-
Posts
6875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asher
-
Ufff, Iza, to wspaniale, że wieści są pocieszające. Malutki to twarda sztuka :) I jest pod cudowną opieką :) Kciuki nadal trzymam!!!!
-
[quote name='lidush']Maluch jest już w nowym domku:multi:[/quote] Cieszę się :) [SIZE=1]Lidush, wysłałam Ci PW ;)[/SIZE]
-
[quote name='mch']nie zbuduje sie wizerunku polskiego dobrego ona tak jednym przepisem , polacy je omijają , oszukują , jacys tam sedziowie prób pracy im to umozliwiają , nie róbmy sytuacji ze hodowcy musza cos zrobic tylko bo chcą coś zrobic , wtedy to cos bedzie prawdziwsze .[/quote] Mch, ale akurat regulamin licencji ON stworzył nie kto inny, a hodowcy ON właśnie. Więc wniosek jest jeden: nie bardzo chcą... Więc może jednak coś by się zmieniło wtedy, gdyby chcąc nie chcąc - musieli? I dlatego uważam, że powinno się jeśli już nawet nie zaostrzyć wymogi hodowlane, to przynajmniej tym "dodatkiem" do hodowlanki, jakim jest licencja promować naprawdę rzetelne, ambitne hodowle. Pomóc im się wybić, wyróżnić z całej masy hodowlanego chłamu. Takie postępowanie też przecież miałoby walor edukacyjny. Bo co z tego, że przysłowiowy Kowalski poczyta sobie na forum pisaninę jakiejś ayshe, mch, czy asher. Skoro hodowca mu powie, że matka jego szczeniaków nie ma IPO, bo jej to do niczego niepotrzebne? Bo jakby było potrzebne, to przepisy hodowlane nakazywałyby jego zrobienie, a skoro nie nakazują...? Założę się, ze Kowalski uzna, iż skoro "mądrzy ludzie od owczarków" uznali, że IPO ONom niepotrzebne, to widocznie naprawdę tak jest. Bo dla Kowalskiego "mądrzy ludzie od owczarków" będą większym autorytetem, niż anonimowi użytkownicy forum internetowego. Popyt na byle jakie psy zawsze będzie. Bo te psy będą tańsze. Bo nie każdemu będzie zależeć na dobrym psie. Bo wielu ludzi po prostu chce mieć ładnego owczarka. Rzecz w tym, żeby temu Kowalskiemu "odgórnie" pokazać, że są hodowle dobre i złe. Że ma wybór. Że jak chce mieć naprawdę dobrego psa, to nie wystarczy, że rodzice są ślicznymi championami. Że oprócz wyglądu ważne są też zdrowie i psychika. Że w dobrej hodowli dąży się do uzyskania psów zdrowych, psów ze wzorcową psychiką i psów ładnych jednocześnie. Niestety ludzie mający wpływ na kierunek hodowli ON w Polsce bardzo dobitnie pokazali na jakim kierunku hodowli im zależy. A zależy im na hodowli łatwej. I pewnie dzięki temu - dochodowej :shake: A ci ambitniejszi, ci rzetelni nadal dzięki temu będą przez Kowalskiego postrzegani, jako nawiedzeni wariaci... Bo "odgórnie" pokazano mu, że owczarki z hodowli ambitnych mają dokładnie taką samą wartość, jak te z hodowli byle jakich...
