-
Posts
6875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asher
-
[quote name='Mrzewinska']Film z akcja maliniakow antyterrorystycznych jest filmem reklamowym. Prosze to brac pod uwage. Bardzo pieknie pozorant wystawil reke przez okno samochodu.[/quote] I zgrabnie się z auta wytoczył ;) Jakoś trudno mi uwierzyć, że niewielki pies - choćby i super nakręcony - jest w stanie wywlec przez okno furgonetki taki kawał chłopa... No i mnie róznież wydaje się, że pies wgryzł się nie w rękę, tylko w jakies cuś. I, że został do tego wgryzienia się z premedytacją sprowokowany...
-
[quote name='Basia i V']Do tego dochodzi niewiedza, a na wskutek tego calkowity brak socjalizacji i z calkiem normalnego psa robi sie rozhisteryzowany idiota. Jak do tego dolaczy sie histeria wlasciciela - zaczyna sie dramat.[/quote]Z moich skromnych, "osiedlowych" doświadczeń wynika, że nie zawsze. Spora część tych strachliwych piesków chodziła do psiego przedszkola, na spacerach też miała i ma kontakty z innymi psami, właściciele sa całkiem rozsądnymi psiarzami. Zauważyłam za to jeden wspólny mianownik - te psy są takimi "owieczkami", czy, jak kto woli "plasticzkami". I teraz gdybam, ale... wydaje mi się, że hodowla w kierunku psów niekłopotliwych, czyli psów bez popędów skutkuje pewnym obniżeniem odpornosci psychicznej - psy są miększe, mają obniżony próg stresu, a na dodatek nie odreagowują go, nie "resetują" się. I przez to jakieś nieprzyjemne zdarzenie, które po "normalnym" psie spłynęłoby, jak po kaczce, u "plastika" może spowodowac silny i trwały uraz... [quote name='PsySportowe.pl'] Co do dopuszczanie ONkow do hodowli... W normalnych warunkach (czyli z widownia i normalnym sedzia) latwiej jest zdac korung niemiecki (SV) niz polskie testy dla ONkow (mysle o tych, gdzie ONek jest przywiazany do slupka i pozorant atakuje)...[/quote] A mógłby ktoś dokładnie opisać, jak wyglądają testy psychiczne na niemieckim korungu? Może da się obejrzeć jakieś filmy? Czy może chodzi o to, że, choć testy są podobne do polskich, to są łagodniej oceniane?
-
Lisica, przecudnej urody jest ten wasz Misio! AM, zapisuję sobie film :razz: Szacowany czas: 58 minut :mdleje: :lol:
-
Ja wstępnie. Bo to zależy, niestety, od samopoczucia mojego suczydła...
-
[quote name='AM']asher, musisz sobie zainstalowac kodeki np. TAKIE :cool3: No kurczę, co za czary mary z tym soim postem wyprawiasz, hę? :mad: Zaraz spróbuję sobie to zainstalować ;) [quote name='Marta i Wika']To albo trzeba poszukać przyczyny dla której pies nie wykonuje tych komend (czasem egzekwowanie komend na siłę może pogorszyć jeszcze sprawę), albo zastanowić się czy pies na pewno je zna w wystarczającym stopniu. Marta, wadą (jedną z wad ;)) szkolenia "pozytywnego" jest to, że stajemy się bezsilni wobec zachowań samonagradzających się. Po prostu możemy nie być w stanie zaoferowac psu większej nagrody niż to zachowanie psa, które staramy się zmodyfikować, jak np. ugryzienie i zdobycie rękawa. I co wtedy? Po drugie raczej trudno jest w "racjonalny" sposób dotrzeć do psa będącego w stanie bardzo silnego pobudzenia, a własnie taki bardzo sliny stan pobudzenia często występuje u psa podczas treningu obrony i to ów stan może właśnie być przyczyną niewykonania komendy. I co wtedy? Moon, w topiku "tresura" w dziale ON ;) AM, nie próbowałam, bo ten mój mułek zacina się na etapie łączenia się z serwerem, na który wrzucasz filmy.
