-
Posts
26461 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by brazowa1
-
ja oferuje bazarek. Dziewczyny,nie dywagujmy nad kwotą,bo tu padały propozycje płatnej klatki za 450 zł. Tu chodzi o to,aby nie została na lodzie,jak z jednym,dużym psem niedawno została. Jest to pewna opcja dla Esti i szybka,bo blisko.Kane poznałam i jej ufam ( żebyście widziały,jak łapała zdziczałe,gryzace psy z Leśnej Jani! niezła jest) Fajnie,gdyby kundel jak najszybciej został zabrany,dom byłby szukany i tutaj i w Niemczech za posrednictwem fundacji ,która poprosze o pomoc,mam nadzieję,ze nie odmówią,bo ostatnio maja ze mna same problemy ;)
-
to ja sie nie nadaję. edit: a propos tego,co masz w pracy Betbet. Alem sie dzis wkur... Przez ostatnie dwa miesiace pracował obok mnie chłopak,taki zwyczajny młody łepek,ma jamnika.Starego,10 lat,z metryką.Byłam z niego dumna,ze go nigdy nie rozmnażał. Pięć godzin ze swojego życia poświęciłam na rozmowę o pseudo, o schronach, o bezdomności. Slicznie sie ze mna zgadzał. Przestał pracowac,zaczął inna pracę,gdzieś jako przedstawiciel w banku,dzis się pojawił,zależało mu na umowach; żeby załozyc konto w jego banku,niewazne na ile,byle załozyć,a on ma z tego jakies tam pieniądze. Zgodziłysmy się - z koleżeństwa," niech chłopak zarobi". I nagle on,podekscytowany rzucił do mnie hasło,ze dopuszcza swojego jamnika,bo chce miec po nim szczeniaka.Spokojnie (jak na mnie) wytłumaczyłam,dlaczego jest debilem,po czym stwierdziałam,ze ode mnie umowy miec nie bedzie,ponieważ ostatnie lata mojego zycia walcze z czyms,co on własnie robi. Ogromne zdziwienie ze strony innych osób,ze przesadzam,ze nie łączy sie koleżeństwa z hobby; jedyna koleżanka,która ma ode mnie psa ze schronu,rozumiała o co chodzi i ,że sorry,ale dla mnie sie łączy. Nauka dla młodego,ze jak jest się debilem,to sie tym nie nalezy głośno chwalić,bo mozna stracić. Dalsza część wspominek: Sułtan O dziwno znalazł dom-dobry dom,po pieciu latach w schronie,w wieku 10 lat. Uroczo wyciagał łapkę zza krat,w końcu sie ktos na to złapał,cwany pies:) Mieszka na Przymorzu,czesto widywany przez babke pracujaca w schronie. W ciagu tych pieciu lat raz był wyadoptowany,dziad spuscił go ze smyczy,zaraz po wyjsciu ze schronu....Sułtan zadowolony wybiegał sie wykapał w sadzawce i zadowolony przybiegł na obiad do schronu. Sam sobie otworzył bramkę. Anegdota jest to,że wolontariuszka go widziała na spacerze z innymi psami,Sułtan ja poznał,chciał sie dołaczyć,a ona go...odganiała!!!!!! bo w kagańcu był i jakos inaczej wygladał niz za kratami. Berek żyje. Tylko on został na starych kojcach.Zachował swój ogromny wybieg.Zabranie wszystkich psów stamtąd przypłacił ogromnym rzutem alergii,posmutniał bardzo. Chyba ma depresję. Daktyl był w schronie pół roku. Jeden z "kurdupli". Pozostał sopocianinem,widuje go bardzo czesto,jest szerszy niz dłuższy,pogodny,otwarty,radosny pies. Ma na imie Roki. Dolar Zyje, Ostatnia zime zakonczył w bardzo złej kondycji,od pól roku w innym boksie i znowu jest grubasem. Wiecznie chory na uszy,ma zrosty,trzy operacje za nim,poprawa tylko na kilka miesiecy. Madry pies-człowiek. Jako jedyny z boksu Marsa pozostał bezdomny. Zawsze napadał i ganiał wielkiego,spokojnego Dino. Az pewnego dnia byłam swiadkiem,jak Dino wyczerpał swoja cierpliwośc i oddał. Nie przeszkadzałam. Od tamtej pory Dolar darzył go wielkim szacunkiem. Jest jednym z moich ulubieńców. Gromit kilka lat w schronie,w "karcerze",nie dotkniety ludzka reką. Dobrze zresocjalizowany,nie ma na co czekac,za kilka tygodni jedzie do Niemiec.Musi byc dobrze.
-
Gameta,a czy agresja dozwolona? Czy cacy ma być? bo ja się na cacy juz nie nadaje,bo mi sie nie chce.
-
Przyjaciel dla leniucha. Grzeczne,ułożone pieski. PIKO MA DOM!!!
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
jednego weź......może chcesz szczeniaka podrosnietego? tą Tole niebieską? bo ona znowu do debila trafi,ma całe zycie przed sobą,a szykuje jej sie piękna schroniskowa kariera:( Jednego.Jeżeli tylko możesz. Którego zresztą chcesz. -
Pokochaj go mądrze.