-
[quote name='mch']jak hodowca jest ambitny to wybaczcie ale te przepisy mu chyba nie przeszkadzają takowym byc nadal ,prawda ??? :evil_lol:[/quote] Nie przeszkadzają mu być. Ale niestety przeszkadzają mu w byciu postrzeganym, jako rzetelny i ambitny. Bo dzięki takim durnym przepisom tworzy się stereotyp Polski, jako zagłębia owczarkowej miernoty :shake: [quote name='mch']asher piszesz biznes -ale dzieki komu ten biznes sie kreci ,dzieki nabywcom , tylko i wyłacznie są byle jakie hodowle , rozmnazalnie na obrzezach miast ( u nas jest kilka jedna ma ok 70 psów) . uswiadamiac ,uswiadamiac ,odradzac psa wszystkim co to zostają im resztki z obiadu i nie mają z nimi co robic i po to im pies , a owczarki takie ładne przeciez :loveu: som.[/quote] Jasne. Ale niestety niewiele się zdziała bez odgórnych uregulowań. Bo ilu ludzi przekonasz? Połowę z tych, z którymi miałas okazję dyskutować, doradzać? Połowa to i tak niezły wynik. A druga połowa i tak weźmie psa od rozmnażacza, który "produkuje" masówkę... A gdyby powstały odpowiednie uregulowania prawne - i ogólne dotyczace hodowli wszelakich psów i szczegółowe regulujące kwestię hodowli ON - to rozmnażaczy byłoby mniej. A jakby było ich mniej, to przeciętny Kowalski miałby do nich trudniejszy dostęp. A jakby miał trudniejszy dostęp, to może zamiast kupowac byle co byle gdzie - nie kupiłby w ogóle? A jakby nie kupił w ogóle, to biznes rozmnażacza stałby się mniej opłacalny...
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='malawaszka']ja sobie od razu przypomniałam widoczek ze zdjęć Asher jak to Sabina zabrała Boogiemu piłeczkę i on na nią krzyczał i taka nadzieja we mnie wstąpiła[/quote] No jasne, nie ma to jak zwalic winę na asher i jej burki :placz: :placz: :placz: A następnym razem weź pod uwagę to, że Sabina jest człapakiem, a po drugie znają się z Bugajskim mniej więcej od 4 lat. A on dopiero ok. rok temu ośmielił się na nią po raz pierwszy zaszczekać :diabloti: [quote name='malawaszka']nic ciekawszego nie było do focenia w terenie :shake: [URL]http://img511.imageshack.us/img511/3210/dsc0036kw4.jpg[/URL][/quote] Jak to? :crazyeye: A gryzące się baby? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='AnkaG']Elitesse to koo były od razu zapakowane w sreberko. Prawie jak w reklamie ze świstakiem.:evil_lol:[/quote] :roflt: :roflt: :roflt:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Agnes, skoro dyskusja cię wciąga, to pozwole sobie jeszcze pisać tutaj, nie na priw. Jesli jednak nie chcesz, żeby zasmiecac ci galerię, to daj znać ;) [quote name='Anza&Hacker']Nie w moim przypadku nie ma awersji. Może nie wiesz, ale halter nie służy do tego, żeby pies się na nim prowadzał, sam się pociagał i "karcił" za to. Halter w ogóle nie jest do ciągnięcia w nim, wykrzywiania nim łba, czy pociągania psa etc. :shake: Prawidłowo użyty halter pełni funkcję management'u - tak samo jak smysz, i obroża, czy szelki (kiedy na nich psa nie pociągami itp. oczywiście). Jeden koniec smyczy powinien być przypięty do obroży/szelek, a drugi do haltera i smycz przy halterze powinna być luźna - u mnie luźna jest cały czas(!). W moim wypadku uzda stanowi jedynie management, który przydatny jest kiedy pies zechciał by wyjść z obroży/szelek, czy zerwać sobie smycz, żeby np. rzucić się na