-
[quote name='AM']asher, trzeba kodeki zainstalować :cool3:Po pierwsze nie umiem :angryy: Po drugie to chyba nie w tym rzecz, bo niektóre mi się otwierają bez problemu, a poza tym, jesli nie mam kodeków to mi mój mądry windows mówi o tym - przy twoich filmach milczy, jak zaklęty ;) Podejrzewam, że mój przymulasty komp nie radzi sobie z wielkością filmów... :shake: ------ Edit. AM, gdzieżeś podziała sowjego posta? :mad: Podejrzewam, że topik i tak pójdzie do kosza, dlatego tak sobie beztrosko offuję :evil_lol:;)
-
Też bym ci pokadziła AM :lol: Ale mi się twoje filmy nie wyświetlają :angryy: :placz: A właściwie odzywam się tu tylko po to, żeby zapytać jaki jest sens zakładania kolejnego topiku o kolczatkach? [quote name='Rinuś']Zakładam ten temat tutaj ponieważ do szkoleń prawie nikt nie zagląda...a ciekawi mnie opinia dogomaniaków na ten temat... Do działów szkoleniowych zaglądają ci, których szkolenie interesuje. Jeśli kogoś nie interesuje, to po co z kimś takim rozmawiać o szkoleniu? :roll:
-
Uuuu, angina, współczuję :shake: Szybkiego wyleczenia! :kciuki: A mail o goldenach do mnie przyszedł :angryy: Ja myślę, że to nie przypadek,że się uaktywnił przed świętami. Niezły chwyt marketingowy :angryy: Dzieci męczą rodziców o pieska, rodzice dostają email, decydują się na adopcję, pokazują dzieciom, dzieci się cieszą, a jak sie okazuje, że za pieska trzeba jednak zapłacić, to częśc rodziców się pewnie złamie, żeby nie psuć dzieciom świąt. WRRRRRRRRRR :angryy::angryy::angryy:
-
[quote name='marmara_19']nie wsytarczyloby wkleic tego do ejdnego watku an tym podforum?wkurzajce to widziec wszedzie;/[/quote]A nie mogłabyś zwrócić uwagi grzeczniej? :roll: BTW wkurzające jest też czytanie postów z taką ilością literówek ;/ Elu, Marmara ma rację, to co robisz, to spamowanie...
-
[quote name='Azawakh']Podane przez Ciebie przykłady Orange i Play nie końca odpowiadać mogą rzeczywistości ponieważ są to firmy ze sobą spokrewnione na zasadzie firmy córki tak jak Era i Heya.[/quote] A to już chyba czepianie się słówek? :razz: Czy w takim razie napisanie "jak Orange dla Ery" będzie ok? :evil_lol:
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[B]Waszko[/B], takie objawy, jak ma Pepa dają niestety artrozy/zwyrodnienia. Ja bym poszła do weta, sterydu nie pozwoliła dać, ale zrobiła RTG. Jeśli wyjdzie zwyrodnienie, to raczej daje się niesteroidowe leki przeciwzapalne (rimadyl, meloxicam). No i wspomagacze: glukozamina, chondroityna, ewetualnie kwas hialuronowy. A jeśli zwyrodnienie nie jst duże, to zamiast NLPZ proponowałabym ci ziołowy Reumaphyt. Działa może słabiej, ale nie daje aż takich skutków ubocznych. Ważne, żeby w trakcie podawania NLPZ podawać osłonowo ranigast. No to teraz następny wykład :evil_lol: Na odpryszczkę jedyną radą jest podniesienie odporności. Opryszczkę wywołują wirusy, a z tymi organizm zazwyczaj musi sobie poradzić sam. Przekuruj się np. beta glukanem, który silnie stymuluje układ immunologiczny. Ewentualnie echinaceą. [quote name='AnkaG']A ja palę i nie zamierzam przestać bo to jedyna przyjemność jaką mam obecnie z życia. :eviltong:[/quote] [B]AnkaG[/B], już cię lubię :loveu::loveu::loveu: [B]Weszka[/B], a co ty robiłaś w Jaworznie? :razz: Mam tam kupę rodziny :multi:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Na belgowym forum - słusznie moim zdaniem - zauważono, że inne tatuaże leżą przede wszystkim w interesie właścicieli psów pkprowskich. Bo ZK jest jednak dużo bardziej znaną organizacją. I jeśli ktoś znajdzie psa, a u psa znajdzie tatuaż, to zgłosi to raczej do ZK, niż do PKPR. A jeśli okaże się w ZK, że pies danej rasy z danym tatuażem nikomu nie zaginął, to osoba, która psa znalazła pewnie odpuści sobie dalsze poszukiwania właściciela, bo niekoniecznie będzie wiedziała o istnieniu PKPR. Oficjalnego zdania PKPR w tej sprawie nie znam, na belgowym forum wypowiadała się tylko hodowczyni belgów z PKPR, a nie przedstawiciel zarządu tej organizacji. Zdziwiłam sie jednak, że ta osoba (hodowczyni) problemu nie widzi, a poruszenie kwestii dublowania tatuaży uważa chyba za nagonkę na PKPR :roll:
-
[B]Aga[/B], a może to jednak ten uraz psychiczny? :hmmmm: Plus ewentualnie podraznione lekko dziąsła - może jak się kociamber urazi, nawet leciutko, to mu się przypomina, jak go wcześniej bolało? No bo jaki wpływ miały by na to robaki? Gdyby to był brak apetytu to owszem. Ale piszesz, że Felek apetyt ma, tylko jedzenie musi być rozdrobnione... Może jakiś żel przeciwbólowy do zębów by pomógł? Na pewno są takie dla zwierząt, ale nie pamiętam nazwy. Ludzkie pewnie też byłyby ok, ale mogą zwierzakowi nie smakować, bo chyba są zazwyczaj dośc intensywnie miętowo - eukaliptusowe (choć z drugiej strony koty mają czasem dziwne upodobania, może Felek akurat by zasmakował? ;)). Ja ci się wcale nie dziwię, że masz już dość, ciągnie się to i ciągnie i w sumie wciąż nie wiadomo co jest grane :shake: Trzymajcie się mimo wszystko :) A co słychać u Wektora? :cool3:
-
Ja postanowiłam się w tym roku zmierzyć z plackiem karmelowym według przepisu Hanki R. :cool1: A mamusia piecze mi sernik z zapiekaną pianką :loveu:
-
Dzięki za doprecyzowanie. Terminologii fachowej nie znam za dobrze. W każdym bądź razie pisząc, że "nie jest właścicielem" psa miałam na myśli właśnie to, co napisałaś powyżej. I tak sobie myślę, że gdyby tylko na forach błędnie interpretowano te przepisy, to jeszcze małe piwo. Niestety podobnie potrafią je zinterpretować same schroniska, i władze nad nimi. Przykład? Choćby ten wątek... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=88756[/URL]
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
asher replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[B]Vectra,[/B] gratuluję wymigania :multi: I współczuję mysich przeżyć :shake: Silna baba z ciebie, ja bym nie dała rady zabić takiego stworka... Ale może dlatego, że kiedyś miałam mysza, jako domowe zwierzątko, w akwarium, był całkowicie osowojony, przybiegał na wołanie, domagał się pieszczot i takie tam... ;) Co do Lalki, to tak sobie pomyślałam, czy się nie nadziała na jakieś chemikalia. Dawno, dawno temu, kiedy byliśmy młodzi piękni i głupi na imprezie mój kolega chlapnął sobie ludwika, czy innego ajaksa... Nie pamiętam już czy był tak pijany, że butelki pomylił, czy może się z kimś założył... No, pijany to był na pewno :p I rano, kiedy się obudziliśmy, naszym oczom, zamiast kolegi ukazał się... Muminek :evil_lol: Chłopak