-
wiąże znieczulenie i masowe porzucanie psów w schronach z rozpadem polskich rodzin. Kiedys była zona,mąż ,dzieciaki to wszystko było stałe i na zawsze. różnie bywało,ale zony sie nie porzucało,dzieci tez nie,pies był,jako dodatek,bo fajnie jest go mieć.A teraz raz,że często dorośli ludzie,którzy z róznych względów odwlekaja posiadanie dziaciaka,biora sobie zamiast psa. Za pare lat decyduja sie na nowe dziecko,więc stare won. Dwa ,norma stało się porzucanie rodzin,więc cóż tam pies,to juz łatwizna. Wszystko naokoło mówi,ze zycie jest łatwe i przyjemne. Reklamy,filmy.Ze masz robić,na co masz ochotę,nie ograniczaj się,zyj chwila! Wymien wszystko na nowe.Czy nie masz prawa do szczęścia? Jestes klientem,płacisz,wymagasz. Chociaz,oczywiście nikt z ta łatwizną nie jest szczesliwy,bo szczescie jako takie nie istnieje,to stan pompowania adrenaliny,chwila. Nasikał ci w chacie,to daj do schroniska. Nie słucha się? jest niegrzeczny? ciagnie na smuyczy,warczy na dziecko? to go oddaj i wymien na lepszy model. za mało jest też pisania prawdy ,takiej prawdziwej o schroniskach i o zyciu schroniskowego psa. Bo nie mozna, Schroniska ,ludzie,którzy tam pracuja nie chca prawdziwego obrazu,zreszta im sie nie dziwię. Bo to nie oni sa źli,tylko ludzie,którzy rozmnażają i porzucają. Wiecie,kiedy była rekordowo mała liczba psów przyjeta do schroniska? w 2007 roku chyba,kiedy pracowała w schr Millarca,a mysmy z Akuchą pisały "dzikie" (bo nie zatwierdzone,nie cenzurowane ) ogłoszenia dawane na trójmiejskich. Wtedy do schr przyszło do konca roku jakies 150 psów.Dla porównania-tylko teraz ,w połowie pażdziernika było przyjetych jest już 220. Ktos lubi T. Tymańskiego? jak tak,to szybko przestanie lubić.
-
uwielbiam pieski w płaszczykach :)
-
ja uważa,że to jest szansa dla suni,ogromna i to juz wielka rzadkośc na Dogo-darmowy DT. Obciążenia jakie mogą dla Ciebie wyniknąć: Kasiu, sunia jest ledwo łażaca z uwagi na stawy. Wiek,mogą wyniknąć różne sprawy zdrowotne. No i koszty... Nie wiem,czy część kojca jest zadaszona,po prostu gdyby były duze sniegi,ona sobie nie wychodzi scieżki.Więc doadtkowa praca dla Ciebie,bo trzeba jej odgraniac śnieg zimą. Sunia jest wysterylizowana,więc towarzystwo jakiegos nieagresywnego psa-samca,byłoby dla niej miłe. Pieska trzeba zaadoptowac ze schroniska,czyli wziąć za nią prawne zobowiązanie,czy zgodziłabyś sie być jej prawnym włascicielem? BO ktos musi ;) Kasiu,znamy sie tylko z netu,nie miej nam za złe,gdy bedziemy sie dopytywac,dobrze? Czy zgodzisz się spotkac z kims z okolic,kto potwierdzi istnienie budy i istnienie Ciebie?
-
Temu psu nie jest potrzebny Jamor.Poza tym,Jamor ma hotel aldazowy. Widziecie Esti w Aldazie? Delikatny,kilkukilowy piesek,oszołomiony. Fakt,kupy nie bedzie robił w łożku,tylko w aldazie i sytuacja zostanie naprawiona. Suka tego nie robiła i przestanie robić,jeżeli bedzie wychodziła na normalne spacer,jeżeli dostanie codziennie pić,a nie sporadycznie,gdzie pije wtedy tyle,aż nie jest w stanie zapanowac nad pęcherzem. Spokój,akceptacja,to wystarczy. Oczywiscie naprawa nie potrwa kilka dni, tylko kilka miesięcy.
-
Nie sadziłam, że to kiedys napiszę - Gromit ma DOM
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
3 tygodnie,przesuneło sie,z przyczyn najzupełniej oiektywnych-z powodu daty szczepienia na wsciekliznę. -
Astusiowy wdzięk.Trufla zbyt szybko przekroczyła TM :(
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:) Nareszcie ma głupie pomysły!!!! -
Astusiowy wdzięk.Trufla zbyt szybko przekroczyła TM :(
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
baaaardzo słusznie :) wiec słodka boksinka z Trufli :) -
Nie sadziłam, że to kiedys napiszę - Gromit ma DOM
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
od kilku dni jest obywatelem Europy,z unijnym paszportem. -
ja też :) i przekazałam do organizacji prozwierzecej,tez zgłaszali.
-
Violcia leśnojaniaczka. Historia złotego słoneczka.
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Ech,Racuchu,czekamy na fotki,Olu,jak zniosłas rozstanie z asystentką? Luka,co? I ten Racuszek,który juz dawno miał gryźc ziemię,bo chory na serce i łysawy i na pewno cierpi żyjąc i oddychając,pod opieką Oleńki stał sie futrzastą,zawadijacka kulą,a teraz do tego znalazł ludzi,którzy chcieli właśnie go! Dwa uratowane pieski :) -
Astusiowy wdzięk.Trufla zbyt szybko przekroczyła TM :(
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
co Wy tak nagle z tym boksem? hę? -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
brazowa1 replied to Energy's topic in Już w nowym domu
dla mnie to nie jest pudelkowate,to curly. Ale cudo !