innego psa, który się uwcześniej 'zaczoł' ;) Anza&Hacker, czegoś nie rozumiem :niewiem: Piszesz, że "halter w ogóle nie jest do ciągnięcia w nim, wykrzywiania w nim łba, czy pociągania psa". A zaraz potem piszesz: "w moim przypadku uzda stanowi jedynie management, który przydatny jest, gdyby pies zechciał by wyjść z obroży/szelek (...) żeby np. rzucić się na innego psa". No to jak ten "management" wtedy działa? :hmmmm: To znaczy - jak działa u was? Bo jak działa w ogóle, to wiem - własnie wykręca psu głowę, w momencie, gdy pies szarpnie. Pozwolę sobie zacytowac za stroną http://www.dogs.gd.pl/kliker/ "P+, to coś, co jest dodane i redukujące dane zachowanie, zmniejszające szansę jego powtórzenia" " R- to coś, dla uniknięcia czego pies będzie pracował. R- uczy psa przede wszystkim tego, jak uniknąć czegoś nieprzyjemnego, niepożądanego."Nie ważne więc, czy smyczy/obroży/haltera uzywasz, jako narzedzia szkoleniowego, czy tylko jako managementu. Cel użycia danego narzędzia nie ma tu w ogóle znaczenia. W chwili, kiedy smycz/obroża/halter posłużą do skorygowania zachowania psa - to dzieje się to poprzez bodźce awersyjne. I to bez względu na to, czy szarpnie właściciel, czy szarpnie się sam pies. Nawet stosując tzw. metodę drzewka, wobec psa będącego w zwykłej paskowej obroży, nie w kolczatce, nie w zacisku - też stosuje się bodźce awersyjne. Bo dla psa ciągnącego np. do pełnego ciekawych zapachów trawnika unieruchomienie go w miejscu będzie dyskomfortem. W momencie kiedy pies jest w halterze i pociągnie - to też stosuje się bodźce awersyjne. Bo jak pies będący w uździe pociągnie, to przypięta do haltera smycz spowoduje wykręcenie psiego łba, czyli spowoduje dyskomfort. Choćbyś więc nie wiem, jak się broniła, i nie wiem jakich określeń na to używała - halter to jest awersja. Naprawdę nie wiem skąd przekonanie - pokutujące zwłaszcza u osób, które szkolą tzw. metodami pozytywnymi - że awersja to tylko szarpanie psa, czy sprawianie psu bólu :niewiem: Skoro awersją są wszystkie te bodźce, które powodują u psa dyskomfort. Przeciez awersją jest nawet zwykłe "fe"... I moim zdaniem głupotą jest "odgórna", opierająca się na "ideologii" klasyfikacja, które bodźce awersyjne są słabsze - więc o nich można twierdzić, że "to tylko management, a nie awersja", a które silniejsze - więc te są "wstrętne". Bo to zależy i od psa i od okoliczności, w jakich te bodźce stosujemy. Na przykad dla mojego psa korekta kolczatką w momencie, kiedy jest w trybie pracy, kiedy jest nakręcony na łup będzie tylko delikatnym sygnałem, że coś robi nie tak - po którym to sygnale (awersyjnym, a jakże) pies błyskawicznie się "zresetuje" i nadal będzie w pełnej gotowości do pracy. Ale za to nawet jak najdelikatniejsze szarpnięcie się na zwykłej obroży podczas zwykłego spaceru spowoduje, że mi się pies na kilkanaście minut wytnie... Choć przecież "na logikę" szarpnięcie kolczatką powoduje większy dyskomfort, niż szarpnięcie na zwykłej obroży z taśmy- i to w wykonaniu samego psa, nie moim. Dlatego nigdy w życiu nie złozyłabym Bugajskiemu haltera. Jako narzędzie szkoleniowe jest zupełnie nieprzydatny, żadnej komendy się nim nauczyć nie da, jest tylko managementem. Ale jako management opierający się na silnej awersji - zmasakrowałby psychikę mojego delikatnego psa...