był masakrycznie spuchnięty na gębie i niebieściutki, jak bezchmurne niebo... :evil_lol: Teraz to latwo się z tego śmiać, ale wtedy była niezła panika :shake: Mało się nie udusił, spędził jakiś czas w szpitalu... Na szczęście odratowali. A ksywka mu została :evil_lol: Poza tym natchnęłas mnie, zaraz idę poprasować :p Już od kilku dni leży w łazience, na koszu z bielizną stertka zdjętych z suszarki ręczników. Stertka jest pokaźna, cały czas mi się rozwala i ja cały czas ją z powrotem na tym koszu układam, bo wiem, że jak wepchnę do szafy, to już nie uprasuję :evil_lol: Wkurrr mnie strasznie to ciągłe rozwalanie, składanie, rozwalanie, składanie, ale prasowac mi się nie chciało jeszcze straszniej :evil_lol: -
[B]Beata[/B], dzięki :) [quote name='ulvhedinn']3. Wyłapywanie bezdomnych zwierząt[B] oraz [COLOR=red]rozstrzyganie o dalszym postępowaniu[/COLOR][/B] [B][COLOR=red]z nimi może [/COLOR]odbywać się wyłącznie [COLOR=red]na mocy uchwały właściwej rady [/COLOR][/B] [B][COLOR=red]gminy[/COLOR][/B], podjętej po uzgodnieniu z państwowym lekarzem weterynarii działającym (...) Czyli gmina decyduje, co dalej robi z wyłapanymi zwierzakami bezdomnymi....[/quote] Jasne. Decyduje. Ale to przecież nie oznacza, że gmina staje się, przed upływem terminów podanych w KC, właścicielem psa. A ponieważ gmina się takim właścicielm nie staje, to nie może przekazać takiego psa schronisku [U]na własność[/U]. I dalej, skoro schronisko nie staje się właścicielm psa, to nie może go przekazać na własnośc osobie adoptującej. Oczywiście, umownie, potocznie osobę, która adoptowała ze schroniska psa o niewiadomej przeszłości będzie się nazywać właścicielem. Taka osoba może podejmowac decyzje w sprawie psa, np. podpisać zgodę na operację, itp. Ale w sensie prawnym właścicielem stanie się dopiero po upłynięciu podanych w KC terminów.
-
Charakter wilczaka... tu mam wątpliwości...
asher replied to zPeronowki's topic in Czechosłowacki wilczak
[quote name='Gaga']Noo mialas do nas na cwiczak przyjechac ;)[/quote]No właśnie w tym kontekście to napisałam :) Że mimo coraz większych wątpliwości, nadal chcę przyjechać. Ale to raczej już po nowym roku ;) Aaaaa i małe sprostowanie, bo tak mi się jakoś głupio napisało... Oczywiście nie myślę sprawieniu sobie belga tylko dlatego, żeby przygotował mnie na posiadanie w przyszłości wilczaka :lol: -
[quote name='jefta']Oczywiście ZK potrzebuje zdrowej konkurencji-takiej, która wysoką jakością zmusi molocha do zmian, ale nie takiej, która się pod molocha podszywa :shake: Tak obrazowo: [B]Potrzeba takiej konkurencji jaką jest "Play" dla "Orange" , ale nie takiej jaką jest "Panosonik" dla "Panasonika"[/B][/quote] Świetnie napisane :) A na forum belgowym wycztałam jeszcze o dublowaniu systemu znakowania, w wyniku czego są psy tej samej rasy mające identyczny tatuaż - jeden z ZK, drugi z PKPR :crazyeye: Oczywiście PKPR nie widzi w tym żadnego problemu :shake:
-
