał kilka godzin po pokoju,posikiwał. Miał 2 lata,gdy trafił z domu fo klatki w schronisku. 12, gdy wyszedł. On juz nie pamieta domu. Oni tam maja piekna budę w ogródku,ale czy w razie czego beda go chcieli trzymac w budzie,czy będą woleli zwrócic do schronu,bo tęskni za schronem-nie wiem. Wiem, tylko,ze psy,które nawet po 10ciu latach zostały zaadopowane na kilka dni,zwrócone siedza potem jak czuby przy kratach i czekaja na swoich ludzi. Najgorszy widok ,jaki mozna zobaczyc w schronie. czemu ja się nie cieszę?
  8. Ona coraz piekniejsza,a Wy robicie coraz ładniejsze zdjęcia :) sliczny ten bokserek na niesmiertelniku:)
  9. Kundelku,esti juz załapała,ze woda moze byc zawsze i nie ma sensu pić na zapas?
  10. Tak,jest w pawilonie,przeniesiona od końcówki lata.Jednego dnia byłam na spacerze z biegajacym psem,a dwa dni potem wyprowadziłam z boksu,w deszczowy dzien psa (myslę,ze deszcz,który trwał kilka dni "pomógł" jej) psa,który wlókł za soba tył.Wpierw na parę dni poszła do nowych kojców,potem juz pawilon. Znajomi psiarze przynosza koce,kołdry-specjalnie dla Miki.Zeby miała miękko. Była ogromna poprawa po (moze pokrecilam nazwę) zastrzykach diprotex czy jakos tak. Tzn przestała pełzać,a zaczeła jakos tam się poruszać.Natomiast na takie zbytki jak Artloflex-nie ma kasy. A ja wierzę w ten lek,bo widziałam efekt u starych psów. Poczatki były bardzo cięzkie dla niej,suka była zszokowana,nie rozumiała dlaczego nagle nie moze iść . Tego jej pytania w oczach do tej pory nie zapomne. Nosiłam jej tył na szaliku.Do tego nie pozwalała aby pracownicy jej pomagali,wybierała kto moze podejść. Obecnie kazdemu pozwala sie wyprowadzić, każdy wolontariusz moze do niej wejść. Szalik w tym momencie jest niepotrzebny,daje radę iść. Ale nadal jest fatalnie,tylko,ze ja się cieszę,bo widziałam jak było miesiąc temu. Mika bardzo schudła.Zawsze była wręcz otyła. Teraz jest chuda.
  11. no jasne,to tylko takie nasze luźne,akademickie wywody,bo pies juz bezpieczny.
  12. tak,słuchajcie, po 1 listopada bede przytomna, zwarta i gotowa. Sunia musi wytrzymac te pare dni,bo nijak nie damy wczesniej rady. Brysiu,nie martw się :) niech tylko nam domek tymczaosyw nie umknie a wszystko bedzie dobrze.
  13. Ciotko Yunono, Ty sie dopiero rozkręcasz!
  14. by poszukiwac właściciela nie potrzeba funduszy... ale widac własciciel był,jaki był,skoro nie zauwazył braku psa. Po grand blue de gascogne,który pętał się po lesie juz chyba nic mnie nie zdziwi. Jedyny egzemplarz w Polsce - porzucony.
  15. wy ja gdzies ogłaszacie?
  16. NO! i na kolanach pozwalaja siedzieć! i pewnie w pyszczek całują! Do domu, gdzie bedzie traktowana jak u asiorów - potworów,suka na pewno nie trafi. Jaka nagła troska...
  17. Płochliwa jest adekwatnie do swojego wzrostu,nie jest to w żaden sposób kłopotliwe dla osoby,które miały psy o delikatniejszej psychice.
  18. Emilko,każdy bierze, co moze wziąć. Gdy masz płaskopyskie nie weźmiesz psów, które moga im zagrozić. One nie były piękne, gdy tam trafiały. Ani Vikta (zwłaszcza Vikta!) , ani Liszka, ani Dyzio, ani Jacek. Uważam, ze zbiórka na wysokiej jakości łożeczka jest przesadą i nie dołozyłabym się w zyciu do tego. Ale prosba o kastrację jest zwyczajną. Chociaż ja bym wolała zaoszczędzic i zrobic ja na swój koszt,żeby nie prosic ludzi,bo to samo w sobie jest dosyć...upokarzające dla osoby proszącej. Ale gdybym nie miała kompletnie kasy,to straciłabym resztki wstydu i błagała o pomoc dla mojego własnego psa.
  19. Swietne określenie "ma poczciwą twarz", dokladnie ja tak odbieram. Cieszę się,ze nie zbrzydła,gdy dorosła
  20. 207 poszedł do domu. Dzwoni kolezanka i mówi: "207 poszedł.Wiesz,ten taki kundel-kundel". Od razu wiedział o którego chodzi.
  21. ech,boście nie widziały wielkiej aścicy w rózowym polarze z rózowym futerkiem naokoło szyi... U nas w okolicy z reguły chodza pieski ubrane w getre z dziurami na łapki,az zal.
×
×
  • Create New...