-
Rany, jakie ostre fotki :loveu: też chcę takie robić :placz: No nie zartuj :crazyeye: Zamiast gratisowej karmy dostałas gryzaka? :crazyeye: Który to sklep taki cwany? :mad:
-
[CENTER][B][FONT=Comic Sans MS][SIZE=5][COLOR=plum]Alu, wszystkiego najlepszego!!!!!!![/COLOR][/SIZE][/FONT][/B][/CENTER] [CENTER][B][FONT=Comic Sans MS][SIZE=5][COLOR=#dda0dd][IMG]http://inapinkbox.com/store/images/birthday%20bouquet.jpg[/IMG][/COLOR][/SIZE][/FONT][/B][/CENTER] [CENTER][IMG]http://tn3-2.deviantart.com/fs17/300W/f/2007/189/1/2/Topsy_Turvey_Birthday_Cake_by_pinkcakebox.jpg[/IMG][/CENTER] [quote name='malawaszka']ja sięzastanawiam czy u moich dziewczynek to pierdzenie nie przez tego wirusa :hmmmm:[/quote] Ja przepraszam... Rozumiem, że sprawa poważna i w ogóle... Ale, jak to przeczytałam, to się posikałam :lol::lol::lol: Aaaaa, Waszka, jesteś moją idolką!!!:bigok: :megagrin::megagrin::megagrin: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: [B]Alu,[/B] Ozulkowi zdrówka życzę :kciuki:
- 78403 replies
-
Sama musisz sprawdzić, czy byłaby dobra ;) Na pewno zamów najpierw jakis nieduży worek, żeby potem nie mieć zagwozdki komu upchnąć 14 kg karmy, ktorej twoj pies nie chce jeść :evil_lol: ;) Albo po prostu go przegłódź :diabloti: Nie wierzę, że głodny labrador nie zje tego, co mu dasz :cool3:
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']nie może wszystkiego nienawidzić nie ? dobre istoty lubi :evil_lol: i to podkreśla ...[/quote] A! To rozumiem :) [quote name='Vectra']a dziś jak puściłam pieski na działce , stałam oparta tyłem o brame , to mój sąsiad chciał mnie przestraszyć :shake: dowcipniś w morde mać :angryy: :angryy: dobrze , że jednak ogrodzenie jest zmienione i brama solidna i wysoka , bo Lalunia chciała sąsiada skarcić :evil_lol: ale on chyba dopóki mu Lalka dupy nie wygryzie nie nauczy się by się do niej nie odzywać w stylu "do budy , Lalka zamknij się ... " bo to tak działa jak bym powiedziała Lalka bierz go :evil_lol:[/quote] To by się nazywało "selekcja naturalna" :evil_lol:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Szkoły są różne - jedni zalecają trzymać się tego, co psu służy i nieeksperymantować, inni wręcz przeciewnie - twierdzą, że zbyt monotonna dieta "rozleniwia" żolądek. Ja zmieniam karmę co kilka miesięcy. Może nia dlatego, że psom się nudzi, bo to łakomczuchy i nie grymaszą. Mnie się nudzi ;) Ale jakbym miała np. alergika, to byłabym pewnie ostrożniejsza.