[quote name='ulvhedinn'][B]Art. 187. [/B]Pieniądze, papiery wartościowe, kosztowności oraz rzeczy mające wartość naukową lub artystyczną, które nie zostaną przez uprawnionego odebrane w ciągu roku od dnia wezwania go przez właściwy organ, a w razie niemożności wezwania - [B]w ciągu [COLOR=red]dwóch lat[/COLOR] od ich znalezienia,[/B] stają się własnością Skarbu Państwa. [B]Inne rzeczy stają się po upływie tych samych terminów własnością znalazcy, jeżeli uczynił on zadość swoim obowiązkom; [/B]jeżeli rzeczy są przechowywane przez organ państwowy, znalazca może je odebrać za zwrotem kosztów.[/quote] [B]Ulvhedinn[/B], ale art. 187, jak zresztą jasno wynika z jego treści dotyczy: [LIST] [*]pieniędzy [*]papierów wartościowych [*]kosztowności [*]rzeczy mających wartośc naukową lub artystyczną[/LIST]Gdzie tu mowa o psach :???: ;) [quote name='ulvhedinn']Te czternaście dni to wynika zazwyczaj z uchwały gminy, na którą jest nałożony obowiązek zajęcia się bezdomnymi zwierzętami. Prawo do decydowania o "dalszym postepowaniu" daje gminom ustawa o ochronie zwierząt.[/quote] Ale przecieź przepisy lokalne nie mogą stać w sprzeczności z przepisami ogólnokrajowymi. Czy wyobrażasz sobie np. sytuację, w której powiedzmy gmina Kozia Wólka uchwala sobie przepis, że w godzinach od 12 do 14 na terenie gminy dozwolone są kradzieże? I jak myślisz, czy taka uchwała miałaby moc prawną? ;) W sprawie nabycia własności znalezionych rzeczy ruchomych (czyli m. in. psów) KC wypowiada się jasno - stajemy się ich właścicielami po 3 latach nieprzerwanego posiadania w dobrej wierze (z wyjątkiem rzeczy wymienionych w art. 187 i być może jeszcze jakichś innych, których kwestię reguluja inne artykuły KC). Nie dotyczy to oczywiście sytuacji, kiedy pies ma własciciela i ten właściciel nam go sprzedaje/oddaje - wtedy kupiec, czy osoba obdarowana staje się włascicielem od razu. I moim zdaniem tylko w takim przypadku schronisko staje się właścicielem psa (ale tu dopiero po dwutygodniowej kwarantannie! Czyli nie od razu) - gdy psa do schroniska przyprowadza właściciel i zrzeka się własności, najlepiej na piśmie. Nie znam dokładnie przepisów dotyczących schronisk, możliwe jednak, że w innej sytuacji, tzn. na przykład psów znalezionych na ulicy, kiedy nie ma pewności, czy nie mają one własciciela ten termin dwóch tygodni oznacza możliwośc rozporządzania psem, np. podejmowania decyzji co do jego leczenia, sterylizacji, a nawet oddania do adopcji - [U]ale to nie jest równoznaczne ze staniem się prawnym właścicielm psa.[/U] I trzeba brac pod uwagę, że w tej sytuacji poprzedni właściciel psa i tak ma trzy lata na jego odzyskanie - zgodnie z przepisami KC. Nie może jednak pozwac schorniska do Sądu za to, że bez jego wiedzy i zgody rozporządzało jego psem. Postaram się ściagnąć do tego wątku prawnika (którym ja nie jestem). Bo możliwe, że źle rozumuję ;)
-
[quote name='ulvhedinn']14 dni w przypadku schroniska.[/quote] Ale na jakiej podstawie tak twierdzisz? Jakie niby przepisy o tym mówią? Bo na pewno nie KC. [quote name='ulvhedinn']W przypadku znalezienia przez osobę prywatną dwa lata, lub jeden rok, jeżeli właściciel wiedząc, gdzie się pies znajduje nie zgłosił się po niego.[/quote] I tu tez bym polemizowała. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=1282993&postcount=5"][COLOR=red]TUTAJ[/COLOR][/URL] są zacytowane odpowiednie przepisy Kodeksu Cywilnego. Czyli nie rok, nie dwa, a TRZY lata. No, chyba, że od tamtej pory znowelizowano KC? A jaki związek z tematem ma art. 187 KC?
-
Berku, tez o tym myślałam. Na mnei na przykład przy "lżejszych" bólach działał, ale już po operacji nie, widać ból był zbyt silny. U Sabiny jednak to nie wchodzi w grę, bo gdyby ból był zbyt silny, to movalis tym bardziej by nie działał... Jutro idziemy do weterynarza, niech pokombinuje... Mam nadzieję, że Święta będą w miarę spokojne. Zostaję z psami sama, bez auta w razie czego, tfu, tfu... Ale i tak wolę zostać, niż pojechac w miejsce, gdzie nie ma czynnych lecznic weterynaryjnych :shake: (nie pytajcie, co na to rodzina :roll: Jakoś nie rozumieją moich motywów. Ale chrzanić, Słonina ważniejsza :loveu:)
-
[quote name='BeataSabra']Tramal w czopkach może powodować krwawienie z odbytu.... Może na zmianę stosuj z tramalem w kroplach??[/quote] W ogóle odstawiłam Tramal, jakieś dwa tygodnie temu, bo... nie działał... :-o Przy ostatnim pogorszeniu lekarz zmienił Sabinie Movalis na Tramal. Przecierpiała tydzień, do chwili, kiedy zasugerowałam wetowi, czy mimo Tramalu nie wrócić jednak i do Movalisu... Potem przez jakiś czas trzymałam sucz na zestawie Tramal + Movalis + kwas alendronowy. Ale w związku z tym krwawieniem, żeby dojść, co je powoduje, zaczęliśmy z lekarzem eliminować poszczególne leki. Najpierw odstawiłam alendronian. Potem Movalis. Krawienie nie minęło, za to bez Movalisu Sabina praktycznie od razu poczuła się gorzej - mimo zwiększenia dawki Tramalu do 1/3 czopka co 8 h (wcześniej brała co 24 h). Wrociłam więc do Movalisu i już następnego dnia suka czuła się lepiej. Stopniowo odeszłam od Tramalu - sucz nadal czuła się dobrze, a krwawienie ustało. Movalis na ogół utrzymuje ból w ryzach. Ale czasem, kiedy guz się uaktywnia tak, jak teraz - Movalis przestaje wystarczać. Po pewnym czasie Sabna znów zaczyna czuć się lepiej, więc chyba wynika z tego, że guz uspokaja się samoistnie, to raczej nie działanie leku. Zastanawiam sie też, dlaczego Tramal nie działa... :niewiem: Może to wina sposobu podawania, może nie wchłania się dobrze z jelit... Jutro powiem lekarzowi o tych kroplach, może będą skuteczniejsze. Dzięki za sugestię, Beata :)
-
[quote name='sylwia i boksery'] Nie dowiemy się niczego o kwalifikacjach i oficjalnych dokumentach,jakie posiada drugi pozorant.[/quote] Jak to "nie dowiemy się"? :-o Przecież jak byk stoi, że molos formalnych uprawnień nie ma. Jak byk stoi też na jakich imprezach mimo to pozorował. Co jeszcze można na ten temat napisać? Jeśli ktos chce się dowiedziec o kwalifikacjach molosa więcej, to musi to sprawdzić na własne oczy. No bo jak inaczej? :niewiem:
-
[quote name='Axusia']Hmm, jesli pies jest tak daleko to jak załatwia sie krycia ? Trzeba jechac az tam ?:roll: Wiele psów fajnych własnie mieszka daleko, szkoda :icon_roc:[/quote] Niekoniecznie trzeba jechac aż tam ;) Czasem własciciel reproduktora zgadza się go na jakiś czas wypożyczyć i wtedy pies czasowo mieszka w innej hodowli.