-
Lucy, a ciebie gdzie wcięło? :???:
-
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
asher replied to arima's topic in Foto Blogi
Pysiu, to znaczy, że jesteś nie tylko pysnięta, ale i tipśnięta? :shock: A historia super :megagrin: :megagrin: :megagrin: -
Witaj Anika. Miłego klikania :) I czekamy na zdjęcia :) A obsługi forum szybko się nauczysz. Tylko uważaj - to uzależnia ;)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']moja Lalusia na szczęście nienawidzi tylko panów :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: więc obawiam się że w jej towarzystwie z romansowania nici :diabloti:[/quote] No, ale dlaczego "na szczęście"? :hmmmm: :evil_lol:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Paulina, u nas też jakis wirus szaleje, do naszego weterynarza też przyszło już kilka psów z wymiotami i krwistą biegunką... :shake: Jak już Idalia wydobrzeje, to może wzmocnij jej odporność - to jedyna rada na wirusy. Możesz jej na przykład podawać rozcieńczony w wodzie i odstany kilkanaście godzin miodek, jesli lubi, wyciąg z jeżówki purpurowej, albo po prostu beta glukan. I spkojnie, nie rozpatruj prozaicznej infekcji w kategorii znaków od losu :mad: Bo oszalejesz z nerwów ;)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='Doginka'][B][SIZE=3]Nieprawda:shake: - mój Gordon broni mnie zawzięcie!!![IMG]http://e-psy.pl/images/smiles/starwars.gif[/IMG][/SIZE][/B] [B]Raz zaczepił mnie pijaczyna jakiś i myślałam, że Gorduś go zeżre żywcem:crazyeye:, a dziś bronił mnie przed facetem, który sobie stanął koło mnie i patrzył się dziwnie. Ale Gorduś go pogonił:multi:[IMG]http://e-psy.pl/images/smiles/dog.gif[/IMG][/B][/quote] Ups. No to dla panny na wydaniu sznaucer się nie nadaje... :megagrin:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
No i chyba - jak w swoim? Skoro używasz haltera? Bo halter, to też jest awersja i to na dodatek bardzo silna. Z jednym się zgodzę - haltera łatwiej jest "używać", bo własciwie nie używamy go my, a pies. Ale ja szczerze mówiąc wolałabym psa na tak silną awersję nie narażać...
-
Charakter wilczaka... tu mam wątpliwości...
asher replied to zPeronowki's topic in Czechosłowacki wilczak
Nie będę się spierać, bo nie mam możliwości zapoznania się z sytuacją, o której rozmawiamy ;) -
Agnes, akurat mnie się z kolczatki tłumaczyć nie musisz ;) Wcale nie uważam, ze jej używanie jest zbrodnią. Więcej - uważam, że halter to silniejsza awersja dla psa, niz kolce. Denerwują mnie po prostu uwagi o "strasznych, wstrętnych kolczatkach", tak samo, jak denerwowałoby mnie wtrącanie się w jakąkolwiek inną dziedzinę czyjegoś życia. Bo co innego po prostu zapytać, a co innego zapytać sugerując, że jest się złym właścicielem, bo się "wstrętnych" rzeczy używa... Ale nie chcę tu rozpętywac burzy, więc jak dla mnie EOT ;)
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
asher replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='saJo']a snieg bedzie lezal na kazdym terenie, czy trawiasty, czy nie trawiasty :eviltong:[/quote] A od czego łopaty? :razz: Toż to znakomita rozgrzewka przed treningiem :evil_lol: Zwiewam, bo się wkurzy i mnie zbanuje :evil_lol: :scared: -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=red][B]:razz::razz:...a ja poprosze o najświeższe wieści :grins:[/B][/COLOR][/FONT][/quote] Wiesz, ja bym się tak nie domagała :shake: Bo może się okazać, że one nie takie znów świeże :evil_lol:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
No cóż... Biznes jest biznes... Te zmiany idą w kierunku wygodnym dla hodowców i do tłuczenia kasy na szczeniakach... Raz, że dodatkowe wymogi, to dodatkowe wydatki, dwa, że psy ze wszystkimi popędami na miejscu straciłyby na popularności, bo nie bardzo komponowały by się z kanapą. I ok, ja rozumiem, że i takie onki są "potrzebne". Niech więc sobie te wymagania do "zwykłej" hodowlanki nie będą zbyt wysokie. Ale szkoda, że licencją będzie się promować psy byle jakie psychicznie, byleby ładne były :shake:
-
Charakter wilczaka... tu mam wątpliwości...
asher replied to zPeronowki's topic in Czechosłowacki wilczak
[quote name='Magri_SP']Asher nie mowie o doroslych psach, te ktore widuje w takiej sytuacji, najstarszy ma chyba rok i 5 miesiecy, a najmlodszy ONek ma zaledwie 5 miesiecy, i jest to o tyle smutne, ze ten maluch nawet nie wie co to zabawa z psami, bo na spacer przychodzi ze swoja pania i treserem (nie bede opisywal jego metod bo moim zdanie facet nadaje sie tylko na donos do TOZ-u). Wyobraz sobie sytuacje, gdzie taki maluch wedruje przez pola mokotowskie, dziesiatki psow dookola i on w oczach ma taki smutek ze tez by poganial chwile, ale mu nie wolno, bo spacer to chodzenie przy nodze i wykonywanie komend, i tak przechodzi przez caly spacer[/quote] Wiesz, bardzo możliwe, że w innych godzinach ten maluch przychodzi po to, żeby się pobawić ;) No bo chyba nie na kazdym spacerze jest trener? I nie ma dla mnie absolutnie nic oburzającego w tym, że podczas szkolenia włąsciciel skupia psa na sobie. Czy ty podczas szkolenia pozwalasz swojemu psiakowi wyłamywac komendę i lecieć do zabawy z innymi psiakami? Jak wreszcie będę miała szczeniaka, to też będę jeździła z nim w różne miejsca, m. in zapsione, żeby szlifować posłuszeństwo - oczywiście we właściwym czasie, zależnym od stopnia zaawansowania w szkoleniu. Moja znajoma chodziła ze szczeniakiem do przedszkola na Bemowo, chyba nawet do Baritusa :cool3: I szkoleniowiec wprowadził zasadę, że w przerwach psiaki się ze sobą nie bawią. Tylko z właścicielem! Prosił, żeby przestrzegac tego nawet poza szkoleniem - tzn. nie spotykac się na wspólnych spacerach. Dla mnie to całkiem zrozumiały wymóg - bo jeśli właściciel jest niedoświadczony, to potem na szkoleniu bardzo trudno będzie mu utrzymac uwagę psiaka na sobie. -
Charakter wilczaka... tu mam wątpliwości...
asher replied to zPeronowki's topic in Czechosłowacki wilczak
[quote name='Gaga']Asher- nie istnieje taki stopień wyszkolenia psa ani taka rasa, które dadzą Ci 100 % gwarancji.[/quote] Istnieje :diabloti: Pluszowy owczarek niemiecki (jak z innymi rasami to nie wiem :shake::evil_lol:). [quote name='Magri_SP']Codziennie spotykam psy ktore sa jak maszynki, ale te psy sa smutne, nie bawia sie z innymi psami, dla nich jedyny sluszny towarzysz to ich wlasciciel, bo tak je wyszkolono, i siedzi pozniej taka bida przy nodze i ma w oczach zal, a pancia czy pancio gadaja przez tel i maja wszystoko w nosie bo pies wyszkolony siedzi przy nim i jest na spacerze.[/quote] Nie do końca się zgodzę. Dorosły pies raczej nie ma nadmiernych tendencji do zawierania coraz to nowych psich znajomości. A jeśli ma, jeśli inne psy i zabawa z nimi są dla niego bardziej interesujące, niż właściciel... No cóż, dla mnie są to po prostu braki w wychowaniu i nieumiejętność przekonania psa, że to z nami jest najfaniej :shake: Mieszkam w mocno zapsionej okolicy. I mnie z kolei bardzo smuci widok psów, które radośnie hasają sobie z innymi pieskami, podczas, gdy ich właścicile stoją sobie i plotkują, tylko kątem oka zerkając, co porabiają ich psy. Cyrk zaczyna się w momencie, kiedy następuje koniec spaceru i trzeba te rozhasane pieseczki powylapywać na smycze :diabloti: Bo ludziom doskonale poszło nauczenie psa, że właściciel jest nudny, jak, cytat: "zupa rybna" :lol: Oczywiście biorę poprawkę na to, że wilczaki mogą być "inne" ;) Choć ich bliższe, niż pozostałych ras pokrewieństwo z wilkami wskazywałoby raczej na mocniejszą "stadność", niż przeciwnie... :niewiem: